Dziennik Polonii w Kanadzie
www.gazetagazeta.com
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Biskupi ostrzegają przed szczepieniem
Bartek Bonikowski
Jul 4, 2008
 
 

Sześciu biskupów katolickich z Alberty namawia rodziców, aby dowiedzieli się więcej o szczepionce przeciwko wirusowi HPV (Human Papillomavirus - brodawczak ludzki), powodującemu raka szyjki macicy, zanim podejmą decyzje o tym, czy ich córki powinny być szczepione.

Rząd Alberty niedawno ogłosił, że szczepionka przeciwko HPV będzie od września udostępniona uczennicom piątych klas, a od następnego roku, uczennicom dziewiątej klasy, ale wyłącznie za zgodą ich rodziców.

W Albercie, ok. 40 kobiet umiera co roku na raka szyjki macicy. Ale szczepienie przeciwko brodawczakowi stało się tematem poważnej debaty wśród katolików w całym kraju, bo wirus ten jest przekazywany drogą płciową, więc infekcja jest możliwa tylko wśród tych młodych ludzi, którzy są seksualnie aktywni.

Przynajmniej jedno katolickie kuratorium szkolne w Ontario przegłosowało zakaz podawania szczepionki na terenie szkoły.

Na początku miesiąca, urzędnik kościelny z archidiecezji edmontońskiej wypowiedział się ostro przeciwko rodzicom, którzy pozwalają córkom skorzystać z dostępu do szczepionki, bo według niego, jest to znakiem akceptacji seksu przed ślubem.

List od biskupów opublikowany w poniedziałek ostrzega 900 tysięcy katolików z Alberty, aby zdali sobie sprawę z ograniczeń tej szczepionki. Rzeczniczka prasowa kościoła wskazała na to, że według strony internetowej Health Canada, szczepionka chroni tylko przeciwko 70 proc. przypadków raka szyjki macicy i jej pierwsza dawka jest skuteczna tylko przez pięć lat. Według listu, szczepionka jest kontrowersyjna, bo sygnałem, jaki wysyła przy okazji jest to, że "trzeba się spodziewać" kontaktów seksualnych między uczniami.

Biskupi twierdzą, że "przypadkowe lub rekreacyjne stosunki seksualne pociągają za sobą ogromne niebezpieczeństwo dla duchowego, emocjonalnego, moralnego i fizycznego zdrowia młodej osoby. W najlepszym przypadku, szczepionka może być skuteczna wyłącznie przeciwko jednym z tych niebezpieczeństw, czyli zdrowiu fizycznemu."

Kościół katolicki Alberty jest zdania, że istnieją bardziej efektywne metody zapobiegania rakowi szyjki macicy niż szczepionka, która dopiero niedawno została zatwierdzona w Kanadzie.

Kanadyjska Sieć Zdrowia Kobiety (Canadian Women’s Health Network) poleca badania cytologiczne jako alternatywną metodę prewencyjną, do czasu, kiedy więcej będzie wiadomo o długoterminowych konsekwencjach i efektywności szczepionki.

Artykuł opublikowany w sierpniu ubiegłego roku w piśmie naukowym Canadian Medical Association Journal zawierał takie same wnioski. "Dość duża liczba pytań, na które nie ma jeszcze odpowiedzi, zmusza nas do stwierdzenia, że powszechny program szczepień może mieć niezamierzone negatywne uboczne skutki," piszą autorzy artykułu.

Przez następne trzy lata, Alberta wyda 20 milionów dolarów rocznie na szczepienia dla około 40 tysięcy młodych kobiet.

Rzecznik prasowy Alberta Health, Shannon Haggerty odpowiedziała ostrożnie na list biskupów. "Nasza decyzja została podjęta na podstawie dowodów naukowych," powiedziała Haggerty. "Ale ostateczny wybór w sprawie szczepionki należy do szkół i rodziców, bo jest to program nieobowiązkowy." Katolickie kuratoria w Edmontonie i Calgary twierdzą, że zdecydowały się uczestniczyć w programie szczepienia, ale że będą przekazywały odpowiednie informacje rodzicom, aby pomóc im "podjąć w pełni świadomą decyzję."



© Copyright 2003 by GAZETA Inc.
Opublikowane w Internecie za wiedzą i pozwoleniem wydawcy "Gazety"

www.gazetagazeta.com