| |
Z cyklu: Nic nie cieszy tak jak życie
Rozpoczęło się lato, to kalendarzowe i to w sercach, kiedy rwiemy się gdzieś w plener, kiedy marzymy o wyjazdach, wycieczkach i letnich uciechach.
W ostatniej rozmowie telefonicznej koleżanka określiła to tak: no wreszcie, wskakuję w letnią wydekoltowaną kieckę i lecę, lecę w lato, póki trwa, bo nic mnie tak nie cieszy, jak letnia gorączka towarzyskich spotkań, imprezy w ogródkach ukwieconych letnim zapachem wieczoru przy kieliszku dobrego wina. Przyznałam jej rację i na dodatek słuszność; nic nas tak nie ożywia, jak oczekiwanie lata i letniej przygody.
Wiesz co, dodała, chciałabym tego lata zacząć grać w golfa, co ty na to? Wspaniały pomysł rzuciłam szybko, bo i mnie marzy się lato z wypadami na pole golfowe, ale tylko marzy, bo lato jest dla mnie tylko pracą, a przyjemności muszą poczekać na wrzesień.
I kiedy tak sobie marzyłam sama o tym, jak by to miło było oddać się zabawie golfowania przy letniej słonecznej pogodzie wpadł do mojej poczty e-mail o tytule, który pasował do tematu marzeń. Tyle, że kiedy go przeczytałam, moje myśli pognały w zupełnie inną stronę, z rozrywkowego marzenia o nauce gry w golfa do znacznie poważniejszego tematu: …moich własnych piłeczkę golfowych.
Nim namieszam już całkiem i do końca, podzielę się z Państwem tą historyjką, której tytuł brzmi: "Słoik majonezu i dwie filiżanki kawy".
Pewnego dnia na salę wykładową katedry filozofii wszedł profesor trzymając w rękach wielki, ale pusty słoik po majonezie. Kiedy na sali zebrali się już jego studenci, profesor zaczął napełniać słoik piłkami golfowymi. Kiedy już wypełnił nimi cały słoik zapytał swoich studentów: czy słoik wydaje się wam pełny? Tak, odpowiedzieli studenci. Na to profesor wyjął spod stołu woreczek małych kamyczków i zaczął wsypywać je do słoika. Kamyczki zaczęły wypełniać przestrzeń pomiędzy piłeczkami, zmieściło się ich tam całkiem sporo. Czy teraz słoik wydaje się wam pełny, zapytał? Tak, jest pełny odpowiedzieli studenci, na to profesor wyjął spod stołu woreczek piasku i wsypał go do słoika. Ziarenka piasku zaczęły wypełniać wolne przestrzenie pomiędzy piłeczkami i kamyczkami, potrząsnął z lekka słoikiem i dosypał jeszcze piasku. Czy teraz jest już pełny, zapytał znowu i znowu rozbawiony już chórek studentów odkrzyknął: jest pełny. Na co profesor wyjął spod stołu dwa kubki kawy i wlał je spokojnie do słoika. Oczywiście płyn spokojnie wsiąkł w piasek, co już do reszty rozbawiło całą grupę. Prosimy o wyjaśnienia, krzyknął któryś ze studentów.
A oto jest i wyjaśnienie, podtrzymał konwersację profesor: wyobraźcie sobie, że ten pusty słoik reprezentuje wasze życie. Piłeczki golfowe reprezentują wszystko to, co jest w waszym życiu najważniejsze: rodzinę, dzieci, bliskich, przyjaciół, wasze pasje i wszystko to, co sprawia, że czujecie się szczęśliwi. Jeśli wszystko inne zniknęłoby tajemniczo z waszego życia, a zostałyby tylko "piłeczki" to wasze życie byłoby pełne i spełnione! Czyż nie tak? Jasne, odkrzyknął chórek studentów.
Profesor kontynuował: kamyczki reprezentują inne ważne sprawy waszego życia: pracę, szkołę, karierę, dom i na przykład wasze wymarzone auto.
Całą resztą waszego życia to jest piasek, rzeczy drobne i drobniejsze. Gdybyśmy najpierw do słoika wsypali piasek nie byłoby miejsca w słoiku naszego życia na piłeczki i kamyczki, piasek wypełnił by po wieczko cały słoik. To samo odnosi się do naszego życia, jeśli wypełnimy go po brzegi "małymi sprawami" ,nie będzie w nim miejsca na rzeczy ważne i najważniejsze, jak nasze pasje i radości, nasze szczęście, chwile.
Musimy więc skupić naszą uwagę na tym, co w naszym życiu przynosi nam szczęście: na naszych najbliższych, na radościach naszego życia. Poświęćcie trochę czasu na zabawę ze swymi dziećmi, na spacer ze swymi rodzicami i przyjacielską rozmowę. Zaproście swoją połowę na obiad do restauracji bez żadnej okazji, zagrajcie jeszcze raz 18 dołków, jeśli tylko macie na to ochotę, przetańczcie całą noc do białego dnia.
Pamiętajcie o tym, by dbać o siebie i swoje ciało, nie opuszczajcie corocznego badania lekarskiego, choć nic wam nie dolega. Znajdźcie czas na sport, hobby, podróże, czy cokolwiek innego, co sprawia wam radość.
Porządki w garażu, zaległe pranie i inne obowiązki mogą trochę jeszcze poczekać. Bądź pewien, że najpierw wypełniasz swoje życie piłeczkami golfowymi, bo reszta to "tylko" piasek, rzeczy mało ważne tak naprawdę. Bądź pewien, że właściwie ustawione masz własne priorytety, że słoik życia wypełniasz we właściwej kolejności.
Na sali wykładowej zaległa skupiona cisza, ale po chwili padło kolejne pytanie: a co reprezentują owe dwa kubki kawy, zapytał jeden ze studentów. Profesor uśmiechnął się figlarnie: no już myślałem, że mnie nikt o to nie zapyta. A ma się to tak: żeby nie wiem jak pełne i wypełnione po brzegi było wasze życie, to pamiętajcie, że zawsze jeszcze jest w nim miejsce na kawę wypitą wspólnie z przyjacielem, czy przyjaciółką.
Studenci ryknęli gromkim śmiechem, do którego przyłączył się i profesor.
Tyle historyjki o słoiku, piłeczkach, kamyczkach, piasku i kawie.
Z okazji lata, czyli wyjątkowej możliwości do zagrania w te wszystkie gry, które sprawiają nam radość, włączając w to i golfa oczywiście, zapraszam serdecznie do takiej właśnie zabawy. Poszukajmy tego lata własnych piłeczek i pograjmy nimi do upadłego.
Zastanówmy się nad tym wszystkim, co w naszym życiu liczy się najbardziej, ustawmy sobie priorytety w taki właśnie sposób: najpierw piłeczki, potem kamyczki, a na końcu piasek i koniecznie pamiętajmy o kawie!
Kiedy przeczytałam tę historyjkę, coś w moim środeczku poturlało się tu i tam. Zdałam sobie sprawę, że upycham czasami swoje piłeczki po kątach, wiosłując pod prąd w suchym piasku, odmawiając sobie czasami nawet czasu na kawę…
Wiem, że tak robi wielu, bardzo wielu z nas, dlatego proszę wziąć sobie do serca wykład profesora i proszę spędzić to lato poszukując swoich piłeczek szczęścia i nimi proszę grać i bawić się tego lata!
PS Żegnam się z Państwem na te dwa letnie miesiące, ale obiecuję odezwać się we wrześniu i wrócić na naszych konwersacji o życiu. Życzę wspaniale uśmiechniętego słońcem lata i owocnych, radosnych poszukiwań w trawie (mówię tu o piłeczkach golfowych). Do usłyszenia we wrześniu!
Wanda Kasprzycka - psychoterapeuta
Tel./faks 705 898-2994. Adres e-mailowy: kasprzycki@sympatico.ca Zapraszam do dyskusji, dzielenia się swoimi przemyśleniami, proszę o sugerowanie tematów.
© Copyright 2003 by GAZETA Inc.
Opublikowane w Internecie za wiedzą i pozwoleniem wydawcy "Gazety"
www.gazetagazeta.com
|
|