Dziennik Polonii w Kanadzie    
Strona główna | POLONIUM | Wyszukiwarka | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 1 stycznia, 2013
 
  GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej      

W naszej GAZECIE:
Polonium
POLONIUM
News about Poland

Ale piękny jest ten świat
Antykwariat
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
CHUDNIESZ - WYGRYWASZ ZDROWIE
Dobre rady
Europa
Film
Finanse
Fotka dnia
Historia mało znana
IMPREZY
Kabaret pod Bańką
Kanada
Komentarze, opinie
Kultura
List oceaniczny - dodatek kulturalny
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Nauka i technika
Ontario
Polonia
Polonia Przyszłości
Polska
Pomóżmy innym
Powódź 2010
Prawo
Robert Dziekański
Różności
Smoleńsk 2010
Toronto
USA
W krzywym zwierciadle
Wybory federalne 2011
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Świat

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

 

 

Robert Dziekański

Początek procesu policjantów w sprawie Dziekańskiego
Na podst. PAP
Jun 29, 2011
 > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


W środę rozpoczyna się w Vancouver proces czterech policjantów, którzy w 2007 r. użyli paralizatorów do obezwładnienia Roberta Dziekańskiego. Policjantom postawiono w maju zarzut składania fałszywych zeznań.

Ta scena nakręcona na wideo przez Paula Pritcharda obiegła cały świat


Zarzuty składania fałszywych zeznań podczas dochodzenia w sprawie śmierci Polaka zostały sformułowane przez prokuratora Richarda Pecka. Został on specjalnie oddelegowany do zajęcia się sprawą czterech policjantów z RCMP.

Kilka tygodni temu prokurator generalny prowincji Kolumbia Brytyjska informował, że Peck uznał, iż małe jest prawdopodobieństwo skazania policjantów w związku z innymi potencjalnymi zarzutami.

14 października 2007 roku Robert Dziekański zmarł po tym, gdy na lotnisku w Vancouver funkcjonariusze RCMP użyli tasera, żeby go obezwładnić. Jak wynikało z nagrania, które jeden ze świadków wydarzenia zarejestrował na lotnisku, Dziekański zachowywał się nieco gwałtownie po długim locie i dziesięciogodzinnym oczekiwaniu, kiedy nikt go nie skierował do właściwej dalszej części lotniska, jednak w niczym nie zagrażał policjantom.

W czerwcu ub.r. specjalny prokurator Richard Peck wyznaczony przez rząd Kolumbii Brytyjskiej zarekomendował rządowi prowincji ponowne przeanalizowanie decyzji o umorzeniu śledztwa wobec policjantów. Peck został oddelegowany do pracy nad sprawą śmierci Dziekańskiego po tym, gdy w czerwcu ubiegłego roku raport komisji sędziego Thomasa Braidwooda, która pracowała na zlecenie rządu prowincji Kolumbia Brytyjska, określił użycie tasera wobec Dziekańskiego jako nieuzasadnione.

Był to raport podsumowujący drugą część dochodzenia, dotyczącą okoliczności śmierci polskiego imigranta i zasadności postępowania czterech policjantów z RCMP. Braidwood podkreślił, że gdyby policjanci nie mieli paralizatorów, zastosowaliby inne środki znane im ze szkoleń. Braidwood nie stwierdził w swoim raporcie, co dokładnie spowodowało śmierć Dziekańskiego. Jednak w jego opinii użycie tasera spowodowało wzrost ciśnienia krwi i przyspieszenie pracy serca, a pięciokrotne użycie tej broni odegrało olbrzymią rolę w śmierci zmęczonego i zdenerwowanego Polaka.

W pierwszej części dochodzenia komisja Braidwooda odniosła się do stosowania paralizatorów i stwierdziła, że ich użycie niesie ze sobą duże ryzyko śmierci osoby, wobec której użyto tej broni. Wśród rekomendacji dotyczących stosowania paralizatorów znalazło się ostrzeżenie, by nie stosować tej broni kilkakrotnie i nie kierować jej w głowę ani klatkę piersiową.

Wcześniej, w grudniu 2009 roku komisja zajmującą się dochodzeniami w sprawie skarg na policję, wówczas pracująca pod kierownictwem Paula Kennedy'ego, przedstawiła raport w sprawie działania czterech oficerów policji, w którym stwierdzono, że użycie tasera wobec Dziekańskiego było "przedwczesne i niewłaściwe".

W kwietniu ub.r. RCMP przeprosiła publicznie matkę Roberta Dziekańskiego za jego śmierć. Policja zdecydowała się też na wypłatę odszkodowania, którego wysokości nie ujawniono.

© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adreslisty@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 

Robert Dziekański
Śledztwo w Gliwicach umorzone
Proces w sprawie Dziekańskiego znowu opóźniony
Proces policjantów dopiero w sierpniu
Początek procesu policjantów w sprawie Dziekańskiego
Co dalej w sprawie Dziekańskiego
Kolejna odsłona sprawy Dziekańskiego
Zmiany w użyciu taserów
"Nowe" zasady użycia taserów
Minister Radosław Sikorski spotkał się z matką Dziekańskiego
Adwokat odznaczony w Polsce