Dziennik Polonii w Kanadzie    
Strona główna | POLONIUM | Wyszukiwarka | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 9 stycznia, 2012
 
  GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej      

W naszej GAZECIE:
Polonium
POLONIUM
News about Poland

Ale piękny jest ten świat
Antykwariat
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
CHUDNIESZ - WYGRYWASZ ZDROWIE
Dobre rady
Europa
Film
Finanse
Fotka dnia
Historia mało znana
IMPREZY
Kabaret pod Bańką
Kanada
Komentarze, opinie
Kultura
List oceaniczny - dodatek kulturalny
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Nauka i technika
Ontario
Polonia
Polonia Przyszłości
Polska
Pomóżmy innym
Powódź 2010
Prawo
Robert Dziekański
Różności
Smoleńsk 2010
Toronto
USA
W krzywym zwierciadle
Wybory federalne 2011
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Świat

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

 

 



ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH

Górnicy organizują się, by przeżyć 4 miesiące pod ziemią
PAP
Aug 30, 2010
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Chilijscy górnicy zasypani na głębokości 700 m pod ziemią w kopalni miedzi i złota w Copiapo podzielili się na trzy grupy, z których każda wyznaczyła sobie konkretne zadania: utrzymywania łączności, bezpieczeństwa i organizacji zaopatrzenia.


W listach do rodzin, wysyłanych sondą na powierzchnię, 33 górników stara się podtrzymywać na duchu swych najbliższych.

"Oni tam pod ziemią trzymają się bardzo dzielnie" - powiedział chilijski minister zdrowia Jaime Manalich.

Rozmawiał z zasypanymi górnikami przez telefon. Powiedział w piątek, że nie ukrywał przed nimi, iż będą musieli czekać na uwolnienie bardzo długo. Prawdopodobnie do świąt Bożego Narodzenia.

"Powiedzieliśmy im całą prawdę i przyjęli ją do wiadomości. Są spokojni i chcą współpracować z ekipami ratowniczymi" - cytuje chilijski dziennik "El Mercurio" w wydaniu elektronicznym słowa ministra.

Manalich obawia się jednak, że wielu spośród nich stara sie ukrywać apatię, przygnębienie i wyczerpanie. 25 minut filmu, ciemne i niewyraźne obrazy przekazane spod ziemi przez chilijską telewizję dzięki temu, że udało się opuścić na dół małą kamerę wideo, oglądał cały kraj. Nie można jednak było się zorientować, w jakim stanie zdrowia jest tych trzydziestu trzech uwiezionych pod ziemią.

Mario Sepulveda, "El Terry", jak go nazywają koledzy, ojciec dwojga małych dzieci, filmował pod ziemią. Kamera pokazała kartony i nosze, z których zrobili sobie posłania, kostki domina do gry wykonane z papieru, szafkę ze skrzyni, przerobioną na kredens z zapasami żywności przysyłanymi z góry i "łazienkę", to jest wnękę, w której przechowują szczoteczki do zębów i leki.

Do mycia służą im chusteczki higieniczne dzielone na czworo.

Od 5 sierpnia, gdy zostali uwięzieni pod ziemią, każdy z górników schudł 10 kilogramów, są odwodnieni. Teraz wypijają dziennie 4 litry wody, dostarczanej im z powierzchni w kapsułach opuszczanych wąskim szybem komunikacyjnym, który udało się wywiercić w ciągu trzech tygodni.

Na głębokości, na której się znajdują, temperatura wynosi stale 29,5 stopnia Celsjusza.

Jeden z zasypanych, górnik z 25-letnią praktyką i uprawnieniami pielęgniarza, Yonni Barrios, okazał się nieocenionym współpracownikiem ekip medycznych pracujących na powierzchni. Przeprowadził badania krwi i moczu u swych towarzyszy. Po wysłaniu na górę pozwoliły zdiagnozować stan zdrowia wszystkich 33 uwięzionych.

Minister Manalich mówi, że jest niezły. W wyniku głodówki (przez trzy tygodnie pili po łyku mleka i jedli po łyżeczce tuńczyka i biszkopcie co 48 godzin) u jednego z górników ustąpiły objawy cukrzycy, na którą chorował.

W poniedziałek o świcie rozpocznie się wiercenie szybu ratunkowego, który pozwoli uwolnić 33 górników z zasypanej kopalni - powiedział inżynier koordynujący prace, Andre Sougarret. W sobotę wieczorem Minister górnictwa powiedział również, że rozważane są metody przyśpieszenia akcji ratunkowej.

Gigantyczna wiertarka australijskiego projektu - Strata 950 "jest właśnie instalowana (...)" powiedział AFP Sougarret. Dodał, że wybudowano dla niej specjalną platformę, a praca nad szybem zacznie się w poniedziałek.

Minister górnictwa Laurence Golborne powiedział, że rozważane są inne plany akcji ratunkowej, które pozwoliłyby dotrzeć szybciej do zasypanych. Wiercenie szybu przez Stratę może potrwać do czterech miesięcy.

Według Golborne'a możliwe jest wiercenia również drugiego szybu, bliżej tunelu, w którym uwięzieni są górnicy. Gdyby ten plan powiódł się, ratownicy dotarliby do zasypanych w ciągu 60 dni.

Szyb, wiercony przez Stratę będzie miał 702 metry w linii prostej, ok. 66 cm średnicy i pozwoli wydobyć pojedynczo, w specjalnej kapsule, uwięzionych górników.

W przyszłym tygodniu lekarze z NASA, mający doświadczenie w dbaniu o zdrowie i kondycję astronautów, zamkniętych na małej przestrzeni przez wiele miesięcy przyjadą do Chile, by pomóc w opiece medycznej nad zasypanymi - podaje BBC.

Do Copiapo przybywają codziennie członkowie rodzin zasypanych górników.

Od niedzieli mogą się kolejno komunikować z bliskimi dzięki specjalnej linii telefonicznej.


© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 

ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
Pierwsza strona Gazety Gazeta
10 prognoz, które sprawdziły się po 100 latach
Premierom niepotrzebna Ottawa
Polka Barbara Hulanicka wśród wyróżnionych przez Elżbietę II
Rozmowy Polskiej Agencji Prasowej
Biskup-amator pornografii dziecięcej po wyroku i echa sprawy
Szczęśliwcy muszą poczekać
Zmarł kolejny pacjent w szpitalu
Końca świata w 2012 roku nie będzie!
Dzień papieża Jana Pawła II już niedługo?