| |
Z cyklu: Porady ogrodnicze "Nie tylko o trawniku"
Czy w naszym klimacie można uprawiać cebulę? Każdy z pewnością odpowie, że tak! Wiemy też dobrze, że szparagi pojawiają się w sklepach na wiosnę, a jabłka dojrzewają jesienią. Wiemy również, że egzotyczne fistaszki pochodzą gdzieś z dalekiego południa, bo uprawia się je przecież w Alabamie, Georgii, czy też Wirginii... A jednak nie jest to prawdą! Fistaszki uprawia się także w południowej części naszej prowincji Ontario!
Orzech arachidowy (łac.Arachis Hypogaea) to osiągająca wysokość około 45 cm roślina zielna. Oznacza to, że rośnie ona tylko jeden sezon i zabija ją zimowy mróz. Swoim pokrojem przypomina nieco dobrze nam znanego ziemniaka. Jej nasiona to miniaturowe orzeszki popularnie nazywane fistaszkami. Bardziej oficjalna, ale znacznie mniej znana wśród miłośników fistaszków jest jeszcze inna nazwa, orzeszki ziemne. W języku angielskim natomiast, zarówno całą roślinę, jak i wytwarzane przez nią orzeszki określa się jedną i tą samą krótką zbitką językową "peanut". W dowolnym tłumaczeniu słowo to oznacza po prostu "groszkowy orzech". Co ciekawsze, właśnie takie określenie jest zaskakująco trafne, i to aż z kilku powodów.
Po pierwsze, swoimi wymiarami orzeszki przypominają rzeczywiście do złudzenia dobrze nam znane ziarnka grochu. Warto wspomnieć tutaj, że sama roślina należy do rodziny motylkowatych (łac. Legumines). Jest ona zatem stosunkowo bliską krewną grochu oraz fasoli, a z innymi orzechami nie ma wiele wspólnego.
Podobnie jak wszystkie rośliny motylkowe, korzenie orzeszków ziemnych "współpracują" ze specyficznymi bakteriami w ziemi. Dzięki temu, wiążą znajdujący się w glebie azot, czyniąc go dostępnym do wzrostu wielu innych uprawianych potem - na tej samej ziemi - roślin. Właśnie z tego powodu, "peanut" wyparł z wielu pól południowej części Nowego Kontynentu uprawianą tam kiedyś bawełnę.
Od chwili wysadzenia małej siewki do gruntu, aż do czasu zbioru plonów, tradycyjne odmiany orzeszków arachidowych potrzebują około 150 ciepłych dni. Warto pamiętać, że okres wegetacyjny południowego Ontario jest jednak nieco krótszy i wynosi co najwyżej 120 dni. Właśnie dla potrzeb uprawy orzeszków arachidowych na terenie naszej prowincji, naukowcy z Uniwersytetu w Guelph wyhodowali specjalną odmianę Valencia. Do uzyskania plonu potrzebuje ona jedynie nieco ponad 120 dni wegetacji.
A zatem, kilkadziesiąt farm uprawia komercyjnie fistaszki wzdłuż wybrzeża jeziora Erie. W Europie, natomiast, fistaszkowe pola spotkać można w całym rejonie Morza Śródziemnego.
Po zakwitnięciu przez rośliny charakterystycznymi żółtymi kwiatami, zaczynają dziać się z nią naprawdę przedziwne rzeczy. Zachowanie rośliny przypominać bowiem zaczyna egzotycznego strusia.
Co prawda, nie chowa ona swojej głowy w piasek, bo takowej przecież nie ma. Jedynie jej pędy kwiatowe zaczynają wyginać się wyraźnie ku dołowi i szybko wrastają w ziemię. Tam, pod ziemią tworzą one grube strąki owocowe. Każdy z nich w swoim środku zawiera od jednego do czterech orzeszków.
A kiedy orzeszki już są w pełni dojrzałe, wykopuje się je i przesusza na słońcu. Warto zauważyć, że w takim surowym stanie, niestety, nie nadają się one zupełnie do jedzenia. Są po prostu niesmaczne. Dobrego smaku nadaje im dopiero lekkie podpieczenie z dodaniem odrobiny tłuszczu.
Fascynująca jest też historia rozprzestrzeniania się uprawy orzeszków arachidowych na całym świecie. Orzechy te znane już były bardzo dobrze Indianom z obszarów dzisiejszej Brazylii przed ponad trzema tysiącami lat. Dopiero jednak z początkiem szesnastego stulecia, portugalscy żeglarze przywieźli je do Afryki. Z kolei, dokładnie sto lat później, przywieźli je z powrotem na Nowy Kontynent, tym razem do Północnej Ameryki, sprowadzeni tutaj z Czarnego Lądu niewolnicy.
W afrykańskim narzeczu Buntu określa się je słowem "nguba", co z czasem na południu USA przekształcone zostało w "goober". Jest to zresztą jeden z niewielu rodzimych afrykańskich wyrazów, który do dzisiaj używa się w Ameryce.
Na Nowym Kontynencie fistaszki początkowo nie znalazły zwolenników wśród białej części jego populacji. Dopiero po zakończeniu wojny secesyjnej w latach 60. dziewiętnastego stulecia dotarły one wraz z powracającym wojskiem na północ. Tutaj, szybko stały się ulubionym przysmakiem, towarzyszącym imprezom sportowym.
Dopiero jednak z początkiem dwudziestego wieku rozpoczęto produkcję tak lubianego przez dzieci masła orzechowego (ang. peanut butter).
Obecnie, ponad jedna czwarta fistaszkowych zbiorów przeznaczana jest właśnie na jego produkcję. Na południu USA istnieje też, nieznany nam zupełnie, zwyczaj spożywania tych orzechów po przegotowaniu.
Obecnie orzeszki arachidowe uprawiane są nieomal w każdym zakątku świata: nie tylko w Ameryce, ale również w Europie, w Chinach, w Afryce, a nawet na wyspach Pacyfiku. Ocenia się, że roczna światowa produkcja przekracza już dwadzieścia pięć milionów ton. W Stanach Zjednoczonych, położone w stanie Wirginia hrabstwo Suffolk uważa się z dumą za światowe centrum uprawy tej rośliny.
Drugi, konkurujący region, to okolice miasteczka Plains w stanie Georgia. Stąd pochodzi zresztą, uprawiający kiedyś na swojej farmie również orzeszki arachidowe, jeden z byłych prezydentów USA Jimmy Carter. Na Cejlonie natomiast z liści tej rośliny sporządza się również herbatę.
Fistaszki zawierają w sobie około 50% oleju. Co ciekawsze, jest w nich również około 25% białka. Dlatego właśnie uważane są przez wielu dietetyków za wartościowy środek odżywczy. Wyciskany z orzeszków olej, poza powszechnym zastosowaniem w kuchni, używany jest również do produkcji margaryny, oraz wysokiej jakości mydeł. Wytłoki natomiast prasowane są w kostki i karmi się nimi bydło. Same łupiny również chętnie jedzone są przez zwierzęta, a siano uzyskane z suszonych roślin stosuje się często jako ściółkę w oborach.
Gdzie w Ontario można zobaczyć uprawę fistaszków?
Kilkadziesiąt rodzinnych farm zajmuje się produkcją orzeszków arachidowych w celach komercyjnych.
Wiele z nich przerzuciło się na tę uprawę z tytoniu, którego produkcja z roku na rok maleje, tym bardziej, że w obu przypadkach używa się ten sam rolniczy sprzęt. Kanada importuje obecnie około dwa tysiące ton fistaszków rocznie. Rodzima produkcja stanowi zatem ułamek produkcji naszej narodowej konsumpcji.
Zainteresowanych wizytą na fistaszkowej farmie odsyłam na internetową stronę: www.canadianpeanuts.com.
Adres farmy oferującej bezpłatne pokazy uprawy tej rośliny: Kernal Peanuts, 393 Norfolk Road 58, Vittoria, Ontario, tel. 519-426-9222.
Życzę przyjemnej wyprawy.
Jan Ogrodnik ma swoją stronę internetową
© Copyright 2003 by GAZETA Inc.
Opublikowane w Internecie za wiedzą i pozwoleniem wydawcy "Gazety"
www.gazetagazeta.com
|
|