| |
Z cyklu: Z parkietu giełdowego
Kiedy wydawało się, że pomimo wszystkich ostatnio obserwowanych zawirowań na rynkach papierów wartościowych w Stanach Zjednoczonych spowodowanych a to kryzysem sub-prime mortgages, a to coraz wyższymi cenami surowców naturalnych, a to zdecydowanie słabym kursem amerykańskiego dolara, następuje jakaś stabilizacja, a widmo recesji, o której mówi się już w USA od miesięcy, jest zażegnane, były szef Federalnego Biura Rezerw jednym swoim wystąpieniem potrafił zburzyć ten spokój i nadzieję, która zaczęła być coraz bardziej obecna w poczynaniach inwestorów.
Alan Greenspan w jednym z ostatnio udzielonych wywiadów oświadczył, że ryzyko, iż USA znajdzie się w stanie recesji jest w dalszym ciągu większe aniżeli 50 procent i to pomimo obserwowanej o ostatnich tygodniach stabilizacji ekonomicznej.
W wywiadzie udzielonym The Financial Times Alan Greenspan stwierdził, że ta obserwowana ostatnio stabilizacja ekonomiczna nie odwracając ryzyka recesji spowodowała jednak, iż głęboka i przewlekła recesja raczej nie wchodzi w rachubę.
Oczywiście mimo tego umiarkowanego optymizmu, iż sytuacja ekonomiczna ulega poprawie, stanowisko Greenspana jest dość sporym zaskoczeniem, zwłaszcza jeśli porównamy je z tym, co większość ekonomistów głosiła i głosi. Przez ostatnie sześć tygodni większość ekonomistów zaniechała niemal całkowicie wypowiadania opinii o możliwości pojawienia się w USA recesji, zwłaszcza po tym, kiedy wyniki z rynków zatrudnienia i aktywności gospodarczej okazały się znacznie lepsze od tych, które przewidywano.
W najbardziej optymistycznych przewidywaniach uważano nawet, że w USA poziom wzrostu gospodarczego nie zniży się do obszarów negatywnych w żadnym z badanych okresów.
Greenspan stwierdził również, iż według niego stwierdzenie, że kryzys w sektorze finansowym spowodowany wspomnianym już sub-prime mortgages należy do przeszłości, jest zdecydowanie przedwczesne. Zależy to bowiem od tego, co stanie się z cenami na rynku nieruchomości.
Według niego, ceny domów w USA spadną o dalsze 10 procent w porównaniu do tych, które obserwowaliśmy w lutym, co z kolei spowoduje, iż spadek cen w ostatnich dwunastu miesiącach wynosić będzie około 25 procent.
Jeśli jednak gospodarka jest w kiepskim stanie, możemy spodziewać się większego aniżeli oczekiwany spadku poziomu cen, co z kolei spowoduje, iż zabezpieczenie w postaci udziału własnego w nieruchomościach zmniejszy się do poziomu, który uniemożliwi niektórym zaciąganie kolejnych zobowiązań finansowych (w sytuacjach kiedy udział własny jest podstawą do tzw. Mortgage back securities).
Kolejny problem to ten, iż w dalszym ciągu nie wiadomo czy wielkie instytucje finansowe podjęły wszelkie możliwe kroki, aby określić wysokość wszystkich pożyczek, z których spłaceniem będą kłopoty i czy też poczyniły odpowiednie odpisy na poczet tychże pożyczek w swoich analizach finansowych.
Greenspan stwierdził, iż dla niego samego ostatnie wyniki ekonomiczne, które wskazują na to, że proces rozkładu gospodarki amerykańskiej został powstrzymany, są dużym zaskoczeniem. Recesja odznacza się bowiem nagłymi zmianami (w kierunku negatywnym oczywiście) większości analizowanych danych gospodarczych.
Z takim obrazem mieliśmy do czynienia pomiędzy grudniem a marcem. I nagle wyniki marcowe okazały się zaskakująco pozytywne.
Według Greenspana, wygląda to jak "przeciąganie liny" pomiędzy kryzysem sektora finansowego z jednej strony, i płynnością finansową pozostałych sektorów gospodarki z drugiej.
Ta finansowa płynność chociaż ulegająca częściowej erozji jest właśnie przyczyną, że wyniki gospodarcze, które ostatnio obserwujemy, są właśnie na tyle dobre, iż widmo recesji jest jakby oddalone. Ale to właśnie ta sytuacja niepewności, przypominająca przeciąganie liny, w której żadna ze stron nie uzyskuje znaczącej przewagi, wymaga dokładnej analizy i obserwacji.
Wszystko zależy bowiem od tego, na ile kryzys sektora finansowego przedostanie się do wszystkich pozostałych sektorów gospodarki, powodując znaczne zniszczenia w niezbędnej do właściwego funkcjonowania płynności finansowej.
© Copyright 2003 by GAZETA Inc.
Opublikowane w Internecie za wiedzą i pozwoleniem wydawcy "Gazety"
www.gazetagazeta.com
|
|