| |
Al-Kaida rośnie w siłę i jest coraz groźniejsza po odbudowaniu swych baz w Afganistanie i Pakistanie - to najważniejsza konkluzja tegorocznego raportu Departamentu Stanu o terroryzmie na świecie. Raport stwierdza, że Al-Kaida i związane z nią organizacje pozostają "największym terrorystycznym zagrożeniem dla USA i ich partnerów".
Zwraca się też uwagę, że w siatce kierowanej formalnie przez Osamę bin Ladena, na kierowniczą pozycję wysuwa się jego zastępca Ajman az-Zawahiri. Autorzy raportu oceniają, że Al-Kaida wzmocniła się głównie dlatego, że rząd Pakistanu, na którego terytorium znajdują się bazy terrorystów w pobliżu granicy z Afganistanem, zawarł z nimi porozumienie o zawieszeniu broni. Porozumienie to wygasło, ale nowy, koalicyjny rząd negocjuje podobny układ. Według dokumentu, liczba ataków terrorystycznych w Afganistanie i Pakistanie wzrosła w ubiegłym roku o 16 procent.
W Iraku liczba ataków się zmniejszyła, ale nadal jest tak wielka, że można im przypisać około 60 procent ogólnej liczby ofiar terroryzmu na świecie w 2007 roku. W sumie, w zeszłym roku zginęło w wyniku zamachów terrorystycznych ponad 22 tys. ludzi na całym świecie, co oznacza wzrost o 8 procent w porównaniu z rokiem poprzednim. Aż 13,6 tys. osób z tej liczby to cywilne ofiary ataków terrorystycznych w Iraku; o 50 procent wzrosła liczba zamachów samobójczych.
W raporcie napiętnowano także Iran jako kraj będący "najbardziej aktywnym" sponsorem globalnego terroryzmu. Inni czołowi sponsorzy to - jak poprzednio - Syria, Korea Północna, Kuba i Sudan. Iran jednak został wyróżniony jako największe zagrożenie pod tym względem oraz jako kraj, który dąży do wyparcia terrorem Stanów Zjednoczonych z regionu Bliskiego Wschodu. Reżim w Teheranie pomaga palestyńskim fundamentalistom islamskim z Hamasu i Partii Boga, czyli islamskiemu ugrupowaniu Hezbollah w Libanie.
© Copyright 2003 by GAZETA Inc.
Opublikowane w Internecie za wiedzą i pozwoleniem wydawcy "Gazety"
www.gazetagazeta.com
|
|