Dziennik Polonii w Kanadzie    
Strona główna | POLONIUM | Wyszukiwarka | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 9 stycznia, 2012
 
  GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej      

W naszej GAZECIE:
Polonium
POLONIUM
News about Poland

Ale piękny jest ten świat
Antykwariat
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
CHUDNIESZ - WYGRYWASZ ZDROWIE
Dobre rady
Europa
Film
Finanse
Fotka dnia
Historia mało znana
IMPREZY
Kabaret pod Bańką
Kanada
Komentarze, opinie
Kultura
List oceaniczny - dodatek kulturalny
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Nauka i technika
Ontario
Polonia
Polonia Przyszłości
Polska
Pomóżmy innym
Powódź 2010
Prawo
Robert Dziekański
Różności
Smoleńsk 2010
Toronto
USA
W krzywym zwierciadle
Wybory federalne 2011
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Świat

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

 

 



Prawo

Niewierna i niewierny, czyli temat nieśmiertelny
Izabela Kowalewska
Aug 27, 2010
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Z cyklu: Imigracja do Kanady - "Ask Isabella"


Dzisiejszy temat jest i będzie zapewne z tych nieśmiertelnych - otrzymywałam i otrzymuję telefony i e-maile z tym samym problemem, z tym samym zapytaniem: Sponsorowałem/łam żonę/męża do Kanady, a ten/ta zaraz mnie opuścił/a - czy mogę zrzec się sponsorstwa? A najlepiej byłoby deportować żonę/męża z powrotem do Polski.

Przede wszystkim niemożliwe jest po prostu zrzeczenie się raz podpisanego sponsorstwa, jeśli osoba sponsorowana już otrzymała pobyt stały w Kanadzie. Sponsor jest odpowiedzialny i zwłaszcza w dzisiejszych, trudnych ekonomicznie czasach, może z całą pewnością spodziewać się, że jeśli osoba sponsorowana będzie pobierać zapomogę (welfare), to tenże dług (oddanie pobranych pieniędzy) będzie na nim ciążył - i będzie egzekwowany, zwłaszcza jeśli sponsor będzie w przyszłości chciał sponsorować do Kanady następną osobę, a wierzcie mi Państwo - historia lubi się powtarzać i z takimi przypadkami również się spotykam nagminnie.

Można złożyć raport do departementu imigracyjnego, po czym jeśli sponsor ma dowody - będzie musiał je przedstawić (dowody powinny być lepsze niż słowa), a wtedy rozpocząć się może żmudne śledztwo, czy sponsor ma rację, czy osoba sponsorowana.

Jest to długotrwała i kompleksowa procedura, w którą sponsor także będzie wmieszany, więc jeśli ktoś myśli, że po prostu poda fakty do Immigration i już deportują oszusta/oszustkę - to tak nie jest.

No więc co z deportowaniem z Kanady takiej żony/męża, którzy, tak myślimy, chcieli oszukać? To już trudniejsza sprawa, jeśli nawet nie niemożliwa do wykonania. Jeśli raz ktoś otrzymał pobyt stały - nie jest tak prosto udowodnić, iż przyjechał tu do Kanady z niecnymi zamiarami pozostania, a nie aby być ze swoim małżonkiem.

Ponieważ niecne zamiary to jedna strona medalu, opowiadana przez rzekomo oszukanych mężów/żony. Natmiast druga stona medalu opowiadana jest przez sponsorowanych mężów/żony - najbardziej typowe historie to takie, gdzie właśnie osoby sponsorowane stały się ofiarami sponsorów po ich przyjeździe do Kanady.

Komu uwierzyć? Na pewno nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi, bowiem statystycznie biorąc każda sytuacja jest możliwa, a prawda może równie dobrze stać i gdzieś w połowie. Poza tym każdy przypadek jest inny od drugiego i nie może być porównywany.

Nawet i wnikliwe śledztwo w takiej sprawie może nie przynieść jednoznacznych i pewnych odpowiedzi. Wprawdzie coraz częściej Departament Imigracyjny takie śledztwa przeprowadza - ale i tak podejmuje się takich tylko spraw, w których istnieją dowody wskazujące na winę osoby sponsorowanej.

Może więc warto bardziej się zastanowić kogo się sponsoruje? Jestem przekonana, iż jest to odwieczne pytanie, bowiem miłość jest ślepa i może kompletnie zasłonić prawdziwe przyczyny wzięcia ze sobą ślubu (na przykład: samotność), jak i zakryć wady osoby, z którą się ten ślub bierze. Poza tym okoliczności się mogą zmienić - jak to zwykle w życiu bywa: nic nie można tak naprawdę z góry przewidzieć. Nikt nie ma recepty na ochronienie się przed oszustwem czy przed popełnieniem błędu. W związku z tym najprawdopodobniej tego rodzaju sytuacje i kłopoty będą się powtarzać jeszcze niejednokrotnie.

Warto więc znać realia imigracyjne - co może czekać sponsora, co może czekać osobę sponsorowaną, jakie są konsekwencje w takiej czy innej sytuacji. Warto porozmawiać ze specjalistą, dowiedzieć się o najgorszy scenariusz tego, co może się teoretycznie wydarzyć - i wcale nie będzie to wywoływanie wilka z lasu.

Wręcz przeciwnie. Zwłaszcza w dobie zawierania znajomości internetowych. Zwłaszcza, gdy związki na odległość stały się praktycznie codziennością naszych czasów.

W swojej praktyce zawodowej widziałam i słyszałam historie jak żywcem z sensacyjnego filmu wyjęte. Lepiej z góry się przygotować i uniknąć bardzo nawet nieprzyjemnych niespodzianek - tak ze strony sponsora, jak i osoby sponsorowanej. Być mądrym przed szkodą, a nie po. Ale cóż - wiśta wio, łatwo powiedzieć. Porady poradami, a życie życiem.

Izabela Kowalewska
Konsultant Imigracyjny

Zapraszam wszystkich zainteresowanych sprawami imigracyjnymi Kanady do zadawania pytań.

Można do mnie dzwonić do biura: 416-604-3325, lub przesłać e-mail:
e-immigration@bellnet.ca.

IZABELA KOWALEWSKA JEST CZŁONKIEM CANADIAN SOCIETY OF IMMIGRATION CONSULTANTS (CSIC) - LICENCJA ZAWODOWA NUMER M04 1014, oraz CANADIAN ASSOCIATION OF PROFESSIONAL IMMIGRATION CONSULTANTS (CAPIC).


© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 

Prawo
Dane rasowe są bardzo potrzebne
Przygotować się dobrze zawczasu
Echa werdyktu w sprawie rodziny Shafia
Najczęstsze pytania
Nowy system już wkrótce
Raport ujawnia prawdę
Ach, ci nasi rodzice!
"Nie strzelaj do posłańca"...
Co na to John Howard?
Zmiana zdania i krótki urlop