Dziennik Polonii w Kanadzie
www.gazetagazeta.com
Dobre rady
Ogrody miniaturki
Jan Ogrodnik
Jun 24, 2008
 
 

Z cyklu: Porady ogrodnicze "Nie tylko o trawniku"

Niektórym ogrodnikom śnią się po nocach wielohektarowe ogrody, w których zieleń zanurzyć się można już z samego rana, aby powrócić w świat innych nudnych ludzkich spraw dopiero późnym wieczorem. Spora grupa spośród nas zadowolić się musi jednak urządzeniem ogrodu na niezwykle ograniczonej przestrzeni. Często jest to jedynie maleńki balkonik przylegający do naszego mieszkania. W związku z systematycznie zwiększającą się z dnia na dzień wartością ziemi, wiele ogrodów wokół domów jednorodzinnych również przybierać zaczyna naprawdę miniaturowe rozmiary. Niektórzy żartują, że jak tak dalej pójdzie, to niektóre z nich pokrywać się nieomal będą z rozmiarem chusteczki właściciela. Tworzenie takiego maleńkiego zielonego kącika to naprawdę wielkie wyzwanie. Tutaj liczy się dosłownie każdy centymetr kwadratowy. Uzyskane wyniki dać mogą nam jednak zaskakującą satysfakcję. Oto kilka uwag, na co należy zwrócić uwagę podczas tworzenia takiego miniaturowego ogrodu:

Najlepszą odpowiedzą na ograniczoną przestrzeń ogrodu jest uprawa większości w nim roślin w różnego rodzaju pojemnikach. Mogą to być zarówno ceramiczne jak i plastykowe donice, drewniane kanciaste kontenery, czy też banalne balkonowe skrzyneczki. Aby ogród był naprawdę praktycznie przystosowany do naszego w nim życia, całą powierzchnię przestrzeni ogrodowej warto wyłożyć jakąś utwardzaną powierzchnią. Można użyć prostych chodnikowych płyt wykonanych z zabarwionego kolorantem cementu, albo też nieco bardziej eleganckich płyt ciętych z jakiegoś ozdobnego kamienia. Innym dobrym rozwiązaniem jest zwykły drewniany pomost. Na takiej "podłodze" ustawiamy różnej wielkości kontenery, w których uprawiamy wybrane przez nas rośliny i to zarówno ozdobne jak i jadalne. Można je ustawić spontanicznie albo też bardziej klasycznie, czyli formalnie zachowując dużą skalę symetrii. Wówczas nasze patio przypominać będzie nieco klasyczny średniowieczny wirydarz. Wielką zaletą jest tutaj fakt, że układ pojemników na takiej miniaturowej przestrzeni można co sezon całkowicie zmieniać. To tak jakby co roku miało się nowy ogród! To czynić będzie nasz mały ogródek nawet bardziej atrakcyjnym od typowych, nieco większych ogrodowych założeń. Pojemniki można przy tym nie tylko stawiać na podłodze.

Warto też zawieszać je na płotach, ścianach domu, czy nawet na ogrodowych bramkach. Zainstalowane wzdłuż płotów pergole pozwolą również na podwieszanie pod nimi kolejnych dodatkowych pojemników. To nadać może ogrodowi typowy meksykański charakter.

W ogrodzie zajmującym niewiele powierzchni warto pokusić się o sadzenie już w pełni dojrzałych roślin. W większych ogrodach, chcąc po prostu nieco zaoszczędzić, można sadzić znacznie tańsze młode sadzonki, czekając potem nawet kilka lat, aż wyrosną one do swoich pełnych wymiarów. Jest to szczególnie cenne przy sadzeniu drzew i krzewów. W miniaturowym założeniu natomiast, stać nas za to będzie na kilka nieco większych okazów, które natychmiast stworzą z naszego otoczenia coś w rodzaju dojrzałego raju. A przy okazji, szczególnie tutaj w Kanadzie, znacznie wydłużymy sobie trwający relatywnie krótko wegetacyjny sezon.

To właśnie miniaturowy ogród stwarza również możliwość do odwołania się do kilku naszych zmysłów równocześnie. Nad pachnącym ziołem, czy też wydzielającym cudowną woń kwiatem wystarczy bowiem nachylić się nieco, nie robiąc przy tym nawet jednego kroku. Ten prosty gest pozwoli zachwycić się pięknem ukrytym nie tylko w kształcie, czy kolorze rośliny. Jeżeli natomiast wśród otaczającej nas zieleni ustawimy jeszcze na dodatek miniaturową fontannę, to kojący szmer płynącej w niej wody z pewnością ukoi nasze poszarpane codziennym stresem nerwy. Do miniaturowego ogrodu koniecznie wyszukiwać też trzeba roślin o fascynującym pokroju, czy też intrygującej strukturze liści, pędów, czy też kwiatów. Nasza bezpośrednia bliskość względem nich sprawi, że każda spędzona w ogrodzie minuta będzie momentem przynoszącym poczucie niesamowitości obserwowania czegoś, na co dzień przez innych nie spotykanego. Będzie to rodzaj naszego przywileju, który zupełnie niedostępny jest właścicielom większych ogrodów. W nich bowiem jakże często "idzie się z reguły na ilość, a nie na jakość".

Miniaturowy ogród wymaga od właściciela jednak dużej staranności. Nawet kilka zbrązowiałych liści, czy jedna niezbyt zdrowo wyglądająca roślina zepsuć może cały efekt naszej wielodniowej pracy. Bliskość roślin sprawia też łatwość przenoszenia się na nich chorób, czy też owadów szkodników. Dlatego chore rośliny należy natychmiast usuwać, zastępując je zdrowymi. Ważne jest również systematyczne urywanie przekwitniętych już kwiatów. To stymulować będzie nasze rośliny do ponownego zakwitnięcia.

Najważniejszym jest jednak regularne podlewanie oraz nawożenie. Roślinom rosnącym w pojemnikach ziemia może szybko wysychać. Niektóre z nich podlewać trzeba zatem dwukrotnie w ciągu dnia: rano i wieczorem. Problem rozwiązać można jednak tylko częściowo przez użycie do pojemników specjalnej mieszanki sprzedawanej pod angielską nazwą "Moisture Plus". Zawiera ona specjalne kryształy akumulujące dodatkowe ilości wody. Kiedy ziemia ta staje się sucha, kryształy te oddają z łatwością wodę korzeniom potrzebującym ją roślin. Dzięki takiej ziemnej mieszance, będziemy mogli wyjechać być może na trzy dni poza miasto, a nasze rośliny z tego powodu nie ucierpią. Ponieważ poprzez częste podlewanie, wraz z wypływającą z dna pojemnika wodą łatwo wypłukiwane są składniki mineralne, ogród uprawiany w pojemnikach trzeba nawozić bardzo regularnie, przynajmniej raz na dwa tygodnie. Jednym słowem, miniaturowemu ogrodowi poświęcić trzeba codziennie z pewnością po kilka, a nawet kilkanaście minut.

Posadź i coś do jedzenia!

W miniaturowym ogrodzie można też śmiało uprawiać w pojemnikach rośliny jadalne. Szczególnie nadają się do tego sałata, pomidory, fasola, groch i papryka, a przede wszystkim kuchenne zioła. Te ostanie mogą rosnąć w zwartej grupie, po kilka w jednym dużym pojemniku. Nie ma bowiem większej nagrody, aniżeli obiadek przyprawiony świeżo właśnie zebranymi z ogrodu przyprawami: szczypiorkiem, tarragonem, tymiankiem, czy chociażby banalną dla wielu z nas pietruszką. A smaku doda nam jeszcze wiedza o tym, że nie były one traktowane żadnymi środkami chemicznymi, w przeciwieństwie do przypraw kupowanych w sklepie. Również przyjemność ugryzienia zerwanego prosto z krzaka pomidorka jest z pewnością identyczna,s niezależnie od tego, czy ogród nasz ma kilka hektarów, czy zaledwie kilka metrów kwadratowych i jeden tylko pojemnik z rosnącym w nim dorodnym krzakiem pomidora.

Poszukując nasion czy też sadzonek jadalnych warzyw do naszego miniaturowego ogrodu warto szukać angielskich określeń "dwarf" albo "compact". Rośliny tak opisane również będą obficie rodzić, ale zajmować będą z reguły znacznie mniej miejsca. Niezwykle ważnym jest również dążenie do pionowej uprawa roślin - pamiętajmy, że rośliny rosnące pionowe zajmować będą również mniej przestrzeni, a przede wszystkim powierzchni naszej ogrodowej podłogi. Wybierajmy zatem typy odmian opisane jako "pole" - czyli pnące, aniżeli jako "bush" - czyli krzaczaste. W przypadku pomidorów ważne jest także regularne uszczykiwanie dzikich pędów wyrastających zawsze u nasady kolejnych liści. Wówczas roślina nie będzie się rozrastać na boki ale wyraźnie piąć się w górę. Uprawa w pojemnikach daje nam również inną, jakże często zapominaną korzyść. Wiele roślin może bowiem swobodnie zwieszać swoje pędy wzdłuż ścianek pojemników.

Nawet mała balkonowa skrzyneczka zawieszona pod oknem może dać nam zadziwiającej wielkości plony. Szczególnie przyprawowe zioła mogą w niej rosnąć długo i bardzo obficie. Niektóre z nich, jak na przykład tymianek będziemy ciągle mogli zbierać, na długo nawet po wystąpieniu jesiennych przymrozków. Trzeba tylko pamiętać, aby ta nasza mała ziołowa jadłodajnia, czyli balkonowa skrzyneczka ustawiona była zawsze w pełnym słońcu. To jego światło sprawia bowiem, że nasze rośliny rosną.

Jan Ogrodnik ma swoją stronę internetową






© Copyright 2003 by GAZETA Inc.
Opublikowane w Internecie za wiedzą i pozwoleniem wydawcy "Gazety"

www.gazetagazeta.com