| |
Minister finansów Ontario Dwight Duncan wyraził w czwartek pewność, że prowincji nie grozi recesja, mimo że dane liczbowe wskazują, że jest ona w pół drogi do tego stanu.
Ogłoszone w czwartek dane pokazują, że w pierwszym kwartale tego roku w gospodarce Ontario nie tylko nie było rozwoju, ale nawet zanotowano pewien spadek PKB - o 0,3 proc.
Przyczynami tego stanu, według ministra Duncana, jest zła sytuacja gospodarcza w USA i wysoka cena paliwa.
Recesję definiuje się jako sytuację, kiedy negatywny wzrost notuje się przez dwa kolejne kwartały.
Rząd nie zamierza zbaczać z obranego kursu inwestowania w szkolenia zawodowe, infrastrukturę i najnowsze technologie, przy jednoczesnym obniżaniu kosztów prowadzenia działalności przez sektor biznesu.
Duncan jest przekonany, że to sposób na wzmocnienie ontaryjskiej ekonomii i przejście przez trudniejsze czasy bez większego uszczerbku.
W Ontario ma miejsce sytuacja, gdzie część sektorów takich jak przemysł motoryzacyjny, przeżywa poważny kryzys, a inne - rozwijają się w dobrym tempie.
Poprawę i wzrost widać w zatrudnieniu i w budownictwie mieszkaniowym, mimo spadku eksportu i inwestycji.
Tym mieszkańcom prowincji, którzy tracą pracę, rząd zamierza pomagać.
W skali rocznej, spodziewany jest niewielki rozwój, na poziomie ok. 0,7 proc. Jest to jednak najniższy poziom rozwoju od czasu recesji na początku lat 1990.
© Copyright 2003 by GAZETA Inc.
Opublikowane w Internecie za wiedzą i pozwoleniem wydawcy "Gazety"
www.gazetagazeta.com
|
|