Historia mało znana
Królowie skandaliści 3 - elekcyjni (1)
Władysław Pomarański
Mar 2, 2010 |
> Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem |
|
Jeszcze ostatni z Jagiellonów nie ukończył szkoły jak być prawdziwym mężczyzną - nauczycielkami były przeważnie dwórki królowej Bony - i jak chodzić w majestacie jak jego imiennik cesarz rzymski August - lekcje przeważnie brane u mamy - a już w dalekiej jak na owe czasy Francji rósł pierwszy polski król elekcyjny Henryk Walezy.
|
Jego matka Katarzyna Medycejska miała dzieciaków całe stadko, rozpieszczała je niemiłosiernie, tak rekompensując sobie wzgardę swego męża Henryka II, który nawet na oficjalnych uroczystościach sadzał koło siebie Dianę z Poitiers, oficjalnie uznaną za najpiękniejszą kobietę we Francji. Odczucie piękna to sprawa gustu. Zadałem sobie trud bliższego spojrzenia na kilka jej portretów wykonanych w czasie jej życia. Malowano ją przeważnie jako prawie nagą Dianę z Olimpu w otoczeniu psów myśliwskich. Na mój gust była "puszysta" i kluskowata, no ale o gustach, jak mówi łacińskie przysłowie, nie powinno się dyskutować. Zgodnie z przepowiednią Nostradamusa, Henryk II umiera po utracie oka w czasie turnieju, a na tronie Francji zasiada najstarsza latorośl tej niekochającej się pary, Franciszek II. Francją faktycznie rządziła jego mama, ona też mocno zabiegała, by jej trzeci syn Henryk został królem Polski i tak się stało. Anna Jagiellonka, późniejsza żona Stefana Batorego, po kądzieli Piastówna, zgodziła się na ten wybór spodziewając się że będzie wreszcie miała męża, bo w ramach umowy przedkoronacyjnej on się jej przynależy; Henryk III Walezy jednak nią wzgardził. Chyba nie miał ciągot do kobiet, wolał otaczać się męskimi pieszczoszkami, a ponieważ w oknach Wawelu nie było zasłon, mieszczanie biegli pod te okna z ciekawości, oficjalnie by się gorszyć i oburzać, i podglądali różne sceny. Szlachta podsunęła królowi do podpisu artykuły henrykowskie i pacta conventa, które bardzo ograniczały władzę królewską. Ociągał się więc z podpisaniem tych dokumentów, chociaż nie chciało mu się rządzić, wolał bale, modne tańce francuskie, krótkie modne we Francji stroje. To podrygiwanie w tańcu i widok kolan męskich, co prawda spowitych w jakieś pończochy, bardziej gorszyło wszystkich niż wiele innych jego bezeceństw. Z oburzeniem powtarzano dictum: "Pośmiewisko takie krótkie sukmanisko". Król miał większe prawa do relaksu niż poddani, więc wypady nocne Henryka do prostytutek Krakowa i podpalanie ich włosów łonowych, tak dla zabicia nudy, uchodziło w opinii publicznej za niegorszący, ciekawy pomysł. Król przynajmniej w tym błysnął intelektem. Jako koronowany władca rządził Polską tylko kilka miesięcy. Po śmierci dwóch swych starszych braci, jednego po drugim, obu na gruźlicę, tron Francji otwarł się dla niego. Nie zawahał się ani na chwilę, spakował manatki nie zapominając o pieszczochach, no i o skarbach i, w czerwcową noc 1574 roku po prostu uciekł z Polski. Naród był zszokowany tym czynem.
Henryk Francją też rządził podle. Po krwawej łaźni, którą jego matka i brat Karol IX zgotowali przywódcom protestantów przybyłym do Paryża na uroczystości ślubne swego księcia w słynną Noc św. Bartłomieja ( z 23 na 24 sierpnia 1572 r. - 3000 trupów), nie miał wyboru, musiał kontynuować walkę zbrojną z hugenotami. Zorganizował też morderstwo jednego z dowódców katolickich, bo mu zbytnio deptał po piętach; tym pogrążył się w opinii możnych i zraził do siebie wszystkich. Jakiś fanatyczny mnich uznał króla za zbyt mało katolickiego i rozpruł mu brzuch sztyletem gdy ten siedział na sedesie w toalecie. Równie bolesna, ale bardziej prozaiczna śmierć niż jego ojca.
Następcą Henryka III na tronie polskim był jeden z najmądrzejszych i najskuteczniejszych królów Polski Stefan Batory. Jan Zamoyski i inni podobni mu propagandyści wmówili szlachcie, że małżeństwo Batorego z Anną Jagiellonką, nazywaną popularnie po koronacji "królem Piastem", miały odrodzić dni chwały tej pierwszej polskiej dynastii. Historiografia polska zna przynajmniej cztery Anny Jagiellonki. Dwie córki o imieniu Anna miał Zygmut Stary. Pierwsza, z pierwszego małżeństwa, zmarła jako dziecko; tu chodzi o drugą córkę o tym imieniu, którą miał z Boną. Batory przejął Annę jako konieczne wiano. Początkowo miano koronować tylko ją na "króla", on miał być tylko małżonkiem. Ona rwała się do rządów, chciała go traktować jak obecna królowa Anglii traktuje swego męża Filipa, ale nie udało się to jej - on się na to nie zgodził. Koronowano ich oboje. Odsunął ją kompletnie od rządów i choć była starsza od niego o 10 lat i nie za piękna, szanował ją jako żonę, nawet jej chyba nie zdradzał, (może z wyjątkiem jedynego incydentu zakazanej miłości z córką gajowego w Puszczy Niepołomickiej, ale to nie takie pewne, a gdyby nawet, to byłby to tylko jeden incydent), co w owych czasach było raczej wyjątkiem niż regułą. Chwała Węgrowi i jego prawej ręce Janowi Zamoyskiemu nie tylko za wybronienie kraju od zakusów kilku sąsiadów, ale za opanowanie rokoszy wewnętrznych, zapanowanie nad samowolą szlachty i magnatów. Polska za jego rządów znowu zaczęła się liczyć na arenie europejskiej.
Przez następne 80 lat rządzili Polską Wazowie, dynastia szwedzka. Wielki w tym wyborze miała udział znowu wspomniana Anna, niedoszła żona Henryka II i wdowa po Batorym. Mogła rządzić sama po śmierci Stefana Batorego, była przecież koronowanym “królem”, obawiała się chyba jednak czy da sobie radę, gdyż była już w dość podeszłym wieku, a szlachta była wyjątkowo rozbrykana. Po bardzo skomplikowanych negocjacjach, zmianach frontu, w trosce by na tronie polskim nie zasiadł znienawidzony Habsburg, wybrała na króla syna swej siostry Katarzyny, swego ulubionego Zygmusia i szlachta uznała ten wybór. Zygmuś stał się Zygmuntem III Wazą.
© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.
Powrót na początek strony
|