W krzywym zwierciadle
Myśli, refleksje, przysłowia...
Burząc pomniki, oszczędzajcie cokoły. Zawsze mogą się przydać.
Stanislaw Jerzy Lec
Nie rozcinaj tego, co możesz rozplątać.
Joseph Joubert
Nie wydawaj wyroku, zanim nie wysłuchasz przeciwnej strony.
Eurypides
Nie daj się, chłopie, kupić, ale nie daj się również sprzedać.
Julio Cortazar
Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić.
Antoine de Saint-Exupery
Zawsze nazywaj rzeczy po imieniu. Strach przed imieniem wzmaga strach przed samą rzeczą.
Joanne Kathleen Rowling
Każdy ma taki świat, jaki widzą jego oczy.
Jose Saramago
"No to co?" jest pytaniem kretyna, na które nawet mędrzec nie zna odpowiedzi.
Sławomir Mrożek
Ze szczęściem bywa czasami tak jak z okularami, szuka się ich, a one siedzą na nosie. Tak blisko!
P. Bosmans
Uczynić kogoś szczęśliwym, to jakby jego życie pomnożyć i pogłębić.
H. F. Amiel
Pośmiejmy się - Pośmiejmy się
Pewne małżeństwo w średnim wieku siedzi sobie na ławeczce w parku. Zza krzaków dochodzi ich odgłos rozmowy jakiejś pary... Za zaroślami są młodzi ludzie i chłopak ma właśnie zamiar oświadczyć się ukochanej. Nie chcąc uczestniczyć w tak intymnym momencie, kobieta nachyla się do męża i szepcze: - Zagwiżdż, żeby ci młodzi wiedzieli, że ktoś może ich usłyszeć... - Gwizdać? - mówi mąż - Dlaczego mam gwizdać? Do mnie nikt nie zagwizdał, żeby mnie ostrzec...
***
Żona mówi do męża: - Kochanie jutro jest rocznica naszego ... ślubu - jak ją uczcimy? Na to mąż odpowiada: - Może minutą ciszy?...
***
Mąż wraca do domu nad ranem. - Gdzie się podziewałeś - mówi żona z wyrzutem. Tak się martwiłam, całą noc nie zmrużyłam oka. - A myślisz, że ja to spałem...
***
Czterej żołnierze wrócili niespodziewanie z manewrów do domu i wszyscy przyłapali swoje żony in flagranti. - Doprawdy, John - mówi żona Anglika - powinieneś był uprzedzić mnie o swym powrocie. Żona Francuza mówi: - Skoro już jesteś, Jean, dołącz do nas, będzie weselej. Rosjanka zrywa się, rzuca na kolana i woła rozdzierającym głosem: - Zabij mnie niegodną, Iwan, albo przebacz! - Iceek, to tyyy? - mówi zdziwionym głosem Żydówka - To z kim ja tu leżę?
***
Jedzie chłop z teściową furmanką. Nagle rozszalała się burza i jeden z piorunów strzelił niedaleko furmanki. - Boże!... – krzyczy chłop. Jadą dalej. Znów strzelił piorun, tym razem jeszcze bliżej furmanki i chłop znów krzyczy: Boże!... Jadą dalej. Za chwilę zagrzmiało, błysnęło i teściowa spadła z furmanki rażona piorunem. Boże! – mówi chłop - już myślałem, że nie trafisz!
***
Mąż wraca z pracy i widzi w popielniczce dymiące cygaro. - Skąd jest to cygaro? - Nie wiem. - Pytam: skąd jest to cygaro!? Głos z szafy: - Z Hawany, idioto!
Z uczniowskich kajetów:
Balladyna popełniła jedno samobójstwo i chce popełnić drugie.
***
* Radio jest cudownym wynalazkiem, który mogą słuchać ślepi i oglądać głusi.
* Asnyk i Grudzińska mieli dogodne podłoże do miłości, gdyż otaczały ich góry, lasy i piękna przyroda.
* Tadeusz uwłaszczył chłopów i nadal im ziemię wraz z Zosią.
© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.
Powrót na początek strony
|