Dziennik Polonii w Kanadzie    
Strona główna | POLONIUM | Wyszukiwarka | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 9 stycznia, 2012
 
  GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej      

W naszej GAZECIE:
Polonium
POLONIUM
News about Poland

Ale piękny jest ten świat
Antykwariat
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
CHUDNIESZ - WYGRYWASZ ZDROWIE
Dobre rady
Europa
Film
Finanse
Fotka dnia
Historia mało znana
IMPREZY
Kabaret pod Bańką
Kanada
Komentarze, opinie
Kultura
List oceaniczny - dodatek kulturalny
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Nauka i technika
Ontario
Polonia
Polonia Przyszłości
Polska
Pomóżmy innym
Powódź 2010
Prawo
Robert Dziekański
Różności
Smoleńsk 2010
Toronto
USA
W krzywym zwierciadle
Wybory federalne 2011
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Świat

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

 

 



Zdrowe ciało, zdrowy duch

Łatwiej mi będzie chyba wygrać w totka?
Wanda Kasprzycka
Aug 6, 2010
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Z cyklu: Nic nie cieszy tak jak życie


Czy wierzy pani, że zdarzają się udane małżeństwa? Mnie chyba będzie łatwiej wygrać w totka niż znaleźć właściwy materiał na żonę, napisał do mnie pan Z. Po czym opisał swoje dwa krótkie małżeństwa i dwa związki, z których żaden nie przetrwał magicznej cyfry 2. Zdarzyło się bowiem, że pierwsze małżeństwo pana Z. zakończyło się rozstaniem po niecałych dwu latach, drugie małżeństwo trwało parę dni ponad rok i 11 miesięcy, a następne dwa związki rozpadły się po wspólnie przeżytych zaledwie miesiącach. Jeszcze nigdy nie byłem z żadną kobietą dłużej niż dwa lata, czy to jakaś zaczarowana cyfra?

Pan Z. jest przekonany, że zwyczajnie "jeszcze nie trafił na właściwy materiał na żonę". Określił to tak: widzi pani, ja się za szybko zakochuję, a wtedy widzę w kobiecie same zalety. Kiedy jednak przejdzie mi ten stan, co trwa najwyżej parę miesięcy, widzę, że znowu się pomyliłem, że to nie to i wtedy wszystko się kończy. Tak teraz trudno znaleźć jest dobry materiał na żonę, czy ma pani dla mnie jakieś dobre rady?

Brrr... pół życia już dobrze za mną, ale nadal wprawia mnie w drgawki określenie "dobry materiał na żonę/męża". Słysząc to, skądinąd dość popularne określenie, czuję się jak kawałek tkaniny, który ktoś miele w palcach i głośno myśli: hmm, czy z tego materiału da się coś sensownego wykroić?

Zwrot, jak to zwrot, może i nie najszczęśliwszy, ale we mnie wzbudza jakieś wojownicze uczucia i jak go słyszę, mam ochotę krzyknąć: taki sam ze mnie materiał, jak i z ciebie, z każdego z nas coś się da wykroić, potrzebny jest tylko zdolny krawiec! A co do wygranej w totka?

Myślę, że o główną wygraną jest trudniej niż o dobry związek, o ile zechce się nam go wykreować i wypracować raczej niż wygrać, czy dobrze trafić. Często wciągana jestem w dyskusje teoretyczne (na początek przynajmniej) o tym, czy instytucja małżeństwa ma szanse na przetrwanie, czy zdarzają się naprawdę szczęśliwe małżeństwa, czy udane małżeństwo to kwestia właściwego partnera i temu podobne. Można by ten temat oczywiście wałkować w nieskończoność, jak i w nieskończoność trwać będą relacje partnerskie, ale myślę, że przy odrobinie właściwego wglądu z właściwej perspektywy, można temu tematowi nadać formę i kierunek.

Zacznijmy od statystyk: 38% małżeństw w Kanadzie i aż 50% w USA kończy się rozwodem. Wcale nie brzmi to optymistycznie. Ale... to także oznacza, że 62% kanadyjskich małżeństw trwa, no i pewnie całkiem spory procent ludzi jest w nich szczęśliwy lub choć usatysfakcjonowany. Od czego więc zależy spójność i długowieczność związków zawartych dobrowolną umową "na zawsze"?

Każdy z fachowców w tej sprawie (a przecież w niej są sami fachowcy, lub niemal sami) ma swoją listę warunków dobrego związku, ale chyba się nie pomylę, jeśli na samej górze listy będą:
- wypracowana komunikacja;
- realne oczekiwania;
- świadomość, że małżeństwo, to coś, co budujemy każdego dnia, wspólnie i stale.

Jak to więc jest, że jednym się udaje, a innym nie? Myślę, że nasze oczekiwania co do tego czym jest związek małżeński, nasza wiedza i przygotowanie odgrywają tu przeogromną rolę. A w życiu wygląda to tak, że oczekujemy cudu, który sprawi, że samo z siebie, z naszego zakochania się i pasji zrodzi się związek, który trwał będzie wiecznie.

Proszę sobie wyobrazić, że oczekujemy od siebie płynnej jazdy samochodem tylko dlatego, że przyglądaliśmy się komuś kto prowadził samochód w naszej obecności. To, że naoglądaliśmy się jak robią to inni nie daje nam przecież żadnej gwarancji, że sami opanowaliśmy daną umiejętność. Dlatego nie możemy się spodziewać tego, że małżeństwo stanie się tylko dlatego, że się w sobie zakochaliśmy i łączy nas pasja.

Małżeństwo jest wszystkim, czego się uczymy, właśnie kiedy pasja i zakochanie przemijają, bo one z zasady swojej nie trwają wiecznie. Związek dwojga ludzi jest tworem ich działań i wysiłków, jakie czynią każdego dnia, pracując stale nad coraz to lepszą komunikacją, nad właściwym stonowaniem własnych oczekiwań, nad pielęgnowaniem wzajemnego szacunku i troski o rozwój, tak związku jako całości jak i każdego z jego elementów.
Zdaniem każdego z profesjonalnie przygotowanych do tego ludzi procent trwałości związków mógłby być znacznie wyższy, gdybyśmy poświęcili trochę więcej uwagi odpowiedniej edukacji i lepszemu przygotowaniu tych, którzy w związek małżeński zamierzają wstąpić. Proszę sobie tylko wyobrazić, ile moglibyśmy zaoszczędzić: łez, gorzkich rozczarowań, emocjonalnego i fizycznego cierpienia, nie mówiąc już o pieniądzach.

Jak podają statystyki, rozwody w naszym kraju kosztują rocznie miliardy dolarów kosztów sądowych, wynagrodzenia adwokatów, wydatków związanych z rynkiem nieruchomości, z opieką zdrowotną nad odchorowującymi rozstanie. A jak przeliczyć na wartość pieniężną to, co przechodzą dzieci rodziców, którzy postanowili się rozstać?

Słyszałam opinię psychologa rodzinnego, który twierdził, że można by zmniejszyć procent rozwodów o połowę, gdyby w szkole średniej uczyć młodych ludzi przez dwa lata o tym, co oznacza pojęcie "związek dwojga ludzi". Nie ma również nic bardziej iluzorycznego jak stwierdzenie, że gdybym trafił na właściwego partnera, to małżeństwo trwałoby do dziś. Nie łudźmy się, nie zamykajmy sobie oczu, myśląc o tym, że gdzieś tam, za górami, za lasami, mieszka sobie ten idealny dla mnie partner, i z nim mielibyśmy związek, który spełniłby wszystkie marzenia i sny o małżeństwie. Relacje dwojga ludzi żyjących w związku nie budują się same z siebie, są tworzone każdego dnia, jaki ze sobą spędzamy.

Dobre małżeństwo, dobry związek nie "wydarza się" - nad tym trzeba popracować, z uporem i zaangażowaniem. Kiedy minie zauroczenie się sobą nawzajem, przychodzi czas na brutalną konfrontację z życiem i jego realiami. Wtedy właśnie "wychodzi z nas" prawdziwy "materiał" na żonę, czy męża. Od tego kim będziemy, z jakim zaangażowaniem i dedykacją podejmiemy wysiłek zbudowania związku, zależeć będą rezultaty, zależeć będzie nasz osobisty "współczynnik trwałości" małżeństwa, zachowania dobrej budującej relacji.

Proszę popatrzeć na swój związek jak na wiecznie pracujące laboratorium, gdzie wiecznie się coś dzieje, gdzie wiecznie próbujemy nowych rozwiązań by znaleźć odpowiedzi na pytanie, jak i dlaczego: jak żyć wspólnie, jak się szanować i rozumieć coraz lepiej, jak utrzymać przy życiu marzenia, te nasze i te partnera. Tylko próbując, poszukując i wierząc, ze zamierzany rezultat jest realny, sprawić możemy, że z miłością i przywiązaniem patrzyć będziemy w oczy partnera po wielu, wielu wspólnie spędzonych latach.

Jednak zwielokrotnimy szanse na sukces jeśli skorzystamy z tego, czego o związkach nauczyli się już inni, ale o tym za tydzień.

Wanda Kasprzycka - psychoterapeuta

Tel./faks 705 898-2994. Adres e-mailowy: kasprzycki@rogers.ca Zapraszam do dyskusji, dzielenia się swoimi przemyśleniami, proszę o sugerowanie tematów.

© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 

Zdrowe ciało, zdrowy duch
Hojny dar dla Mc Master
Depresja a praca zawodowa
Ciekawostki medyczne
Witamina D i rak piersi
Rehabilitacja niezbędna w zapalnych chorobach stawów
Rehabilitacja niezbędna w zapalnych chorobach stawów
Chorym na cukrzycę warto wcześnie podawać lepsze leki
Nowe opakowania papierosów
WHO przestrzega przed polio
Wczesne wykrywanie wad słuchu życiową szansą dla dzieci