Powódź 2010
Premier ogłasza koniec drugiej fali powodziowej
Na podst. PAP
Jun 14, 2010 |
> Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem |
|
Fala kulminacyjna dochodzi do morza. Mówimy o końcu drugiej fali powodziowej, ale trzeba zachować ostrożność - powiedział w Tczewie (woj. pomorskie) premier Donald Tusk. Poinformował, że do tej pory na walkę z powodzią wydano prawie pół miliarda zł.
|
- Mówimy o końcu drugiej fali powodziowej i tak długo, jak rzeki nie opadną do swojej naturalnej wysokości, a tutaj mamy dzisiaj prawie 1,5 m więcej niż wynosi poziom alarmowy, tak długo trzeba zachować jeszcze jak najdalszą ostrożność jeśli chodzi także o prognozy na najbliższych kilka czy kilkanaście dni - mówił premier.
Jak powiedział, "ten najbardziej bojowy, najbardziej aktywny czas walki z powodzią właśnie w tych godzinach się kończy". - Nie zmienia to bardzo trudnego dla niektórych faktu, że ten drugi etap bywa jeszcze bardziej trudny dla ludzi, akurat nie tu, gdzie Wisła ten nadmiar wody oddaje to Bałtyku, ale tam na południu, gdzie woda stoi - podkreślił Tusk.
Jak dodał, nie ma w tej chwili żadnego zagrożenia o charakterze epidemiologicznym. - Zaszczepiono nieodpłatnie ponad 29 tys. ludzi na terenach najbardziej zagrożonych przeciwko tężcowi, ale nie jest to związane z groźbą epidemii, ale ze świadomością, że ludzie, którzy pracują i to w brudnej wodzie szczególnie przy osuszaniu, przy ewakuacji, są zagrożeni bardziej tężcem - powiedział.
Wspomniał, że "na terenach, gdzie woda stoi, jest plaga komarów, ale nie niesie ona w naszym klimacie żadnego zagrożenia epidemią, lecz jest niezwykłą udręką dla ludzi".
Szef rządu zapewnił, że wojewodowie i samorządy mogą używać sprzętu lotniczego i odpowiednich środków do zwalczania komarów. - Akcje, także lotniczych oprysków ruszyły właśnie w Małopolsce - dodał. Jak zaznaczył, "tutaj też nie będzie kłopotów ze środkami finansowymi".
Tusk poinformował, że "do tej pory wydaliśmy prawie pół miliarda złotych na walkę z powodzią, a przecież to są to na razie tylko wydatki związane z doraźną akcją".
© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.
Powrót na początek strony
|