Dziennik Polonii w Kanadzie      
  GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej      

W naszej GAZECIE:
Polonium
POLONIUM
News about Poland

Ale piękny jest ten świat
Antykwariat
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
CHUDNIESZ - WYGRYWASZ ZDROWIE
Dobre rady
Europa
Film
Finanse
Fotka dnia
Historia mało znana
IMPREZY
Kabaret pod Bańką
Kanada
Komentarze, opinie
Kultura
List oceaniczny - dodatek kulturalny
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Nauka i technika
Ontario
Polonia
Polonia Przyszłości
Polska
Pomóżmy innym
Powódź 2010
Prawo
Robert Dziekański
Różności
Smoleńsk 2010
Toronto
USA
W krzywym zwierciadle
Wybory federalne 2011
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Świat

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

 

 



Historia mało znana

Chów wsobny Habsburgów
Władysław Pomarański
Aug 19, 2010
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


"Uprawiaj miłość, nie wojnę" - to nie jest oryginalne powiedzenie współczesnych nam hippisów, to zasada praktykowana przez jeden z najsłynniejszych rodów Europy - Habsburgów, rodu bez którego historia Europy byłaby kompletnie różna od tej, jaką znamy.


Pojawiają się w X w. jako skromny ród książęcy dzisiejszej Szwajcarii. Niezbyt przywiązywali uwagę do swego nazwiska rodowego, bo po wybudowaniu zamku dumnie zwanego Jastrzębim Grodem (Habichtsburg) i po wykreśleniu z nazwy kilku liter przyjęli tę nazwę jako nazwisko rodowe. Już w XI w. zaczęły się ciekawe manipulacje w rodzinie obliczone na wzbogacenie rodu. Płodzono dzieci i wyszukiwano w całej Europie najbogatszych współmałżonków dla swego potomstwa. Tym sposobem nabyto dzisiejszą Austrię, Burgundię i jej posiadłości Niderlandy - państwo przez długi czas potężniejsze od Francji. W czasie niemieckiego bezkrólewia byli na tyle silni, że jeden z Habsburgów Rudolf został w r. 1273 królem Niemiec. Po ostatecznym rozpadnięciu się państwa niemieckiego zatrzymano fikcję potęgi germańskiej pod nazwą Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Cesarza wybierali arcyksiążęta niemieccy, czyli najpotężniejsi z książąt. Ten tytuł arcyksiążąt elektorów przywłaszczyli sobie Habsburgowie i po raz pierwszy tym nowym cesarzem w r. 1440 został Fryderyk III i od tej pory utrzymali tę pozycję przez cały czas trwania tej instytucji, mimo że po śmierci każdego cesarza następny był wybierany, a pretendentów na to honorowe stanowisko było wielu.

Największym dobroczyńcą rodziny był Maksymilian I (1459-1519). Uczynił swój ród najpotężniejszym w Europie. Sam ożenił się z księżniczką burgundzką dodając do skarbca rodzinnego bogatą Burgundię i Niderlandy. Syna Filipa Pięknego ożenił z następczynią tronu hiszpańskiego Joanną Szaloną (Juana la Lo-ca), wnuków złączył związkiem małżeńskim z dziećmi królów czeskiego i węgierskiego. Habsburgowie próbowali wcisnąć się na tron polski w czasie panowania królów elekcyjnych: żadne manipulacje, przekupstwa, najazdy, wysyłanie do Polski córek cesarskich jako żon królów nie pomogły, nie udało im się to. Już za życia Maksymiliana I wszystkie wymienione posiadłości i kilka innych, a również zdobycze w Amerykach i w Azji były w rękach rodziny, tak że w roku jego śmierci 1519, a równocześnie roku wstąpienia na tron cesarski jego wnuka Karola V słońce nigdy nie zachodziło nad ich posiadłościami. Doliczyłem się, że w okresie swej największej ekspansji nosili tytuł złożony z nazw 10 królestw różnych ziem i dwóch cesarskich (ten drugi dotyczył Brazylii, którą rządzili przez jakiś czas). Karol V, jeden z najdzielniejszych ludzi w historii Europy, nie schodził z konia by te posiadłości utrzymać. Zdesperowany i wyczerpany fizycznie zrezygnował ze swoich tytułów i posiadłości w r. 1556 i przeniósł się do klasztoru. Dawne ziemie cesarstwa wraz z tytułem cesarza rzymsko-niemieckiego oddał młodszemu bratu Ferdynandowi I, który ożenił się z Anną Jagiellonką. Hiszpanię, Burgundię, Niderlandy, połowę Półwyspu Apenińskiego oraz tereny zaoceaniczne przekazał swemu synowi Filipowi II, który jeszcze bardziej powiększył posiadłości Habsburgów odziedziczywszy Portugalię po wymarciu ostatniego męskiego potomka rodziny królewskiej oraz jej zaoceaniczne terytoria, m. in. Brazylię. W ten sposób dynastia podzieliła się na dwie linie: austriacką i hiszpańską.

Na długo przed tym podziałem nad rodem zawisła czarna chmura, której w owych czasach nikt nie potrafił logicznie wyjaśnić. W rodzie, który manipulacjami małżeńskimi zdobył większość terytorium ówczesnej Europy coraz trudniej było z rodzeniem dzieci, szczególnie rodzaju męskiego, choć odpowiednio dobierano żony dla synów czy wnuków cesarzy, a jedyną ważną funkcją życiową tych żon było danie rodzinie męskiego potomka. Te dzieci, które się rodziły, zarówno chłopcy jak i dziewczęta, były obciążone różnymi chorobami dziedzicznymi; w męskiej linii pojawił się bardzo widoczny znak rodzinny, tzw. warga habsburska - dolna szczęka wysuwała się coraz bardziej do przodu, tak że przed wygaśnięciem dynastii niektórzy potomkowie męscy nie mieli normalnego czy w ogóle żadnego zgryzu zębów. Obie żony Zygmunta Augusta siostry Harbsburżanki cierpiały na padaczkę, żona przedostatniego króla polskiego Augusta III była tak chorobliwie otyła, że nie przez każde drzwi mogła przejść. To przekleństwo dotknęło bardziej linię hiszpańską niż austriacką, bo ci drudzy od czasu do czasu powiększali pulę genetyczną rodziny przez małżeństwa z Polkami, Czeszkami, Węgierkami i innymi. W linii hiszpańskiej na przestrzeni prawie 200 lat z dwunastu małżeństw królewskich dziewięć było kazirodczych: były to związki z siostrzenicami, bratanicami, kuzynkami. Do tego w głównej mierze przyczyniła się wspomniana Joanna Szalona (lub jeśli ktoś woli Obłąkana): chociaż sama mocno obciążona dziedzicznie, szczególnie od strony matki, słynnej Izabeli z rodziny Trastamara, choć była psychicznie chora, to jednak urodziła szóstkę dzieci, dwóch chłopców, którzy zostali później cesarzami rzymsko-niemieckimi i cztery córy wydane za czterech ważniejszych władców ówczesnej Europy.

Faktycznie prawie wszystkie rody królewskie i książęce były wtedy w Europie w jakimś stopniu spokrewnione ze sobą. Ostatni męski potomek linii hiszpańskiej król Karol II to już prawdziwy biologiczny wrak człowieka. Urodzony w 1661 r. z matki Mariany Austriackiej, która była równocześnie jego cioteczną siostrą, zostaje królem po śmierci ojca Filipa IV w czwartym roku życia. W tym roku wypowiada pierwsze słowa; przez resztę życia na skutek wysuniętej do przodu szczęki mówił tak niewyraźnie, że go trudno było zrozumieć. Zbyt duży język wystawał mu z ust, ślinił się ciągle, żywiony był całe życie pokarmami przeważnie w stanie płynnym lub bardzo rozdrobnionymi, gdyż nie był w stanie gryźć, bo szczęki się nie stykały. Chuchano na niego bardzo, wiadomo było, że jak nie da dynastii potomka, wybuchnie wojna o sukcesję między Francją a Cesarstwem. Już jako król ssie pierś mamki jeszcze przez rok czy dwa, dopiero po 4 następnych latach pozwolono mu stanąć na własne nogi. By się nie przemęczał nie musiał się myć, nie pobierał żadnych nauk. Gdy na jakiś czas nieślubny syn Filipa IV Jan z Austrii przepędził z Madrytu wszechwładną matkę króla, zatykał nos przechodząc koło Karola, nakazał, by mu przynajmniej czesano bujną czuprynę.

Gdy król skończył 15 lat znaleziono mu narzeczoną - śliczną Marię Luizę Orleańską - która po dowiedzeniu się kto będzie jej małżonkiem zemdlała. Niedługo zagościła na tronie hiszpańskim, zmarła na skutek zapalenia wyrostka robaczkowego. W jej śmierci pomogli jej lekarze nadworni swoimi praktykami przedpotopowymi. Nie urodziła syna - w ogóle nie mogła mieć stosunku z mężem.

cdn

© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 

Historia mało znana
Odszedł kolejny bohater
Profesor Juliusz Bardach (1914-2010)
67 lat temu do zniszczonej Warszawy wkroczyli żołnierze 1. Armii WP
Vaclav Havel (1936-2011): szkic w siedmiu odsłonach
70 lat temu naziści przyjęli plan eksterminacji Żydów
Fotograficzny portret powstańców styczniowych
Skok stulecia (dziewiętnastego)
65.rocznica śmierci gen.Leopolda Okulickiego i Rok Konstantego Wolnego
Powstanie styczniowe na żelaznych drogach
Najniebezpieczniejsze zajęcie (2)