| |
Szalony wzrost cen paliw powoduje poważny uszczerbek w budżecie torontońskiej policji.
Przy każdym skoku cen benzyny o jednego centa na litrze, Toronto Police Service musi wydać dodatkowo 70.000 dol. rocznie, jak poinformował rzecznik policji Mark Pugash.
Policja nie ma wyjścia - niezależnie od cen benzyny musi oferować obywatelom usługi na tym samym poziomie. Nie może być mowy o oszczędnościach.
Na paliwo muszą być środki, więc tnie się koszty gdzie indziej.
W roku 2006 policja torontońska wydała 5,8 mln dol. na paliwo dla wszystkich swoich pojazdów - 1300 samochodów. W 2007 roku kwota ta skoczyła do 6,3 mln dol.
W 2008 roku prognozy są przerażające - 7,4 mln dol.!
Policja w London, w celu zredukowania wydatków na paliwo o 25 proc., postanowiła przejść na propan. Niestety, ceny tego gazu także podskoczyły.
Pugash mówi, że jasne jest, iż trzeba wybrać bardziej ekologicznie przyjazne rozwiązania, aby zaoszczędzić.
W chwili obecnej rozważa się możliwość zakupienia pojazdów typu hybrydy, a także dużo mniejszych samochodów, którymi mogliby jeździć policjanci zajmujący się kontrolą parkowania.
© Copyright 2003 by GAZETA Inc.
Opublikowane w Internecie za wiedzą i pozwoleniem wydawcy "Gazety"
www.gazetagazeta.com
|
|