Film
Festiwal filmowy już tuż, tuż
Małgorzata P. Bonikowska
Sep 8, 2010 |
> Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem |
|
Gorączka przedfestiwalowa. Toronto przygotowuje się na to, by stać się stolicą światowego kina. Od jutra, czyli od czwartku.
|
Przygotują się nie tylko kina i organizatotzy festiwalu, ale także właściciele restauacji, barów, spa, salonów kosmetycznych, sklepów i hoteli. Wszystko musi być gotowe na czwartek.
Gwiazdy mają różne zachcianki - od specjalnego kawioru czy chleba sprowadzanego do swego hotelu po zamówione pieczone casteczka rodzynkowe, które muszą być przynoszone na wezwanie do pokoju o 3 rano. Pewna gwiazda z ciepłych krajów zażyczyła sobie, aby jej pokój w 5-gwiazdkowym Hotel Le Germain Toronto był caly czas ogrzewany do temperatury 25 stopni. Trzy specjalne piecyki pozwoliły na spełnienie tego wymagania...
Eleganckie sklepy zamykają swoje podwje, aby dać gwiazdom luksus prywatnych zakupów. Tak jest w wielu miejscach w drogim i ekskluzywnym Yorkville.
Ulubiona przez gwiazdy restauracja Bistro 990 zatrudnia na czas festiwalu 10 dodatkowych osób. A klientelę ma nie byle jaką: bracia Coen, Morgan Freeman, Robert De Niro, Sylvester Stallone i Nicole Kidman. Właściciele pamiętają, jakie wina smakowały gościom w poprzednim roku i już gromadzą ich zapasy.
Co do mierzenia kreacji na czerwony dywan, mogą to czynić w specjalnych apartamentach dostępnych sekretnymi windami, gdzie jest szampan i przysmaki, a także usługi makijażystki. Potem przyjedża po gwiazdę limuzyna i zabiera ją na galową projekcję lub przyjęcie.
© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.
Powrót na początek strony
|