| |
Witam serdecznie,
Zwracam się z pytaniem dotyczącym umowy tzw. social security agreement między Polską i Kanadą.
Chciałabym wiedzieć czy są w toku rozmowy w sprawie łączenia okresów pracy w obu krajach w celu szybszego i korzystnego uzyskania emerytury przez polskich obywateli zamieszkujących na stałe w Kanadzie.
Będę wdzięczna za wszelką informację na ten temat.
Pozdrawiam,
Wanda
Szanowna Pani,
Uzyskaliśmy informacje od pana Artura Michalskiego z Ambasady RP w Ottawie i są to wiadomości bardzo dobre. Rozmowy takie prowadzono od dawna i zakończyły się one powodzeniem - umowa będzie najprawdopodobniej podpisana na początku kwietnia. Nie znaczy to, że zacznie od razu obowiązywać, ponieważ musi zostać najpierw ratyfikowana, ale przewiduje się, że ten etap zostanie zakończony w drugiej połowie roku. W tej sytuacji weszłaby ona w życie do końca roku. Wkrótce podamy Państwu więcej informacji na ten temat.
•••
Witam,
Mam problem, gdyż chcę się wybrać do Kanady, lecz mam stary paszport, tzn. ten niebieski, lecz ważny do 2010. Na portalu onet.pl poinformowali, że nie mogą być one, tylko musza być czytane maszynowo lub biometryczne. Czy to prawda? Przesyłam tę informację:
"Kanada zniosła nam wizy, ale tylko wybranym.
Chcesz pojechać do Kanady i cieszysz się, że Kanadyjczycy znieśli wizy? Lepiej sprawdź, jaki masz paszport. Okazuje się bowiem, że bez wizy wjedziesz tylko na nowym, tzw. czytanym maszynowo. A od 2009 roku tylko paszport biometryczny z elektronicznym chipem uchroni Cię przed kolejką po wizę - informuje "Dziennik" na stronie internetowej.
Polacy wciąż marzą o Kanadzie. Tylko w 2006 roku - mimo obowiązywania wiz - kanadyjską granicę przekroczyło ponad 33 tysiące naszych rodaków. Zniesienie wiz to był prawdziwy prezent.
Ale gdy trzy tygodnie temu Kanadyjczycy z pompą ogłosili, że znoszą te ograniczenia dla Polaków, zapomnieli dodać, że nie dla wszystkich.
Do końca roku bez wiz wjadą posiadacze czerwonych paszportów, z drukowanym zdjęciem - czyli "czytanych maszynowo". A od 1 stycznia 2009 roku przekroczyć kanadyjską granicę będzie można tylko z paszportem biometrycznym, z elektronicznym chipem zatopionym w okładce.
Takie dokumenty wydawane są u nas od 28 sierpnia 2006 roku. Ci, którzy takiego nowego dokumentu nie mają, muszą jak kiedyś stanąć w kolejce po wizę.
Lepiej więc sprawdź, jaki paszport masz w kieszeni, zanim na lotnisku w Kanadzie dowiesz się, że musisz wracać do kraju pierwszym samolotem."
Bardzo proszę o odpowiedz, dziękuję.
Czytelniczka z Polski
Szanowna Pani,
Zwróciliśmy się z pytaniem o tę kwestię do źródła najlepiej poinformowanego, czyli do Konsulatu RP w Toronto. Rozmawialiśmy w tej sprawie z Konsulem Andrzejem Krężelem.
Informacja podana przez onet.pl jest nieprecyzyjna. Od końca lat 90. wydawane są w Polsce paszporty z tzw. kodem OCRB. Są to dane osobowe zakodowane na pasku umieszczonym na dole strony w paszporcie - strony, na której jest zdjęcie i dane osobowe posiadacza paszportu. Ten pasek jest przeciągany przez czytnik (skanowany) dla celów kontrolnych.
Jak wiemy, najdłuższy okres ważności paszportu to 10 lat. Jeżeli więc paszport Pani jest ważny do 2010 roku, musiał być wydany w 2000 roku, a zatem na pewno zawiera kod OCRB. I tylko to jest wymagane przy wjeździe do Kanady - taki właśnie paszport, z tym kodem, czytanym maszynowo. Innych już po prostu nie ma w obiegu.
Paszporty z kodem OCRB są wystarczającym dokumentem identyfikacyjnym uprawniającym do wjazdu do Kanady TYLKO DO 31 GRUDNIA 2008 ROKU. Od 1 stycznia, jak wyraźnie zapowiadała minister imigracji i obywatelstwa Diane Finley, zapowiadając zniesienie wiz dla Polski i trzech innych krajów, wymagane będą tzw. paszporty biometryczne, takie jakie wydawane są polskim obywatelom od sierpnia 2006 roku. Wyglądają one inaczej, m.in. inne są zdjęcia (en face, a nie półprofilem). Dobrze pomyśleć o tym zawczasu - nie wiadomo, jak długo trwa wydawanie nowego paszportu w Polsce, a niewykluczone, że okres oczekiwania wydłuży się kiedy zacznie się zbliżać owa data 1 stycznia 2009 roku. Wtedy może być więcej chętnych.
Konsul Krężel wspomniał jednak o innych elementach, o których warto pamiętać wybierając się obecnie do Kanady bez wizy. Te dokumenty dobrze jest przedstawić oficerowi na lotnisku, który będzie decydował, czy wydać danej osobie prawo wjazdu do Kanady, czy nie.
Trzeba umieć wykazać, że jedzie się do rodziny czy przyjaciół (przydany jest list od nich, oferujący pokrycie kosztów utrzymania przez czas wizyty), a jeśli nie (jeśli jedziemy samodzielnie, nie w odwiedziny do osób, które nas będą utrzymywać) - to czeki podróżne czy inne formy udowodnienia, że ma się dosyć pieniędzy na samodzielne pokrycie kosztów swego pobytu turystycznego w Kanadzie. Druga sprawa, to polisa ubezpieczenia zdrowotnego - pamiętajmy, że w razie wypadku czy choroby i wynikającej z tego konieczności hospitalizacji, może to być dla odwiedzającego Kanadę tragedią finansową. Taką turystyczną polisę zdrowotną można wykupić w Polsce.
•••
Szanowni Panstwo,
Zwracam się do Państwa, jako do medium promującego związki z Polską z uprzejmą prośbą o zamieszczenie na swoich stronach internetowych oraz w wydaniach papierowych informacji na temat I Światowego Zjazdu Bytomianek.
Zjazd organizowany jest przez Ligę Kobiet Nieobojętnych - bytomską organizację kobiecą, która promuje swoje miasto i jego mieszkańców oraz prowadzi działania społeczne.
Zjazd objety jest honorowym patronatem Senatora RP Marii Panczyk oraz Prezydenta Bytomia Piotra Koja.
Bardzo zależy nam na tym, aby ugościć bytomianki mieszkające za granicą i przypomnieć im chwile spędzone w naszym mieście.
Chętnie służę pomoca, jeśli będą Panństwo mieli jakieś dodatkowe pytania. Zapraszam również na stronę www.kobiety-bytom.pl.
Z poważaniem,
Aleksandra Podgorniak
Komitet Organizacyjny
I Światowego Zjazdu
Bytomianek
Liga Kobiet Nieobojętnych
www.kobiety-bytom.pl
•••
Redaktor Liliental irytuje od dawna czytelników niektórymi swoimi felietonami. Z uporem maniaka porusza najdrażliwszy pod słońcem temat stosunków polsko-żydowskich. Każdorazowo bierze w obronę Żydow skrzywdzonych przez jakichś polskich i innych nacjonalistów i rasistów. Nie pamiętam, aby choć raz potępił Żydów za cokolwiek.
Takie podejście do tematu nazywa się TENDENCYJNE.
Ostatnim razem pisze: "Czy jeśli ja często o tym zjawisku (antysemityzmu) piszę, to dlatego, że sam jestem tegoż (czyli żydowskiego) pochodzenia? A czy nie przyszło takim ludziom do głowy, że może ja potępiam takie zachowania jako Polak?"
Można by z tego wywnioskować, że pan Liliental jest Polakiem z krwi i kości, z dziada pradziada. Tymczasem on sam w jednym ze swoich artykulow opublikowanych kiedyś przez internetowe pismo "Świecie Nasz" przyznaje się do swojego żydowskiego pochodzenia, po linii matki, o ile pamiętam. Jest bardziej Żydem polskiego pochodzenia, niż Polakiem żydowskiego pochodzenia. Jego sympatia jest ewidentnie większa do Żydów niż do Polaków, co próbuje niezręcznie tuszować.
Panie Liliental, wszystkich Żydów, Polaków, Żydów polskiego pochodzenia, Polaków żydowskiego pochodzenia, obowiązuje zasada uczciwości. A jest to podejście z gruntu przeciwne tendencyjności, jaka przewija się w pańskim podejściu do tego tematu.
Chyba czerpie pan inspirację, od ludzi pokroju Grossa, bo ich wzorem zrzuca na Polaków zbyt dużą część winy za nieszczęścia, jakie spadły na Żydow i zbyt bardzo ich wybiela. W ten sposób wpycha pan kij w mrowisko.
Zostaw pan wreszcie ten cuchnący temat w spokoju, bo takie podejście do tematu, jak Pańskie, nikogo nie buduje i do niczego nie prowadzi.
Roman Cichowski
PS. Przepraszam, prowadzi, ale tylko do rozdrażnienia.
Bez komentarza. Redakcja.
•••
Biuro Miss Polonia Kanada pragnie zawiadomić Państwa o ukończeniu II fazy przygotowań do Miss Polonia Kanada 2008, fazy zdjęciowej.
Zdjęcia są już dostępne na stronie internetowej Miss Polonia Canada.
Zapraszamy wszystkich rodaków w Polsce, jak i poza jej granicami do wzięcia udziału w głosowaniu na Miss Polonia Kanada 2008 / Miss Internet.
http://www.misspoloniacanada.ca/gallery/v/Miss+Polonia+Canada+2008+Candidates/
Po wejściu na Galerię Kandydatek należy "kliknąć" na którąkolwiek gwiazdkę umieszczoną pod zdjęciem wybranej kandydatki.
Biuro Miss Polonia Kanada
•••
Apel do polskich portali genealogicznych oraz do ludzi w Polsce, Bialorusji, Litwy i całego Świata!
Szanowni Państwo!
1. Jestem genealogiem i zajmuję się realizacją projektu "Rodziny ludzi Polsko-Litewskiego Królestwa w latach 1909-1912" (obecnie jest to terytorium Białorusi, Litwy i wschodniej Polski).
Parafialnych spisów katolików z lat 1909, 1912, 1926 będzie nie mniej, niż 170. Dzisiaj wiem o spisach katolików w 34 białoruskich, 25 litewskich i 15 polskich parafiach.
Do realizacji tego projektu konieczne jest zaangażowanie środków masowego przekazu krajów:
a) Białorusi:
- wykaz katolików parafii Szemietowo (okręg Miadzioł w Białorusi) w języku rosyjskim jest już opublikowany na regionalnym portalu www.narach.by
- szukam centralnej białoruskiej gazety, w której również mogłyby się ukazywać powyższe spisy. Regionalna gazeta okręgu Miadzioł wyraziła zgodę.
b) Polski:
Ponieważ bardzo wiele osób z tych terenów wyjechało w latach 1920-1950 do Polski i dlatego też, wymienione wyżej wykazy katolików są również opublikowane na polskim portalu genealogicznym www.genealogiapolska.pl;
Będę szukać regionalnej (bialostockiej) i centralnej polskiej gazety.
Tym sposobem uda mi się rozpowszechnić informacje w językach rosyjskim i polskim.
c) Litwa:
Na podobne pytania trzeba będzie również odpowiadać pracując nad listą litewskich katolickich parafii z roku 1909.
d) USA:
Ze spisu katolików parafii Szemietowo wynika, iż około 40% młodych rodzin, mężczyzn i kobiet w wieku 16-30 lat, w latach 1905 -1914 -1940 wyjechało do USA. Dziś potomkowie tych ludzi w USA, w Polsce i w Rosji, szukają w Internecie korzeni, które jeszcze 100 lat temu znajdowały się na Kresach.
Zastanawiam się również nad rozpowszechnieniem ich w języku angielskim w portalach genealogicznych USA.
2. Aktualnie w Genealogii Polskiej kończymy pracę nad wykazem katolików parafii Świr miadzielskiego okręgu w Białorusi. Tylko w tych dwóch spisach parafii Szemietowo i Świr występuje około 2 000 rodzin i około 10 000 osób (170 takich wykazów może dać 170 000 rodzin i do 1 700 000 osób!)
Należy zachęcić młode pokolenia ludzi do poszukiwań oraz pomóc im w pracy nad odtwarzaniem swoich korzeni i w budowaniu własnych drzew genealogicznych.
Potrzebne do tego jest niewiele - tylko chęć i czas, oraz umiejętność tłumaczenia nazwisk ludzi z języka rosyjskiego na angielski albo polski (bez polskich liter), tak, jak robimy to teraz w Genealogii Polskiej. Ponieważ jest to proces długotrwały, więc jedynie wspólnym wysiłkiem wszystkich polskich genealogów (portali genealogicznych) możemy sobie z tym poradzić w możliwie krótkim czasie.
Praca jedynie z Genealogią Polską (1 spis w ciągu 1 miesiąca) – może nam zająć nawet ponad 10 lat. Przyłączenie się do naszej pracy skróci ten okres co najmniej dwukrotnie. Dlatego zwracam się do Was z propozycją uczestniczenia w tym przedsięwzięciu.
Czas ucieka! Jutro może być za późno – już dzisiaj jedynie ludzie urodzeni w latach 1930-1960 pamiętają swoich przodków z lat 1909-1912!
3. Dobrzy ludzie z Polski, Białorusi, Litwy i całego Świata!
Bez Waszej pomocy Genealogii Polskiej, trudno będzie poradzić sobie z tym zadaniem. Potomkowie powinni otrzymywać informacje już dziś, a nie dopiero za 10 lat.
Jeżeli szukacie rodzin swoich dziadków (pradziadków), żyjących w latach 1909, 1912, 1926 na terytoriach dzisiejszej Litwy, Białorusi i wschodniej Polski, prosimy o zarejestrowanie się na portalu (www.genealogiapolska.pl) i nadesłanie zgłoszenia, w którym należy podać szukane nazwisko, oraz gdzie Wasz przodek żył i do jakiej parafii należał.
Chcielibyśmy określić ilość osób zainteresowanych oraz od jakich spisów parafialnych powinniśmy rozpoczynać tę pracę w GP.
Ci z Państwa, którzy pomogą GP w tej pracy (tłumaczenie nazwisk na język polski albo angielski) otrzymają informacje bezpłatnie (elektroniczna kopia oryginału).
Dziękuję.
Z poważaniem
Henryk Wirszyłło
Wilno
wirszylogen@yahoo.com
© Copyright 2003 by GAZETA Inc.
Opublikowane w Internecie za wiedzą i pozwoleniem wydawcy "Gazety"
www.gazetagazeta.com
|
|