Dziennik Polonii w Kanadzie    
Strona główna | POLONIUM | Wyszukiwarka | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 1 stycznia, 2013
 
  GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej      

W naszej GAZECIE:
Polonium
POLONIUM
News about Poland

Ale piękny jest ten świat
Antykwariat
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
CHUDNIESZ - WYGRYWASZ ZDROWIE
Dobre rady
Europa
Film
Finanse
Fotka dnia
Historia mało znana
IMPREZY
Kabaret pod Bańką
Kanada
Komentarze, opinie
Kultura
List oceaniczny - dodatek kulturalny
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Nauka i technika
Ontario
Polonia
Polonia Przyszłości
Polska
Pomóżmy innym
Powódź 2010
Prawo
Robert Dziekański
Różności
Smoleńsk 2010
Toronto
USA
W krzywym zwierciadle
Wybory federalne 2011
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Świat

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

 

 

Różności

Wieści ze świata zwierzaków
Małgorzata P. Bonikowska
Dec 29, 2011
 > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Pelikan Ralph to samica; Wielki szum wokół pingwinów-gejów; Słonie nie trafią na zimę do Kalifornii


Pelikan Ralph to samica

Ralph the Pelican - pelikan, który trafił do Halifaksu wskutek zeszłorocznego huraganu Earl, został wyleczony w schronisku Hope for Wildlife Society w Seaforth w Nowej Szkocji i wypuszczony z powodzeniem na wolność.

Po pół roku dochodzenia do siebie pod czujnym okiem specjalistów, pelikan dołączył do innych pelikanów w rezerwacie dla ptaków w Newport w Północnej Karolinie. Najpierw trzeba go było karmić na siłę, były problemy z jego zdrowiem - okazało się, że podawano mu za duże ryby, których nie mógł strawić.

Wszyscy myśleli, że pelikan jest samcem biorąc pod uwagę budowę jego ciala, ale okazało się to błędem.


Wielki szum wokół pingwinów-gejów

Buddy i Pedro, para rzekomo homoseksualnych pingwinów z torontońskiego Zoo, została rozdzielona i oba samce zajmują się obecnie samicami.

Sprawa obiegła cały świat w listopadzie.

Jak podkreślano, konieczność zapewnienia kontynuacji gatunku to motyw, jaki przyświecał opiekunom dwóch afrykańskich pingwinów w torontońskim Zoo w decyzji o rozłączeniu dwóch pingwinów i połączeniu ich z samicami, aby mogły narodzić się młode.

Pingwiny - 10-letniego Pedro i 20-letniego Buddy‘ego - przywieziono w tym roku do Toronto z Pittsburghu wraz z parą samic. Jednakże zamiast zainteresować się samicami, pingwiny związały się blisko ze sobą. Opiekunowie w Zoo mówili, że pingwiny zaczęły zachowywać się w stosunku do siebie w taki sposób jakby wabiły samice i odbywały gody.

Torontońskie Zoo zapowiedziało w listopadzie, że zmuszone będzie rozdzielić pingwiny. Samice chodziły za samcami, więc liczono, że może uda się spowodować, iż samce się nimi zainteresują.

Gatunek afrykańskich pingwinów jest na granicy wyginięcia. Dlatego tak ważne jest, aby rozmnożyć torontońskie pingwiny, podkreślał Tom Mason, nadzorca działu ptactwa Toronto Zoo.

W latach 1990. żyło na wolności 225.000 afrykańskich pingwinów. Dzisiaj jest ich niecałe 60.000 i ich populacja nadal się zmniejsza wraz ze zmianą prądów oceanicznych, co powoduje oddalanie się pożywienia nadającego się do spożycia dla pingwinów afrykańskich.

Prognozy są bardzo pesymistyczne. Gatunkowi grozi wymarcie do końca tego stulecia.

Dlatego w Population Management Center w Chicago trwają wysiłki, aby każdego żyjącego w Zoo pingwina afrykańskiego za wszelką cenę wykorzystać do rozrodu.

Spośród zwierząt w ogrodach zoologicznych, pingwiny są szczególnie trudne do rozmnażania. Gdyby Pedro i Buddy były bizonami, pobrano by ich spermę i użyto by jej do sztucznego zapłodnienia samicy. Nie jest to jednak możliwe w przypadku pingwinów.

Badania wykazały, że pingwiny często przejawiają skłonności homoseksualne, ale najczęściej ich orientacja w kierunku tej samej płci trwa nie dłużej niż parę lat. Inne podobne pary w końcu się rozstawały, kiedy jeden z partnerów zaczynał się interesować samicą.

Postanowiono, że Pedro i Buddy zostaną rozdzielone tylko na krótki czas, aby mogły zapłodnić swoje partnerki. Po złożeniu przez nie jaj i wysiedzeniu małych pingwinków, oba pingwiny płci męskiej będą mogły znowu się połączyć, jeśli będą tego chciały, zapewniono.

Teraz Buddy jest partnerem 3-letniej Farai i pracownicy ogrodu zoologicznego już widzieli oba ptaki w akcie płciowym.

Pedro zajmuje się natomiast samicą o imieniu Thandiwey, ale ich związek jest mniej zaawansowany. Pedro, jak mówią pracownicy Zoo, jest gotowy, ale jego partnerka jest nieco nieśmiała.

Zoo w Toronto jest jednym z 400 ogrodów zoologicznych, które biorą udział w wieloletnim programie rozmnażania afrykańskich pingwinów.

U tego gatunku pingwinów znoszenie jaj może trwać od kilku dni do miesiąca od zapłodnienia. Zoo ma nadzieję, że małe pingwinki przyjdą na świat do końca stycznia.

Analizując obecnie sytuację torontońskie Zoo jest zdania, że związek między dwoma pingwinami-samcami nie miał charakteru seksualnego, a tylko przyjacielski.


Słonie nie trafią na zimę do Kalifornii

Torontońskie Zoo jest krytykowane za to, jak bardzo opóźniane jest przeniesienie trzech słoni do Kalifornii. Zbliża się zima i to opóźnienie jest niedobre dla zwierząt, gdyż grozi im pozostanie w Toronto przez okres zimowy.

Zoo postanowiło przenieść trzy słonie - 42-letnią Iringę, 41-letnią Tokę i 26-letnią Thikę do Kalifornii w obawie o ich zdrowie.

W ciągu ostatnich czterech lat w torontońskim Zoo zdechły cztery słonie.

Teraz mówi się o przeniesieniu trzech słoni do Kalifornii dopiero w kwietniu 2012 roku.

Radny Glenn de Baeremaeker uważa nawet, że plan przeniesienia zwierząt jest wręcz sabotowany.

Bardzo rozczarowana jest także radna Michelle Berardinetti, która w październiku zgłosiła wniosek o przeniesienie słoni. Wniosek został przyjęty w listopadzie.

Zoo wyśle w czasie weekendu dwóch swoich przedstawicieli do Kalifornii, aby obejrzeli oni trzy klatki, które zostaną przeznaczone do transportu słoni. Słonie będą musiały zostać wytrenowane, aby same do nich weszły. Może to zabrać wiele dni, a nawet tygodni. Nie wiadomo jeszcze czy owe klatki zostaną przewiezione drogą lądową czy wodną.

Niedawno podano, że Torontońskie Zoo może mieć kłopoty.

Rada Miejska głosowała 31 głosami za (przy czterech przeciwnych) przeciwko decyzji podjętej przez dyrekcję ogrodu zoologicznego, która postanowiła wysłać trzy słonie do ośrodka dla zwierząt w Kalifornii - PAWS.

Decyzja dyrekcji spotkała się z dezaprobatą Association of Zoos and Aquariums (AZA) oraz Canadian Zoo and Aquarium Association (CAZA).

Obecnie torontońskie Zoo ma akredytację obu organizacji, ale obydwie one kwestionują decyzję Rady Miejskiej, ponieważ PAWS nie posiada akredytacji AZA. Tak więc decyzja może zagrozić akredytacji ogrodu zologicznego w Toronto.

Utrata akredytacji to bardzo poważna sprawa. Zagraża ona reputacji Zoo, może utrudnić współpracę w sprawach edukacyjnych, a w końcu może zagrozić Zoo zamknięciem.

Przeciwnicy decyzji Rady Miejskiej uważają, że radni zagłosowali bez wystarczającej wiedzy, aby szybciej pójść do domu.

Zwolennicy zaś uważają, że obie organizacje – AZA I CAZA – stosują metody zastraszania.


Słonie nie trafią na zimę do Kalifornii

Torontońskie Zoo jest krytykowane za to, jak bardzo opóźniane jest przeniesienie trzech słoni do Kalifornii. Zbliża się zima i to opóźnienie jest niedobre dla zwierząt, gdyż grozi im pozostanie w Toronto przez okres zimowy.

Zoo postanowiło przenieść trzy słonie - 42-letnią Iringę, 41-letnią Tokę i 26-letnią Thikę do Kalifornii w obawie o ich zdrowie.

W ciągu ostatnich czterech lat w torontońskim Zoo zdechły cztery słonie.

Teraz mówi się o przeniesieniu trzech słoni do Kalifornii dopiero w kwietniu 2012 roku.

Radny Glenn de Baeremaeker uważa nawet, że plan przeniesienia zwierząt jest wręcz sabotowany.

Bardzo rozczarowana jest także radna Michelle Berardinetti, która w październiku zgłosiła wniosek o przeniesienie słoni. Wniosek został przyjęty w listopadzie.

Zoo wyśle w czasie weekendu dwóch swoich przedstawicieli do Kalifornii, aby obejrzeli oni trzy klatki, które zostaną przeznaczone do transportu słoni. Słonie będą musiały zostać wytrenowane, aby same do nich weszły. Może to zabrać wiele dni, a nawet tygodni. Nie wiadomo jeszcze czy owe klatki zostaną przewiezione drogą lądową czy wodną.

Niedawno podano, że Torontońskie Zoo może mieć kłopoty.

Rada Miejska głosowała 31 głosami za (przy czterech przeciwnych) przeciwko decyzji podjętej przez dyrekcję ogrodu zoologicznego, która postanowiła wysłać trzy słonie do ośrodka dla zwierząt w Kalifornii - PAWS.

Decyzja dyrekcji spotkała się z dezaprobatą Association of Zoos and Aquariums (AZA) oraz Canadian Zoo and Aquarium Association (CAZA).

Obecnie torontońskie Zoo ma akredytację obu organizacji, ale obydwie one kwestionują decyzję Rady Miejskiej, ponieważ PAWS nie posiada akredytacji AZA. Tak więc decyzja może zagrozić akredytacji ogrodu zologicznego w Toronto.

Utrata akredytacji to bardzo poważna sprawa. Zagraża ona reputacji Zoo, może utrudnić współpracę w sprawach edukacyjnych, a w końcu może zagrozić Zoo zamknięciem.

Przeciwnicy decyzji Rady Miejskiej uważają, że radni zagłosowali bez wystarczającej wiedzy, aby szybciej pójść do domu.

Zwolennicy zaś uważają, że obie organizacje – AZA I CAZA – stosują metody zastraszania.

© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adreslisty@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 

Różności
Świszcze (świstaki) przemówiły - Groundhog Day
Od pięciu lat "dzielą się" fortuną z totolotka
Zdrada
Nie 50 tysięcy, a 50 milionów
Noworoczne bobasy
Narodziny setnego wnuka
Wieści ze świata zwierzaków
Kilka słów o choinkach
Mikołaj na winsurfingu
60-letnia tradycja