Dziennik Polonii w Kanadzie
www.gazetagazeta.com
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Kresy – przywracanie pamięci. Boremel i Horochów.
Alf Soczyński
Jun 15, 2007
 
 

Dodatek Kulturalny "Gazety" pod redakcją Joanny Sokołowskiej-Gwizdka, maj 2007, nr 53


Aby z Dubna dojechać do Beresteczka, najbardziej kojarzącego się Polakom z wielką zwycięską bitwą stoczoną w roku 1651 z Kozakami, trzeba pokonać ponad trzydzieści kilometrów, jadąc na zachód przez Góry Pełczańskie. Warto wybrać tę trasę, gdyż wiedzie ona jedną z najbardziej malowniczych części Wyżyny Wołyńskiej, a w Beresteczku i okolicy znajduje się wiele cennych zabytków. Pierwszą większą miejscowością na naszej drodze jest Pełcza, od której przyjęła się nazwa okolicznych gór. Kilka kilometrów na północ od Pełczy jest wzniesienie o wysokości 325 m n.p.m. i uroczysko Czartoria, którego nazwa związana jest z bardzo rozpowszechnionymi na Wołyniu prastarymi legendami o czarcich postępkach, czarownicach i czarach. Na południu, w okolicach wsi Budy, jest najwyższe wzniesienie Gór Pełczańskich o wysokości 358 m n.p.m. Względna wysokość wzniesień zalesionych drzewami liściastymi, zwłaszcza grabami, dębami i jesionami, wynosi tu od kilkadziesiąt do niecałych stu metrów. U ich podnóży widnieją liczne wąwozy i jary, często o urwistych bokach, którymi płyną strumienie i rzeczki. Na nasłonecznionych stokach i dolinach w okresie kwitnienia pojawiają się barwne i aromatyczne dywany stepowej roślinności ciepłolubnej. Te tereny to pozostałość pierwotnej puszczy, wyrwanej przyrodzie przez człowieka z powodu żyznej gleby. Tak wyglądała większość terenu Wyżyny Wołyńskiej, zanim człowiek nie wykarczował lasów i nie zaorał stepu. Do mniejszych miejscowości można tu dotrzeć jedynie drogami gruntowymi.

Zataczamy wielki łuk w kierunku północnym i przejeżdżamy wkrótce przez wsie Wołkowyja i Rohoźne. Moglibyśmy stąd udać się już bezpośrednio do Beresteczka, jednak postanawiamy najpierw zwiedzić Boremel. Beresteczko i Boremel leżą po przeciwległych stronach Zalewu Chrynickiego, wydłużonego zbiornika o nieregularnych kształtach, powstałego w wyniku przegrodzenia po II wojnie światowej wołyńskiego przełomu Styru w okolicach miejscowości Chryniki.

Jesteśmy już na terenie rejonu Demidówka i wkrótce przejeżdżamy przez tę, niczym szczególnym nie wyróżniającą się, miejscowość. Jadąc kilka kilometrów na północny zachód, mijamy miejscowość Chryniki, od której pochodzi nazwa zalewu. Za Chrynikami jest zapora i jedziemy wzdłuż zalewu kilka kilometrów. Na północnym krańcu zalewu, na wysokiej skarpie leży Boremel. Jest to duża wieś, dawniej miasteczko, zwane także Michałówką, wyrosłe wokół średniowiecznego drewnianego grodu, a następnie murowanego zamku. Dobra te otrzymał z nadania Kazimierza Wielkiego w roku 1366 kniaź Koriatowicz, następnie były we władaniu Kurcewiczów, którzy od nazwy miejscowości zaczęli nazywać się Boremelskimi.

Drewniany gród przebudowany został na murowany zamek. Były czasy, gdy jarmarki w tym miasteczku słynęły na całą okolicę. Następnie majątek był we władaniu Chrynickich, a od nich przeszedł do Poryckich, potem do Koniecpolskich, Zahorowskich i Czackich, którzy urządzili tu w XVIII wieku jedną z piękniejszych barokowych rezydencji Wołynia. W roku 1781 Franciszek Czacki gościł w niej króla Stanisława Augusta wracającego ze spotkania z carycą Katarzyną II w Kaniowie.

W dniu 19 kwietnia 1831 roku miała tu miejsce jedna z większych bitew powstania listopadowego z wojskami rosyjskimi. Wojskiem polskim dowodził gen. Dwernicki, przybyły ze swoim korpusem z Polski centralnej, aby oddziałem regularnego wojska wspomóc miejscowe grupy powstańcze. W bitwie wziął udział oddział powstańców zorganizowany z tutejszych mieszkańców przez właściciela Boremela, Michała Czackiego. Mimo rozbicia atakującej obóz powstańców rosyjskiej piechoty i kawalerii, generał Dwernicki ze swoim oddziałem musiał wycofać się z Boremela w kierunku Beresteczka, a następnie, kierując się na Podole, przekroczył granicę Galicji. Oddziały rosyjskie stacjonujące w pobliskiej wsi Nowosiółki, do której dotarł kontratak Polaków, miały trzykrotną przewagę i nie było szans na ich pokonanie. W czasie tej bitwy pałac Czackich został zburzony i przez wiele lat stała jego ruina. Za udział w powstaniu Michał Czacki został odznaczony polskim orderem Virtuti Militari. Władze carskie natomiast skonfiskowały jego dobra boremelskie.

W okresie międzywojennym Boremel był siedzibą gminy w powiecie dubieńskim. Do dziś po dawnym zamku i późniejszym pałacu na wysokiej skarpie zostały tylko ślady fundamentów i wałów ziemnych. Parafialny kościół katolicki, ufundowany przez Czackich w roku 1782, zamieniony został po rozbiorach na cerkiew prawosławną. Odzyskany przez katolików w roku 1920, był w roku 1943 atakowany przez oddziały UPA i został uszkodzony. Po wojnie zamieniony został na dom kultury, a w roku 1955 rozebrany. Pamiątką po Czackich są rzeźbione w kamieniu trzy wielkie figury: w okolicach kościoła - Niepokalanego Poczęcia NMP, w parku - Chrystusa padającego pod Krzyżem i przy drodze na Nowosiółki - figura św. Józefa.

Z dawnych budowli ostała się tu tylko drewniana cerkiew p.w. św. Jerzego z roku 1774. Nad centrum wsi góruje niewielkie wzniesienie, które według legendy jest mogiłą około 500 dziewic z okolicy, które w czasie najazdów tatarskich wolały wybrać śmierć, aniżeli niewolę muzułmańską.

Z Boremela niedaleko jest do stacji Sienkiewiczówka na trasie kolejowej Lwów - Łuck. Przejeżdżamy przez granicę obwodu rówieńskiego i łuckiego, i jesteśmy w obwodzie łuckim, w rejonie horochowskim. Horochów jest to obecnie ponad 10-tysięczne miasteczko. W wieku XIII był tu niewielki gród. W XV wieku, z nadania Kazimierza Jagiellończyka należał on do Olizarów. W XVI – XVII wieku dobra należały do Sanguszków, następnie podzielone zostały pomiędzy Sapiehów i Wielhorskich. Pałac ostatnich właścicieli polskich, Tarnowskich, był w latach dwudziestych XIX wieku miejscem wielu spotkań wybitnych osobistości oraz mieścił cenne zbiory dzieł sztuki polskiej i europejskiej. Były w nim m. innymi dzieła Rembrandta, Rubensa, van Dycka, Caravaggio. Gościli tu tacy wybitni ludzie tamtych czasów, jak Antoni Andrzejewski, Franciszek Kowalski, Alojzy Feliński, Józef Karwicki, Wacław Rzewuski, zwany Emirem. Najcenniejsze zbiory z zadłużonego majątku Tarnowscy wywieźli do rodzinnego Dzikowa, który obecnie jest dzielnicą Tarnowa. Część zbiorów trafiła do Lwowa. Znana jest korespondencja, w której Tadeusz Tarnowski prosi J. I. Kraszewskiego o pomoc w sprzedaniu niektórych dzieł ze słynnej kolekcji. Zadłużony majątek pod koniec XIX wieku przeszedł w ręce rosyjskie. W czasie I wojny światowej pod Horochowem przez około dwa lata stał front rosyjsko-austriacki i toczyły się tu zacięte walki, a pałac uległ zniszczeniu. Część dawnego parku dworskiego stanowi dziś rezerwat objęty ochroną. W miasteczku nie ma dziś zabytkowych obiektów. Natomiast w okolicznych wsiach zachowało się kilka cennych drewnianych cerkwi z XVIII wieku.


Joanna Sokolowska-Gwizdka  dodatek@jsokolowska.com   www.jsokolowska.com



© Copyright 2003 by GAZETA Inc.
Opublikowane w Internecie za wiedzą i pozwoleniem wydawcy "Gazety"

www.gazetagazeta.com