| |
Na razie jest to propozycja, by skargi hazardzistów potraktować w sensie prawnym jako tzw. class-action, czyli pozew z powództwa grupowego. Decyzję o takiej kwalifikacji sprawy podejmuje ontaryjski sąd.
Grupą, która ma zamiar domagać się odszkodowania w wysokości 3,5 mld dolarów są tysiące osób uzależnionych od hazardu. Twierdzą one, że prosiły, aby nie wpuszczać ich do ontaryjskich kasyn, ale ich prośby nie zostały wysłuchane.
Sprawa została wytoczona przeciwko Ontario Lottery and Gaming Corporation w Toronto, a w pozwie zawarta jest skarga, że osoby, które zapisały się na program tzw. "self-exclusion", czyli dobrowolnego wycofania się z kasyn, nie otrzymały odpowiedniej pomocy. Program ten jest przeznaczony dla osób, które mają poważne problemy z opanowaniem swojego uzależnienia od hazardu.
Adwokaci Ontario Lottery and Gaming Corporation nie otrzymali jeszcze odpowiedzi na oskarżenie.
Osoby, które zapisują się na program są fotografowane, a ich dane są rejestrowane i przechowywane i dostępne dla pracowników wszystkich ontaryjskich kasyn. Jeżeli zostaną zatrzymani kiedy starają się wejść do kasyna, mogą zostać aresztowani.
Hazardziści są zdania, że program nie działa. Wielu z nich zapisało się z nadzieją, że pozbędą się nałogu, ale uzależnienie popchnęło ich z powrotem w szpony hazardu. Jedna z takich osób przez kolejne dwa lata, niezauważona, grała w kasynach.
Adwokaci uważają, że sprawa jest na tyle poważna, że OLG powinno zastosować jakieś skomplikowane systemy elektroniczne, aby skutecznie identyfikować i powstrzymywać od powrotu do kasyn poważnie uzależnionych hazardzistów.
W Holandii, hazardziści muszą okazać przy wejściu do kasyna dowód tożsamości z fotografią, a dokument ten jest porównywany z danymi z komputerowej bazy danych, aby zorientować się, czy wchodzący nie jest tam odnotowany.
Prawnik Jerome Morse uważa, że sprawa sądowa pomoże uzależnionym hazardzistom, którzy przegrali ogromne sumy pieniędzy, a także ich rodzinom. Ponadto, ma ona zwrócić uwagę na problem, dzięki czemu zostaną, być może, wprowadzone odpowiednie zmiany w kasynach na całym kontynencie.
Do tej pory władze Ontario zawarły ugody w 9 przypadkach dotyczących osób, które zapisały się na taki program, ale nigdy jeszcze nie było mowy o pozwie z powództwa cywilnego.
OLG w przeszłości twierdziło, że to sami hazardziści są odpowiedzialni za to, by trzymać się z dala od kasyn. Korporacja wyraziła zainteresowanie zainstalowaniem specjalnych urządzeń pozwalających na rozpoznawanie twarzy, aby w ten sposób poprawić efektywność systemu kontroli wchodzących do kasyna osób i powstrzymywania przed tym te, które zadeklarował chęć porzucenia nałogu przez zapisanie się na program.
© Copyright 2003 by GAZETA Inc.
Opublikowane w Internecie za wiedzą i pozwoleniem wydawcy "Gazety"
www.gazetagazeta.com
|
|