| |
W poniedziałek w Halifaksie kanadyjski premier Stephen Harper ogłosił plany rozbudowy kanadyjskich sił zbrojnych.
Plan ten niesie za sobą koszty w wysokości 30 mld. dol.
Jest to 20-letni plan rozbudowy kanadyjskiego wojska, który, zasugerował premier, różni się od podejścia poprzednich rządów, które zajmowały się jedynie krótkoterminowymi planami.
Niewiele nowego zawarte było jednak w poniedziałkowym ogłoszeniu premiera, który wraz z ministrem obrony narodowej Peterem MacKayem przemawiał do kanadyjskich żołnierzy.
Plan ten dąży do zwiększenia rezerwowych, jak i profesjonalnych sił wojska kanadyjskiego, wymiany samolotów wojennych, helikopterów, łodzi patrolowych, helikopterów transportowych, wozów pancernych oraz pojazdów powietrznych wykorzystywanych w akcjach ratunkowych.
Według planu rządowego, kanadyjskie siły zbrojne zostaną zwiększone o 30.000 rezerwistów i 70.000 żołnierzy profesjonalnych, ale nie podano, do kiedy liczby te mają zostać osiągnięte.
Premier nie wspomniał też podczas swojego przemówienia, że niektóre plany wymiany sprzętu wojskowego już są opóźnionie.
Na przykład pojazdy powietrzne Buffalo, które miały być wymienione już pięć lat temu, nie będą wymienione do 2014 roku. Wykorzystywane są one w akcjach ratunkowych i poszukiwaniach, a mają już 40 lat.
Podczas konferencji prasowej w poniedziałek Harper powiedział, że jego rząd zwiększy coroczny budżet kanadyjskich sił zbrojnych do 30 mld. dol. do 2028 roku. Harper oświadczył przy tym, ża aby państwo liczyło się w skali światowej, musi wykazać się umiejętnością podjęcia akcji. Inaczej, nie będzie miało nic do powiedzenia.
Zdaniem senackiej komisji ds. obrony narodowej, budżet wojska kanadyjskiego powinien być zwiększony do 35 mld. dol. rocznie (z 18 mld. dol.) do 2011-2012 roku.
© Copyright 2003 by GAZETA Inc.
Opublikowane w Internecie za wiedzą i pozwoleniem wydawcy "Gazety"
www.gazetagazeta.com
|
|