| |
Czy Paul Bernardo może wyjść na wolność?
Najbardziej znany i znienawoidzony seryjny morderca w Ontario Paul Bernardo powiedział w rozmowie z policją w kwietniu 2006 roku, że ma już za sobą cały proces resocjalizacji i że będzie starał się o wcześniejsze wyjście na wolność, przed upływem 25 lat, na które został skazany. Miał w planie wykorzystać tzw. klauzulę "Faint Hope", odnoszącą się do przestępców skazanych na dożywocie bez możliwości ubiegania się o wcześniejsze zwolnienie przed upływem 25 lat. Klauzula ta pozwala im na składanie wniosku o wyjście na wolność po 15 latach kary. Klauzula nazywa się "Faint Hope" (Niewielka, słaba nadzieja), gdyż przestępcom udaje się z niej skorzystać bardzo rzadko.
Tim Danson, adwokat rodzin ofiar Paula Bernardo - Leslie Mahaffy i Kristen French - zapewnił jednak w czwartek, że jedyny sposób, w jaki Bernardo będzie mógł opuścić kiedykolwiek zakład karny, to w trumnie.
Jak powiedział, za każdym razem, kiedy mowa jest o możliwości wyjścia Bernardo na wolność, rodziny Mahaffy i French wpadają w panikę.
Zdaniem Dansona, Bernardo jest niezwykle niebezpiecznym psychopatą i "seksualnym drapieżnikiem", którego nie da się zresocjalizować.
Jego zdaniem, na wolności na pewno powróciłby na drogę zbrodni. To tylko kwestia czasu, zanim ktoś nie padłby znowu jego ofiarą, powiedział Danson.
Bernardo został uznany za tzw. niebezpiecznego mordercę, co gwarantuje mu spędzenie reszty życia w więzieniu, pociesza klientów Danson.
Paul Bernardo jest być może sprawcą jeszcze jednego morderstwa, chociaż temu zaprzecza. Mowa tu o zaginionej 18 lat temu Elizabeth Bain, której samochód z plamami krwi znaleziono na terenie, gdzie grasował Bernardo - "gwałciciel ze Scarborough". Robert Baltovich, jej chłopak, został właśnie uniewinniony po 8 latach w więzieniu. Ciało Bain nie zostało nigdy odnalezione.
© Copyright 2003 by GAZETA Inc.
Opublikowane w Internecie za wiedzą i pozwoleniem wydawcy "Gazety"
www.gazetagazeta.com
|
|