|
Komentarze i pytania
merytoryczne do redaktora: Małgorzata Bonikowska webedytor@gazetagazeta.com
techniczne do webmastera: Tomek Kniat webmaster@gazetagazeta.com
|
| Poszukaj: |
|
|
 |
 |
Polonia
Białoczerwony krzyż na bramie Place Polonaise
Marta Jakubowska i Alicja Dębowska, Grimsby
May 8, 2010 |
> Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem |
|
Kwiecień 2010. Tydzień żałoby narodowej. Na bramie Place Polonaise, zamkniętego ośrodka polonijnego położonego w niewielkim miasteczku Grimsby, w Ontario białoczerwony krzyż z kwiatów. Pod bramą płoną znicze. Szybko zapada zmrok, wstydliwie zakrywając pustą przestrzeń pozostałą po zniszczonych nad jeziorem pomnikach. Dziś ta pustka rani jeszcze bardziej.
|
W ciemności płomień zniczy staje się coraz bardziej widoczny. Wieje zimny wiatr mocno poruszając gałęzie drzew. Tutaj powraca pamięć osób, którym pomnik na Place Polonaise był poświęcony. Tak mocno związanych z historią Polonii, Polski i Kanady. Tak mocno związanych ze współczesną tragedią Polski. Schylamy głowy "Wieczne odpoczywanie..." szepczemy.
Tutaj, w ten zimny kwietniowy wieczór, powraca pamięć o tych, którzy opuścili Polskę, w czasach gdy istniała ona tylko w sercach, opuszczając swoje wiejskie chaty i szukając chleba za oceanem. W Kanadzie, aby wzajemnie sobie pomagać w trudnych warunkach imigranta, stworzyli w 1907 roku organizację Synów Polski, biorąc sobie za opiekunkę Matkę Boską Czestochowską. Im poświęcony był Pomnik Ołtarz Polowy na Place Polonaise.
Tutaj, w ten zimny kwietniowy wieczór, powraca pamięć o żołnierzach z Niagara-on-the- Lake. Młodych dziewczętach i chłopcach, którzy ruszyli zza oceanu wezwani patriotycznym głosem Paderewskiego w 1918 roku. Bohaterzy bitwy o Warszawę. Bohaterzy Czynu Zbrojnego Polonii Amerykańskiej. Ci, którzy przyczynili się do przywrócenia na mapę Polski. Im poświęcony był Pomnik Ołtarz Polowy na Place Polonaise.
Tutaj, w ten zimny kwietniowy wieczór, powraca pamięć o żołnierzach z różnych frontów drugiej wojny światowej. Cudem uratowanych z łagrów na wschodzie, tułaczy, których grobów szukać można w całej Europie. I Tych, którzy grobów nigdy nie mieli. I żołnierzy Katynia. I Tych, co przeżyli, a którzy do swojej wymarzonej wolnej Polski nigdy wrócili. Bo nie mogli. Powraca historia narodu polskiego, którą wymazano na długie lata z kart podręczników, wymazywana z pamięci narodu. Im poświęcony był Pomnik Ołtarz Polowy na Place Polonaise.
Wśród tych postaci jaśnieje postać Naczelnika Polskich Sił Zbrojnych w czasie Drugiej Wojny Światowej i premiera Rządu na na Uchodźstwie, generała Władysława Sikorskiego. To on dzięki swojej ciężkiej pracy dyplomatycznej wyprowadził ponad 100 tysięcy Polaków z zimniej, sowieckiej ziemi. A gdy wierny generał zaczął szukać swych oficerów - poznał prawdę Katynia. Tuż po tym, po zerwaniu dyplomatycznych stosunków ze Stalinem w kwietniu 1943 roku, w lipcu tego samego roku zginął nad Gibraltarem. Tutaj na Place Polonaise stał jego Pomnik. Stał, ale już nie stoi...
Gaśnie znicz przed bramą na Place Polonaise. Tam daleko w Polsce trwają przygotowania do pogrzebów. Wieczne odpoczywanie...
Długo Polonia pamiętała o tych bohaterach, dla nich właśnie budując Ołtarz Polowy na Place Polonaise w Grimsby. Chciała zaznaczyć, że ci ludzie żyli, że kochali, że cierpieli. Chcąc powiedzieć im "Bóg Zapłać".
W październiku 2008 roku, w przededniu obchodów przez Polskę 90. rocznicy odzyskania niepodległości, decyzją Zarządu Głównego Związku Polaków w Kanadzie, przy milczącej zgodzie większości członków Związku Polaków w Kanadzie i za wiedzą ówczesnego prezesa Kongresu Polonii Kanadyjskiej, Pomnik Ołtarz Polowy na Place Polonaise został zniszczony. Część jego, nazywana Pomnikiem Czynu Zbrojnego Polonii Amerykańskiej została przekształcona przez Kongres Polonii okręg Mississauga w "Pomnik Patrioty", chociaż na jego budowę zbierały grosze wdowy po żołnierzach. Liczono na to, że czas zatrze ślad...
Wiatr zrywa się coraz zimniejszy. Tutaj, w tym stojącym niegdyś nad jeziorem Ołtarzu, kryła się historia cierpienia i męczeństwa Narodu Polskiego. Ten zimny wiatr przenosi nas do teraźniejszości. Do tragedii nad Smoleńskiem.
Dzisiaj na bramie Place Polonaise białoczerwony krzyż z kwiatów. O prawdę historii walczył prezydent Kaczyńskia i dobrzy Polacy. Zginęli jadąc na mogiły. I my o prawdzie pomników z Place Polonaise pragniemy przypominać Polonii. I o ludziach, którym zawdzięczają Polacy tak wiele, a którym wydarto ten mały kawałek ziemi nad jeziorem.
Kwiecień 2010. Tydzień żałoby narodowej. Na bramie Place Polonaise, zamkniętego ośrodka polonijnego położonego w niewielkim miasteczku Grimsby, w Ontario białoczerwony krzyż z kwiatów. Pod bramą płoną znicze. Szybko zapada zmrok, wstydliwie zakrywając pustą przestrzeń pozostałą po zniszczonych nad jeziorem pomnikach. Dziś ta pustka rani jeszcze bardziej.
W ciemności płomień zniczy staje się coraz bardziej widoczny. Wieje zimny wiatr mocno poruszając gałęzie drzew. Tutaj powraca pamięć osób, którym pomnik na Place Polonaise był poświęcony. Tak mocno związanych z historią Polonii, Polski i Kanady. Tak mocno związanych ze współczesną tragedią Polski. Schylamy głowy "Wieczne odpoczywanie..." szepczemy.
Tutaj, w ten zimny kwietniowy wieczór, powraca pamięć o tych, którzy opuścili Polskę, w czasach gdy istniała ona tylko w sercach, opuszczając swoje wiejskie chaty i szukając chleba za oceanem. W Kanadzie, aby wzajemnie sobie pomagać w trudnych warunkach imigranta, stworzyli w 1907 roku organizację Synów Polski, biorąc sobie za opiekunkę Matkę Boską Czestochowską. Im poświęcony był Pomnik Ołtarz Polowy na Place Polonaise.
Tutaj, w ten zimny kwietniowy wieczór, powraca pamięć o żołnierzach z Niagara-on-the- Lake. Młodych dziewczętach i chłopcach, którzy ruszyli zza oceanu wezwani patriotycznym głosem Paderewskiego w 1918 roku. Bohaterzy bitwy o Warszawę. Bohaterzy Czynu Zbrojnego Polonii Amerykańskiej. Ci, którzy przyczynili się do przywrócenia na mapę Polski. Im poświęcony był Pomnik Ołtarz Polowy na Place Polonaise.
Tutaj, w ten zimny kwietniowy wieczór, powraca pamięć o żołnierzach z różnych frontów drugiej wojny światowej. Cudem uratowanych z łagrów na wschodzie, tułaczy, których grobów szukać można w całej Europie. I Tych, którzy grobów nigdy nie mieli. I żołnierzy Katynia. I Tych, co przeżyli, a którzy do swojej wymarzonej wolnej Polski nigdy wrócili. Bo nie mogli. Powraca historia narodu polskiego, którą wymazano na długie lata z kart podręczników, wymazywana z pamięci narodu. Im poświęcony był Pomnik Ołtarz Polowy na Place Polonaise.
Wśród tych postaci jaśnieje postać Naczelnika Polskich Sił Zbrojnych w czasie Drugiej Wojny Światowej i premiera Rządu na na Uchodźstwie, generała Władysława Sikorskiego. To on dzięki swojej ciężkiej pracy dyplomatycznej wyprowadził ponad 100 tysięcy Polaków z zimniej, sowieckiej ziemi. A gdy wierny generał zaczął szukać swych oficerów - poznał prawdę Katynia. Tuż po tym, po zerwaniu dyplomatycznych stosunków ze Stalinem w kwietniu 1943 roku, w lipcu tego samego roku zginął nad Gibraltarem. Tutaj na Place Polonaise stał jego Pomnik. Stał, ale już nie stoi...
Gaśnie znicz przed bramą na Place Polonaise. Tam daleko w Polsce trwają przygotowania do pogrzebów. Wieczne odpoczywanie...
Długo Polonia pamiętała o tych bohaterach, dla nich właśnie budując Ołtarz Polowy na Place Polonaise w Grimsby. Chciała zaznaczyć, że ci ludzie żyli, że kochali, że cierpieli. Chcąc powiedzieć im "Bóg Zapłać".
W październiku 2008 roku, w przededniu obchodów przez Polskę 90. rocznicy odzyskania niepodległości, decyzją Zarządu Głównego Związku Polaków w Kanadzie, przy milczącej zgodzie większości członków Związku Polaków w Kanadzie i za wiedzą ówczesnego prezesa Kongresu Polonii Kanadyjskiej, Pomnik Ołtarz Polowy na Place Polonaise został zniszczony. Część jego, nazywana Pomnikiem Czynu Zbrojnego Polonii Amerykańskiej została przekształcona przez Kongres Polonii okręg Mississauga w "Pomnik Patrioty", chociaż na jego budowę zbierały grosze wdowy po żołnierzach. Liczono na to, że czas zatrze ślad...
Wiatr zrywa się coraz zimniejszy. Tutaj, w tym stojącym niegdyś nad jeziorem Ołtarzu, kryła się historia cierpienia i męczeństwa Narodu Polskiego. Ten zimny wiatr przenosi nas do teraźniejszości. Do tragedii nad Smoleńskiem.
Dzisiaj na bramie Place Polonaise białoczerwony krzyż z kwiatów. O prawdę historii walczył prezydent Kaczyńskia i dobrzy Polacy. Zginęli jadąc na mogiły. I my o prawdzie pomników z Place Polonaise pragniemy przypominać Polonii. I o ludziach, którym zawdzięczają Polacy tak wiele, a którym wydarto ten mały kawałek ziemi nad jeziorem.
Marta Jakubowska
i Alicja Dębowska
Grimsby
© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.
Powrót na początek strony
|
|
 |
|