Dziennik Polonii w Kanadzie      
  GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej      

W naszej GAZECIE:
Polonium
POLONIUM
News about Poland

Ale piękny jest ten świat
Antykwariat
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
CHUDNIESZ - WYGRYWASZ ZDROWIE
Dobre rady
Europa
Film
Finanse
Fotka dnia
Historia mało znana
IMPREZY
Kabaret pod Bańką
Kanada
Komentarze, opinie
Kultura
List oceaniczny - dodatek kulturalny
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Nauka i technika
Ontario
Polonia
Polonia Przyszłości
Polska
Pomóżmy innym
Powódź 2010
Prawo
Robert Dziekański
Różności
Smoleńsk 2010
Toronto
USA
W krzywym zwierciadle
Wybory federalne 2011
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Świat

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

 

 



Sport

Komunikacja na medal
bd
Mar 4, 2010
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Automatycznie sterowane pociągi, klasyczne autobusy i promy spełniły w Vancouver doskonale swą rolę jako główne środki transportu publicznego podczas zimowych igrzysk w Vancouver, skracając czas podróży między olimpijskimi miejscowościami.


Translink - firma transportu lokalnego, poinformowała, że z jej usług korzystało w czasie igrzysk przeciętnie 1,6 miliona osób dziennie, więcej niż w dni normalne, kiedy jest tych pasażerów 750 000. To więcej też niż przewidywano przed igrzyskami, licząc, że koleje te przewiozą dziennie do 1,1 miliona ludzi.

Na trasach, nie przekraczających godziny podróży, pasażerowie nie mieli do dyspozycji miejsc siedzących. Mimo to wagony kolei, promy i autobusy były popularnym środkiem transportu.

"Sprzęt spisywał się wyjątkowo dobrze. Jesteśmy bardzo zadowoleni" - powiedział dziennikarzom szef Translinku Ken Hardie.

"Wiele osób pozostawiało swoje samochody w domu, a pojemność naszych pojazdów jest wystarczająca. Najbardziej jednak jesteśmy zadowoleni ze stosunku ludzi do transportu publicznego. Mieszkańcy Vancouver zazwyczaj nie chcą czekać w kolejkach. Tym razem było inaczej. Odkryli, że kolejki są nieodłączną częścią igrzysk, ale też szansą na spotkanie w kolejce kogoś ciekawego, na przykład w śmiesznym kapeluszu" - dodał Hardie.

Translink dostarczał także usług w transporcie autobusowym w Vancouver i w dzielnicach podmiejskich. Zapewniał komunikację promową do śródmieścia Vancouver i bezzałogowy system transportu miejskiego - Skytrain, którego linie prowadzą nad ziemią na przedmieściach, a pod ziemią bliżej centrum miasta igrzysk.

Najnowsza linia - Canada Line, łączy śródmieście z portem lotniczym i podmiejską dzielnicą Richmond. Była też najlepszym sposobem podróży między dwoma obiektami olimpijskimi - Richmond Olympic Oval (tor do jazdy szybkiej na lodzie i curlingu), a Vancouver Olympic Centre.

"Spodziewaliśmy się, że korzystać z niej będzie 150 000 do 160 00 osób dziennie. A mogliśmy przewozić ponad 220 000" - powiedział Hardie. Błyszcząca nowością Canada Line pozostanie głównym, materialnym dziedzictwem igrzysk w Vancouver. Planowano ją na długo przed igrzyskami, ale przyznanie "białej olimpiady" pomogło w uzyskaniu na jej budowę funduszy z kasy rządu federalnego.


© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 

Sport
Podwójne flipperowe mistrzostwa!
Kanada gospodarzem dwóch mistrzostw
Rozrywka na świeżym powietrzu
Joga uczy patrzeć spokojnie
Puste trybuny i słabe wyniki
W drodze na szczyty Karakorum (5)
Nasi rodacy i Taoistyczne Tai Chi zawojowało Toronto
Blisko szczytu K-2
W drodze na szczyty Karakorum (3)
W drodze na szczyty Karakorum (2)