Dziennik Polonii w Kanadzie
www.gazetagazeta.com
Kabaret pod Bańką
Niepowtarzalna Magda
Małgorzata P. Bonikowska
Jun 6, 2008
 
 

Piszę ten tekst w dniu 40. urodzin Magdy Papierz, a do tego w dzień Jej imienin i jeszcze, jakby tego było mało, z okazji 20-lecia Jej pracy artystycznej. Jutro i w sobotę zobaczymy jubileuszowy Papierz Show, ale zanim to nastąpi - posłuchajmy trochę o Niej. Tydzień temu opowiadała nam sama o sobie, więc wiemy już, że te 20, to naprawdę 25 lat na scenie, tylko bała się to rozgłaszać, żeby nie pomyślano, że ma na przykład 50 lat, a nie 40.

Dlaczego w Kabarecie "Pod Bańką" występuje z Gawendą - wiadomo, oboje mają błędy ortograficzne w nazwiskach i to ich zbliżyło.

Ostatnio została koronowana Honorową Miss Polonia w Kanadzie - i słusznie, że dopiero teraz, bo z każdym rokiem staje się bardziej sexy. Może trzeba było jeszcze poczekać.

Zajrzyjmy za kulisy - najpierw rodzinne. Niech opowiedzą o Niej Jej najbliżsi...
 

•••

Andrzej Papierz (brat z Polsce, deczko starszy): Kim Magda jest dla mnie? Dla mnie jest zawsze małą kochaną siostrzyczką. Oto kilka obrazków z naszego rodzinnego życia:
- Jak była bardzo malutka tak się darła, ze wszyscy od niej uciekali, ale chyba dzięki temu, ma tak mocny głos.
- Często w czasie moich imprez zamykałem ją wysoko w regale za szybą, bo wszędzie jej było pełno. Zamykanie w łazience nic nie dawało, ponieważ wychodziła przez okno na balkon, a potem do kuchni.
- Na każdej imprezie rodzinnej chciała być w centrum uwagi i musieliśmy ją stawiać na stołku, albo na pianinie - widocznie dlatego została artystką.
- Jak ojciec ją zabrał na uroczystości w liceum medycznym to wyskoczyła na scenę i zaczęła krzyczeć, aby wszyscy ją podziwiali, bo ma bombową sukienkę.
- Jak się śmiała przy stole to tato jej mówił, żeby się nie śmiała, bo dostanie głupiego męża - odpowiadała: a mama też się śmiała!
- Najbardziej zaskoczyła rodzinę, jak stwierdziła na trzy miesiące przed maturą, że na maturze będzie zdawać chemię.

Andrzej Pugacewicz (mąż od 15 lat, kluczowy filar Kabaretu "Pod Bańką"): Niezastąpiona, wspaniała. Żona, kucharka, artystka, matka. Czy mężczyzna mo-że wymarzyć sobie coś lepszego? To Ona wepchnęła, dosłownie - wepchnęła mnie na scenę, wzbudziła we mnie chęć grania, komponowania, tworzenia. Za to będę Ją zawsze kochał. Mam to szczęście, że dzięki Niej moje życie to nie tylko praca-miseczka-spanko-praca. Nasz dom, od piwnicy aż po dach wypełniony jest muzyką i szalonym życiem artystycznym. Ona dała mi wspaniałego syna, którego zainteresowania dzisiaj są takie, jak nasze. Mamy z Nim świetny kontakt. To wszystko dzięki Niej. Oczywiście, że były trudne momenty, ale dzisiaj nie żałuję ani jednej chwili spędzonej z Nią razem. Życie przy Niej to wielka przygoda.

Michał Pugacewicz (15-letni syn, właśnie przyjęty do prestiżowej artystycznej szkoły Cawthra Park. Gra, śpiewa, jest aktorem, po prostu wdał się w artystyczną rodzinę): Ona jest super. Kocha mnie, pomaga mi bardzo w homework, jest zawsze ze mną, jest dla mnie jak "super woman". Robi to, co robią wszystkie mamy, a oprócz tego robi te niezwykłe rzeczy - śpiewa, komponuje, pisze teksty, występuje w kabarecie. To dzięki Niej ja chcę robić to samo. Mama uczy mnie aktorstwa i to jest cool. To mama w dzień, a artystka w nocy. Fajnie, że to Ona mnie urodziła. Przy Niej nie grozi mi nuda.

Jak już wszystko zorganizuje, ustawi, wyda dyspozycje, zadzwoni, ochrzani - nareszcie może sobie zapalić i uśmiechnąć się do życia
 

•••

Zapytałam o zdanie innych, nie członków rodziny. Oto, co powiedzieli mi w odpowiedzi na "Hasło: Papierz" (w kolejności czysto alfabetycznej, dlatego nasz Naczelny jest pierwszy...).

Zbigniew Bełz (wydawca i redaktor naczelny "Gazety", wieloletni wierny sponsor z prawdziwego podziwu): Zawsze mnie zastanawia, gdzie w tej małej kobietce mieści się ten gigantyczny talent i wiele innych wartościowych i niezwykłych cech. Potrafi wzruszać, bawić, jest jak kameleon i nigdy nie przestaje zadziwiać mnie swoim bogactwem wyobraźni, warsztatem i energią. Ale widocznie przez te 40 lat wszystko to sobie skrzętnie poukładała, i niech Jej tak to zostanie.

Agnieszka Fatyga (aktorka, piosenkarka, muzyk, poetka, artystka wszechstronna): Magda - jedna z najzdolniejszych, a na pewno najbardziej wszechstronnych artystek kabaretowych, jakie znam (oprócz mnie, oczywiście, czyli jesteśmy takie dwie). Marlena Dietrich i Irena Kwiatkowska w jednym, i do tego z głosem Edith Piaf. Czego się dotknie, zamienia w złoto. Oczywiście, na scenie, bo w kuchni (wiem, ucztowałam) wszystko jest jak należy: kucharze francuscy zagrożeni, za to tempo przygotowania... Magda robi pyszny obiad w czasie, w którym ja otwieram zaledwie kapsel od butelki. Dziękuję raz jeszcze Magdzie i Chłopakom i wszystkim ludziom z Kabaretu. Mówiłam, mówię i będę mówić: czym Hemar w Londynie, tym Bańka w Totonto- najbardziej wysuniętą na zachód, wysokogatunkową placówką Niepodległej, Intelektualnej, Inteligentnej i Radosnej Polski. Magdę otaczają piękni i przystojni mężczyźni: mąż, syn, koledzy kabaretowi, wielbiciele jawni i skryci, więc powinnam Magdy nie lubić, a kocham Ją za apetyt na życie i za to, że udaje Jej się robić to, co kocha, rozkochując w tym innych. Magda i Chłopaki z Bańki pokazują, że chodząc nie raz twardo po ziemi, nie dali sobie odebrać skrzydeł. Gdy widzę, jak rozwijają te skrzydła, czuję, że i ja sama unoszę się nad ziemią. I za to bardzo, bardzo dziękuję.;

Wojtek Gawenda (współszef "Kabaretu pod Bańką", tekściarz, a poza tym tzw. wielofunkcyjny, - kierowca M. Papierz, techniczny i co tylko trzeba): Magdę poznałem w lutym 1995 roku kiedy po raz pierwszy i ostatni zarazem byłem jako widz na przedstawieniu Kabaretu "Pod Bańką". Zdecydowanie wyróżniała się z całego zespołu. Mimo że najmniejsza, to wszędzie Jej było pełno. I to zarówno na scenie, jak i potem, po przedstawieniu wśród publiczności, którą rozbawiała nadal, pomimo że kurtyna już opadła. Nie przypuszczałem wtedy, że wielka przyjaźń połączy nas na tak długie lata, a zaryzykuję nawet stwierdzenie, że dozgonnie. Bo Magda jest kobietą o niezwykłej osobowości i charakterze. Przede wszystkim uczciwa, lojalna i szczera "do bólu". To dzięki Jej zapałowi, wyrozumiałości i zdolności do kompromisów, kabaret przetrwał tyle lat, co przetrwał. I za to Ją bardzo wszyscy szanujemy. No i jest wielką artystką. Mało kto posiada takiego "czuja" scenicznego jak Ona i w dodatku popartego niebywałym warsztatem wokalno-aktorskim. Mówią, że życie zaczyna się po czterdziestce. Więc życzę Magdzie, aby to teraz właśnie nastąpił szczyt Jej formy i kariery. Żeby poznali Ją wszędzie tam, gdzie jeszcze Jej nie znają (i niech żałują!) - na całym świecie.

Nina Geysztor-Zawirska (publicystka, prawdziwy koneser tego co piękne i w dobrym stylu): Odpowiedź na pytanie, z czym mi się kojarzy Magda jest nieprawdopodobnie prosta: z gigantycznym talentem na dwóch, zgrabnych nogach! Usiłuję sobie przypomnieć, czy przed Magdą polska scena mogła się poszczycić jedną artystką o tak wszechstronnych zdolnościach estradowych. I jakoś żadne nazwisko nie wpada mi do głowy. Bo ta mała bestyjka nie dość, że śpiewa w kilku oktawach jak Yma Sumac, nie dość, że tańczy jak Loda Halama, nie dość, że komponuje i pisze własne teksty niczym Wojtek Młynarski - Jej vis comica może z powodzeniem konkurować z Ireną Kwiatkowską. Dlatego, jeśli chcesz się pośmiać, mieć wieczór bosko udany - nie myśl za wiele; wsiadaj w wóz i jedź na "Bańkę", mój kochany!

Monika Goździk-Kowalczuk (aktorka, członek "Kabaretu pod Bańką", z tych dwóch, to ta duża): Madzia... mała, ale potężna. Drobna, ale z dużym biustem (czego Jej zawsze zazdrościłam. Madzia powiedziała, że gdyby wziąć Jej biust i mój tyłek, to by była z nas super sex bomba). W tym małym ciele szaleje wulkan temperamentu, w tym małym gardziołku brzmi głos jak dzwon. Wszystko to piękne, ale na próbach dawała nieźle popalić. Spróbuj mieć inne zdanie. Nawymyśla ci od indywidualistów i zrobi swoje, nie przebijesz się. Ale jak masz problem, przyjdzie, powie "no, przestań", napije się z tobą i da dobrą radę. Bywało rożnie, ale nigdy nudno.

Córeczka jej ukochanej wilczurki i słynny biust Magdy, o którym opowiada Monika Goździk-Kowalczuk


Roman Górny (szef "Kabaretu po ósmej" z Ottawy): Magdę poznałem 11 lat temu, gdy "Kabaret po ósmej" wystąpił po raz pierwszy na Kabaretonie. Wrażenie, jakie odniosłem po naszych spotkaniach i rozmowach to to, że jest osobą o dużym talencie estradowym, piosenkarką, aktorką, reżyserem, choreografem, dyrektorem, kobietą biznesu, a przede wszystkim człowiekiem, który patrzy na ten świat przez pryzmat codzienności. Mimo tych wszystkich zdolności i funkcji, które pełni w Kabarecie "Pod Bańka" potrafi być wspaniałym kumplem i przyjacielem. W miarę upływu lat znajomość nasza przekształciła się w serdeczną przyjaźń, którą myślę ze wzajemnością sobie cenimy. Jak to bywa wśród przyjaciół, są górki i dołki, ale wspólna pasja bierze górę nad wszystkim, i jak bumerang wracamy do siebie. Może to zdziwić wiele osób, ale muszę powiedzieć, że dużą zasługą Magdy jest fakt, iż "Kabaret po ósmej" może obchodzić dziś 20-lecie istnienia.To Ona wielokrotnie potrafiła przekonać mnie do dalszej działalności i podsycić ogień w tlącym się już ze starości piecu po ósmej. Może coś w tym jest - 20 lat na scenie Magdy Papierz i 20-lecie "Kabaretu po ósmej". Magda, gratuluję jubileuszu i dziękuję, że jesteś taka jaka jesteś.

Karolina Ingleton (piosenkarka): Magda jako osoba prywatna to wrażliwa, skromna osoba, która jest bardzo życzliwa dla innych, ale także zawsze sobie poradzi w życiu i wie czego chce. Magda jako artystka to nasz niewyczerpany skarb; twórczości, pomysłów i talentów. Jako aktorka i wokalistka, jest niepowtarzalna. W Polonii powinniśmy być dumni, że taka osoba wśród nas istnieje i chce być artystycznie zaangażowana, bo nasze życie byłoby bardzo ubogie bez Magdy i artystów, którzy z Nią współpracują.

Marian Kamiński (bard z gitarą): Bardzo lubię pracować z Magdą, ponieważ jest bardzo profesjonalna, a jednocześnie potrafi amatora podkręcić i dać mu dobre wkazówki, aby mógł być na poziomie takim, na jkim powinien być, kiedy Ona organizuje występ, a także, aby mógł się dalej rozwijać Bardzo dużo pomaga. Zawsze życzliwy doping i konstruktywna krytyka. Każdy występ wspólny na scenie to dla mnie bardzo wielkie przeżycie i wielka przyjemność.

Ewa i Jerzy Kołacz (artyści plastycy): Magda - ambasadorka dziewczęcego wdzięku i stuprocentowej kobiecości. Jest aktorką o wielkiej skali możliwości. Wzrusza i rozśmiesza, sprawa, że świat przez parę godzin jest lepszy. Kochamy Ją i podziwiamy. Paryż miał Edith Piaf, a my mamy Magdę Papierz.

Piotr Konowrocki (konsul generalny RP w Toronto): Magda to wulkan energii, to osoba, dla której nie ma rzeczy niemożliwej do zrobienia i pokonania. A z drugiej strony, przy tej przebojowości, jest bardzo kobieca, ciepła, ujmująca i rozbrajająca. Bardzo towarzyska. Jest bardzo utalentowana i obdarzona przebogatym wachlarzem zdolności artystycznych. Potrafi na scenie przeistaczać się w ciągu kilku sekund z kobiety wampa w bezbronną kobietkę, od staruszki w nastolatkę. Podejrzewam, że potrafiłaby wszystko zagrać, nawet bałwana ze śniegu. Godne podkreślenia jest to, że ma chęć i znajduje czas na to, by szkolić młodzież. Nie każdemu artyście się to chce, a Ona swoją wiedzą, talentem i umiejętnościami dzieli się chętnie z młodzieżą. Robi to świetnie, więc pod Jej okiem każdy potrafi rozwinąć nawet minimalne umiejętności, które posiada.

Andrzej Krężel (konsul RP ds. Polonii i promocji): Podobnie jak niezwykłe nosi nazwisko, tak niezwykła jest z Niej kobieta i niezwykły jest Jej charaker. To człowiek bardzo wielu talentów, której poznanie było dla mnie wielką przyjemnością. Jest bardzo ważną postacią życia polonijnego w Ontario i w Kanadzie, która w znakomity sposób przyczynia się do tego, że polska kultura jest popularyzowana. Jej działalność została uhonorowana odznaką "Zasłużony dla Kultury Polskiej" przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Kulturowego RP. To ogromna przyjemność dla mnie, że dane mi było poznać Magdę Papierz. Jest nie tylko znakomitą artystką i organizatorem, ale osobą, która potrafi wykonywać piękną biżuterię. A więc - człowiek Renesansu i kropka.

Świeżo udekorowana odznaką "Zasłużony dla Kultury Polskiej" - medal na piersi


Witold Liliental (publicysta "Gazety", niejedną recenzję z "Bańki" ma na swoim koncie): Kiedy myślę o Magdzie Papierz, to przede wszystkim kojarzą mi się trzy wielkie damy piosenki: Polki Hanka Ordonówna i Ewa Demarczyk oraz Francuzka Edith Piaf. Magda ma talentów wiele, ale Jej wokalne zdolności w wykonywaniu piosenek z repertuaru tych wielkich postaci stawiają Ją w jednym rzędzie z nimi samymi. Magda, gwiazda Kabaretu "Pod Bańką", potrafi w równie naturalny sposób kreować postacie dramatyczne, jak i komiczne. Jest nie tylko wybitną wokalistką, ale i doskonałą aktorką, o czym świadczą Jej liczne role w skeczach. No i spełnia wielką społeczną rolę, jako pedagog i dyrygentka chóru Mavo Academy oraz autorka ciekawych aranżacji licznych piosenek i kolęd. W szczególności, nie mogę nie wymienić tu kolędy "Mizerna, cicha", śpiewanej w arcyoryginalnej wersji klezmerskiej.

Mirek Połatyński (aktor, reżyser, od niedawna członek "Kabaretu pod Bańką"): Jak przystało na wszystkich, którzy noszą miano jej nazwiska, obdziela ludzi dookoła czym tylko może, bo ich wszystkich kocha. Pracuje się z Nią świetnie, ale czasem niebezpiecznie, bo jest bardzo wymagająca tak od siebie, jak i od innych, wiec się czasem człowiekowi oberwie. A energii to ma tyle, że gdyby Ją podłączyć do przekaźnika wysokiego napięcia, to by wystarczyło do oświetlenia połowy domów w Mississaudze przez kilka lat. Ale nie radzę Jej tego robić, bo by ją zaraz podatki zjadły. Życzę Jej następnego Jubileuszu równie twórczego i energetycznego. I jeszcze jedno, ale w tajemnicy - mąż jest o Nią cholernie zazdrosny... Więc, Panowie, nie ryzykujcie.

Wanda Samborska (konsul RP, Wydział Ekonomiczno-Handlowy Konsulatu RP w Toronto): Zaszczyt i przyjemność o Niej mówić. Dynamiczna, dowcipna, zawsze uśmiechnięta, wiecznie młoda... Trudno uwierzyć, że tyle lat jest na scenie i takie daty ma w akcie urodzenia! Czy to znowu jakiś Jej numer kabaretowy?!

Krystyna Sienkiewicz (aktorka, artystka, pisarka): Magda jest wielce utalentowaną osobą , miłą, serdeczną, uczynną. Ma wszystkie takie cechy, które kocham w człowieku. Cieszę się, że na obczyźnie powstał kabaret, którego nie można się powstydzić, który jest świetny i pozbierał takie talenty. Bardzo, bardzo lubię być razem z Kabaretem "Pod Bańką". Proszę ich wszystkich pogłaskać ode mnie po głowie!

Grażyna Sosnowska-Sikorska (konsul RP w Ottawie): Byłam zaskoczona, gdy po raz pierwszy zobaczyłam Kabaret "Pod Bańką", bo byłam nastawiona na amatorski występ, a zobaczyłam profesjonalistów, począwszy od głosów i tekstów po stroje i aranżacje. To zespół wielkich indywidualności zgranych w perfekcyjny efekt, a Magda Papierz to kobieta wyjątkowa i na dodatek wszechstronnie utalentowana, wielki głos w delikatnej oprawie, filigranowe dłonie o mocarnej sile i nieodparty urok osobisty. Cieszę się ogromnie, że spotkałam ją na swej zawodowej drodze, cenię naszą przyjaźń i darzę ją wielką sympatią.
Kochanej Jubilatce Magdzie, Kobiecie wszechstronnej i wyjątkowej, której urokowi nie oparliśmy się od pierwszego wejrzenia, a talenty, siłę charakteru i moc twórczą stale podziwiamy i darzymy wielka sympatią i przyjaźnią, życzymy wszelkich wspaniałości!

Grażyna Sosnowska-Sikorska z małżonkiem Jarosławem

PS (Bardzo egoistyczne) Magda, wracaj z nami do Polski!

Ola Turkiewicz (wokalistka jazzowa): Papierz - nie tylko niesamowicie utalentowana - muzycznie, aktorsko, ale również wspaniały przyjaciel. Magda dla mnie jest inspiracją pod wieloma względami i bardzo się cieszę, że od czasu do czasu mamy szanse razem pracować. W przeszłości ta współpraca m.in. zaowocowała płytą pt."Święta Kolęda Przyprószone", było to wspaniale doświadczenie, twórcze przede wszystkim. Burza pomysłów i wiele godzin razem spędzonych na pracy przy aranżacjach, a potem w studio sprawiły, że z relacji na poziomie profesjonalnym urodziła się przyjaźń. I to cenię sobie najbardziej.

•••

A co mnie pozostało? Moi rozmówcy powiedzieli wszystko, co ja chciałam napisać. I w dodatku same superlatywy...

Mogę tylko zdradzić, że Magda jeździ na nartach jak prawdziwy góral, gra z urokiem w (gadanego) brydża, kocha psy. Jeżeli chodzi o wysiłek fizyczny to najbardziej lubi usiąść z książką i papieroskiem na wygodnym fotelu, gotuje tylko to, co da się zrobić w 15 minut (ale pyszne), potrafi zaprojektować każde wnętrze, odnowić cały dom, stworzyć sto kolekcji biżuterii, posprzątać w pół godziny, pocieszyć każdego, kto jest smutny i ma chandrę.

Znowu superlatywy... Trzeba znaleźć jakąś wadę, no, chociażby jedną... JEST! Papierz lubi niebieski kolor. I to chyba tyle.

Szanowna Pani Konsul - nie ma mowy, Magdy do Polski nie oddamy, chociaż możemy wypożyczyć, żeby znowu razem z Kabaretem "Pod Bańką" rzuciła polską publiczność i wytrawnych kabareciarzy na kolana, jak poprzednio. Teraz, kiedy przekroczyła czterdziestkę - drżyjcie w Polsce wszystkie kabarety.

Magdzie Papierz życzę tylko jednego - tak trzymaj!!!

•••

Wszyscy się biją, żeby dostać się do Kabaretu "Pod Bańką"

Ostatnio, po cyklu egzaminów i testów, Magda Papierz przyjęła Janusza Gajosa...


...i Adama Makowicza. Wiele innych sław odrzuciła. Nie zakwalifikowały się.




Zdjęcia - Adam Orzechowski, Witold Liliental, Gazeta



© Copyright 2003 by GAZETA Inc.
Opublikowane w Internecie za wiedzą i pozwoleniem wydawcy "Gazety"

www.gazetagazeta.com