Dziennik Polonii w Kanadzie
www.gazetagazeta.com
USA
Bush przyznaje się do strat w Afganistanie
Na podst. PAP
Jul 4, 2008
 
 

Prezydent George Bush przyznał, że wojska USA i NATO poniosły ostatnio duże straty w Afganistanie, ale zaznaczył, że także dla talibów ostatni miesiąc był "ciężki".

W czerwcu zginęło w Afganistanie więcej żołnierzy USA i koalicji międzynarodowej niż w jakimkolwiek dotąd miesiącu od początku wojny w tym kraju w 2001 r. Bush jednak starał się podkreślić sukcesy w walce z ekstremistami islamskimi.

"To był ciężki miesiąc w Afganistanie, ale także dla talibów. Jednym z powodów, dla których mieliśmy więcej strat, było to, że walczymy z twardym przeciwnikiem.

Nie lubią oni naszej obecności w Afganistanie, gdyż uniemożliwiamy im bezpieczne schronienie w tym kraju" - powiedział.

"Ufam, że nasza strategia będzie skuteczna - stawić czoło talibom, elementom Al-Kaidy i jednocześnie popierać rozwój wolnego społeczeństwa przez dobrą politykę gospodarczą, edukacyjną i zdrowotną" - dodał.

Poproszony o skomentowanie doniesień o przygotowaniach Izraela do ewentualnego ataku na Iran oraz o irańskich zapowiedziach blokady cieśniny Ormuz w odwecie za agresję - co byłoby wyzwaniem dla USA, gdyż przez cieśninę tę okręty amerykańskie wpływają do Zatoki Perskiej - Bush starał się rozproszyć obawy, że sytuacja w regionie się zaostrza.

"Zawsze mówiłem, że wszystkie opcje (w konflikcie z Iranem) są niewykluczone, ale pierwszym wyborem dla USA jest rozwiązać ten problem w drodze dyplomatycznej" - powiedział.

Przypomniał, że Waszyngton stawia tu na "multilateralną dyplomację", aby wraz z innymi krajami zmusić Teheran do rezygnacji z budowy broni atomowej. "Odnotowujemy tu postępy" - oświadczył.

Na konferencji prasowej przed Białym Domem, zwołanej z okazji rychłego wyjazdu Busha na szczyt G8 do Tokio, prezydent potwierdził także wolę dyplomatycznego rozwiązania konfliktu z Iranem wokół jego programu nuklearnego.

Zapytany, co chce osiągnąć podczas szczytu G8, Bush odpowiedział, że zapewni jego uczestników, że Ameryka "nie stanie się protekcjonistyczna", gdyż wierzy w wolny rynek i wolny handel.

Zaapelował tu do opinii publicznej w kraju o wywarcie nacisku na Kongres, aby zniósł zakaz wierceń ropy i gazu na dnie mórz u wybrzeży USA oraz w arktycznym rezerwacie przyrody na Alasce.



© Copyright 2003 by GAZETA Inc.
Opublikowane w Internecie za wiedzą i pozwoleniem wydawcy "Gazety"

www.gazetagazeta.com