|
Komentarze i pytania
merytoryczne do redaktora: Małgorzata Bonikowska webedytor@gazetagazeta.com
techniczne do webmastera: Tomek Kniat webmaster@gazetagazeta.com
|
| Poszukaj: |
|
|
 |
 |
Finanse
Pośród informacji o szczególnych środkach bezpieczeństwa jakie podejmowane są w związku ze zbliżającym się w Toronto szczytem G-20, a których koszt przekroczy dość znacznie kwotę jednego miliarda dolarów, zaczęły pojawiać się informacje bardziej konkretne, poświęcone temu co na owym szczycie przywódców 20 najbogatszych krajów świata będzie dyskutowane.
Po zakończeniu spotkania w Korei kanadyjski Minister Finansów Jim Flaherty stwierdził dość jednoznacznie, iż sytuacja w Europie jest na tyle trudna i skomplikowana, iż jej uporządkowanie stanowić będzie ciągle wyzwanie, przynajmniej przez najbliższy okres, i bardzo wysoce prawdopodobne jest, iż to właśnie sytuacja w Europie będzie głównym tematem dyskusji podczas torontońskiego szczytu.
Flaherty stwierdził również, że Komisja Europejska jak i Międzynarodowy Fundusz Walutowy będą miały dość spory wpływ na to jak europejski kryzys zostanie rozwiązany. Dla wielu obserwatorów ekonomicznych, to znak, że Europa będzie musiała wprowadzić duże zmiany w swoim modelu ekonomicznym.
Co prawda minister Flaherty stwierdził, że sposób, w jaki kryzys będzie opanowany, zależy od posunięć przywódców krajów europejskich, i ani Kanada, ani inne kraje spoza Europy nie będą na spotkaniu w Toronto dyktować jakichkolwiek warunków, jednakże jest niemal oczywiste, iż wprowadzenie pewnego rodzaju fiskalnej dyscypliny do sposobu zarządzania finansami poszczególnych krajów jest niemal konieczne i nieodzowne.
W kuluarach spotkania mówiło się o tym, że Komisja Europejska dążyć będzie do pewnej konsolidacji finansowej poszczególnych państw, i że wpływ i rola Międzynarodowego Funduszu Walutowego będzie tutaj dość znaczna.
Zarówno Komisja Europejska jak i Międzynarodowy Fundusz Walutowy zobowiązały się do pakietu interwencyjnego w wysokości 335 miliardów dolarów, co stanowi około jedną trzecią kwoty zaoferowanej w celu wsparcia wartości Euro na światowych rynkach i powstrzymania dalszej deterioracji ekonomicznej w krajach, które "stoją na czele" europejskiego kryzysu - Grecji, Portugalii i Hiszpanii.
Komentarze Flaherty'ego zostały wygłoszone niemal w tym samym czasie kiedy szef Międzynarodowego Funduszu Monetarnego Dominique Strauss-Kahn stwierdziła dość jednoznacznie, że zmiana polityki fiskalnej Unii Europejskiej może stanowić niemal konieczne rozwiązanie mające na celu uchronienie Starego Kontynentu przed kolejnymi kryzysami tego typu, jaki obserwujemy obecnie.
Mówi się przykładowo o krótkoterminowych transferach finansowych pomiędzy państwami członkowskimi, jako jednym ze sposobów na uniknięcie kryzysu, zaś docelowo uważa się, że znacznie bardziej sfederalizowany system ekonomiczny państw członkowskich jest skutecznym rozwiązaniem.
O tym jakie znaczenie dla wyjścia z kryzysu dla światowej gospodarki ma uzdrowienie sytuacji w Europie niech świadczy fakt, że spotkanie w Korei było głównie temu poświęcone.
Obawy, że nawet tak małe kraje jak Grecja, czy Portugalia są w stanie zahamować poziom wzrostu gospodarczego nie tylko w Europie i popchnąć gospodarkę światową ponownie w stronę recesji, to główny powód tego, że sytuacja europejska jest niezwykle ważna dla rozwiązania kryzysu.
Zadłużenie, spadek wartości Euro, wysokie oprocentowanie obligacji rządowych krajów dotkniętych kryzysem no i najgorszy maj na giełdach światowych od 1940 roku, to problemy, z którymi Europa musi uporać się i to jak najszybciej.
Szczyt w Toronto może być początkiem poszukiwania właściwych rozwiązań.
© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.
Powrót na początek strony
|
|
 |
|