|
Komentarze i pytania
merytoryczne do redaktora: Małgorzata Bonikowska webedytor@gazetagazeta.com
techniczne do webmastera: Tomek Kniat webmaster@gazetagazeta.com
|
| Poszukaj: |
|
|
 |
 |
Historia mało znana
Na okres Powstania Krakowskiego i Rabacji Galicyjskiej w 1846 roku, przypada szczególny okres przemian społeczno-politycznych na obszarze Europy. Krwawa, brutalna zawierucha w Galicji była ściśle uzależniona od ogólnej sytuacji na całym starym kontynencie. Jest to okres "Rozbiorów Polski", nieurodzaju i głodu w Galicji. Zauważalne są przemiany gospodarcze wywierane przez "rewolucję przemysłową". Nasilenie dążeń niepodległościowych zwiastuje nadejście "Wiosny Ludów".
W tym burzliwym okresie urodził się Jakub Szela. Mieszkał i wychowywał się w Galicji (sztuczny, historyczny obszar przyłączony do Austrii z fragmentu Polski). Przynależał do najliczniejszej i najuboższej grupy społecznej, czyli chłopstwa. Utrzymywał się, jak większość sąsiadów, z pracy na roli w tzw. systemie pańszczyźnianym. Niespotykane do tej pory przeludnienie obszaru Galicji, a zarazem wzrost kosztów utrzymania właścicieli ziemskich (szlachty), coraz bardziej pogarszało warunki życia jego i rodziny. Prowadził bezskutecznie wieloletni spór z tamtejszymi właścicielami ziemskimi - rodziny Boguszów (prawdopodobnie o utratę ziemi). Stał się ich zagorzałym wrogiem.
Okoliczne społeczeństwo wytypowało Jakuba Szelę na reprezentanta interesów chłopskich w sporach sądowych z właścicielami ziemskimi. Większości przypadków były to rozprawy dotyczące wielkości odrabianej pańszczyzny. Z biegiem lat nasilało się ubóstwo, pogarszały się warunki życiowe Szeli i współziomków. Obwiniano o to polskich posiadaczy ziemskich. W międzyczasie władze austriackie szerzyły w Galicji skuteczną propagandę wizerunku Cesarza Austrii jako "dobrego władcy", a polskich posiadaczy ziemskich kreowano na wyzyskiwaczy chłopów.
Pod wpływem ogólnych przemian i reform w Europie, Jakub Szela zaczyna wysuwać postulaty wobec władz Galicji o uwłaszczenie chłopów i zniesienie bezpłatnej pańszczyzny. Wydawałoby się, że Austriacy będą nieprzychylni takim dążeniom chłopów. Jednak nie reagowali w sposób negatywny, wręcz przeciwnie, biernie przychylali się. Austriacy poglądy i roszczenia Szeli tolerowali, gdyż uderzały przede wszystkim w interesy polskiego ziemiaństwa, będącego źródłem ruchów niepodległościowych.
Do władz austriackich dotarły informacje o planach wszczęcia kolejnego ogólnopolskiego powstania niepodległościowego. Austriacy wiedzieli, że przyszli powstańcy planowali sukces walk oparty o wykorzystanie w swoich szeregach liczebności i dążeń chłopstwa polskiego. Podobnie jak Jakub Szela głosili poglądy uwłaszczenia chłopów. Władze Galicji nie mogły pozwolić na złączenie ideologii Powstańców z ruchem chłopskim. Przez takie zjednoczenie powstałby wszechobecny przeciwnik, o dużej mobilności i trudny do zwalczenia. W Austrii zdawano sobie sprawę, że przedłużające się walki w Galicji i na terenie zaboru Prus i Rosji, mogły sprowokować podobne dążenia niepodległościowe także na pograniczu południowym Cesarstwa.
Planowanie Powstania Krakowskiego akurat na koniec lutego 1846 roku nie było przypadkiem. Kończą się mrozy zimowe. Dla chłopów galicyjskich jest to okres przerwy - czekają na rozpoczęcie sezonu wiosennych prac polowych. Na wiosnę po zwycięstwie powstania mieliby rozpocząć pracę w nowym systemie jako uwłaszczeni.
Austriacy nie mogli dopuścić do zjednoczenia powstańców z chłopstwem. Nie czekając na zbliżające się w Krakowie wydarzenia, zaczęli szerzyć w Galicji propagandę, że możnowładcy ziemscy planują powstanie skierowane przeciwko chłopom polskim i władzy Cesarza.
Pod koniec lutego 1846 roku między Pilznem a Jasłem dochodzi do pierwszych wystąpień chłopskich. Staje na ich czele Jakub Szela (dobrze znany w regionie), który wykorzystuje tę sytuacje do wszczęcia "prywatnej krucjaty" przeciwko wieloletniemu wrogowi - rodzinie Boguszów. Już 20 lutego w Kamienicy Dolnej zostaje pojmany Wiktor Bogusz - dziedzic Siedlisk, później na polecenie Szeli zabity przez chłopów. Następuje krwawa pacyfikacja pobliskich dworów w Gorzejowej i Siedliskach, giną kolejni członkowie rodziny Boguszów.
23 lutego 1846 roku w Krakowie zostaje ogłoszony Manifest Rządu Narodowego, a dzień później Jan Tyssowski zostaje ogłoszony przywódcą powstania. Grupa powstańcza wyrusza z okolic Krakowa (przez Wieliczkę) w głąb Galicji. 26 lutego dochodzi do pierwszej i jedynej bitwy pod Gdowem. Starcie kończy się całkowitą klęską ok. 500-osobowego oddziału powstańców. Oddziały armii austriackiej nadciągające od Bochni otaczają powstańców w okolicach cmentarza gdowskiego. Wcześniej do Austriaków dołączają chłopi z okolicznych wsi, którzy aktywnie przyczynili się do wymordowania otoczonych i poddających się powstańców. Pod Gdowem zginęło 154 Polaków z oddziału powstańczego. Chłopi z Nieznanowic, Marszowic i Pierzchowa dołączyli do Austriaków, gdyż byli przekonani, że Powstanie Krakowskie jest skierowane przeciwko ich interesom, a sami powstańcy napadają na wsie grabiąc żywność i dobytek. Poległych w starciu pod Gdowem powstańców pochowano w nieoznakowanej zbiorowej mogile poza terenem cmentarza. Dopiero w późniejszych latach na miejscu pochówku usypano niewielki kopiec, który obecnie jest dołączony do gdowskiego cmentarza.
Władze Powstania Krakowskiego zobaczyły, że ich zamierzenia wykorzystania chłopstwa w walce z Austriakami przybrały przeciwny skutek. Chcą przemówić do mieszkańców wsi Galicji i podjąć próbę zjednoczenia. Organizują desperacką manifestację w formie procesji. Jeden z przywódców powstania Edward Dembowski wyrusza na jej czele 27 lutego. Pochód Dembowskiego z krzyżem w ręku został ostrzelany przez żołnierzy austriackich zaraz po opuszczeniu Krakowa na Podgórzu. Sam Dembowski zginął - jest pochowany na historycznym cmentarzu podgórskim. Ze względu na brak wsparcia ze strony chłopów, klęskę pod Gdowem i śmierć Edwarda Dembowskiego Powstanie Krakowskie praktycznie zostało zakończone całkowitą porażką militarną.
Walki pod Gdowem z uczestnictwem okolicznych chłopów i krwawe pacyfikacje dworów między Pilznem i Jasłem, rozeszły się szerokich echem w Polsce i Europie. Jeśli sami uczestnicy tzw. Rabacji Galicyjskiej nie zdawali sobie sprawy, iż zostali podstępnie wykorzystani przez władze Galicji, to środowiska inteligenckie w Europie doskonale wiedziały kto stoi za ruchem chłopskim w Polsce.
Działalność społeczeństwa wiejskiego podsycana propagandą emisariuszy austriackich, przybiera na sile zbierając krwawe żniwo. W publikacjach europejskich pojawiają się wizerunki Jakuba Szeli jako zdrajcy swojego narodu, okrutnego mordercy, przywódcy zbrojnych, dzikich gromad chłopów. A trzeba zaznaczyć, iż było to zrozumiałe. Gromady chłopów działając w obrębie swojego regionu, uzbrojone w widły, cepy, siekiery napadały na dwory szlacheckie. Ze szczególnym okrucieństwem obchodzili się z własnymi dziedzicami. Austriacy ogłosili, że będą wypłacane nagrody za pojmanych szlachciców. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Chłopi w celach bardziej już zarobkowych przewozili jeńców do miast powiatowych. Wkrótce okazało się, że Austriacy wolą "martwe łupy", a wręcz wystarczały same głowy "polskich panów". Tak więc z nienawiści i zwyczajnej wygody często popełniali okrutne morderstwa na pojmanych możnowładcach. Wystarczyło np. do Bochni, czy Tarnowa dostarczyć głowę pana, za którą chłop dostawał ustaloną nagrodę pieniężną.
Oczywiście było to godne potępienia i taki właśnie miało to wydźwięk w ówczesnej Europie. Do dzisiejszych czasów zachowała się spluwaczka wykonana jeszcze za życia Szeli. Jest wykonana dość misternie z brązu. Przedstawia wizerunek Jakuba Szeli i austriackiego kanclerza Metternicha. Właśnie ten ostatni w opinii europejskiej był obwiniany za spowodowanie krwawej, brutalnej rozprawy z powstańcami i szlachtą w Galicji, dokonanej rękami polskich chłopów.
Powstanie Krakowskie praktycznie wygasło. Zbrojny ruch chłopów w Galicji przestał być na rękę Austriakom. 19 kwietnia 1846 roku, czyli około dwóch miesięcy od wybuchu zamieszek, władze Galicji pod pretekstem internowania przewożą rzekomego przywódcę rabacji Jakuba Szelę do Tarnowa. Nie chcąc wywoływać protestów chłopów nadal plądrujących dwory, ogłaszają, że Szela przebywa dobrowolnie w Tarnowie. Nadchodzi okres wiosennych prac polowych. Austriacy wzywają chłopów polskich do odrabiana pańszczyzny. Ci kategorycznie odmawiają. Trwa dalsza ekspansja Rabacji na terenie Galicji.
Kiedy stało się jasne, że zbrojne wystąpienia chłopów są niekontrolowane, armia austriacka przystąpiła do bezwzględnego tępienia wystąpień i oporu chłopów. Ostateczny spokój w Galicji został przywrócony dopiero jesienią. Bilans zawieruchy w Galicji okazał się ogromny. Gromady chłopów złupiły ponad 500 dworów. Zabito ok. 1200 ludzi, głównie ziemian, urzędników, ale również duchownych katolickich. Tych ostatnich obwiniano podobnie jak dziedzica o wyzysk chłopa (parafie posiadały własne gospodarstwa oparte na pańszczyźnie), jak również o kolaborację z dworami. Proboszcze i księża powszechnie wykorzystywali spowiedź do informowania dziedziców o drobnych kradzieżach i innych występkach mieszkańców wsi.
Czy Jakub Szela, rzeczywiście był przywódcą Rabacji Galicyjskiej z 1846 roku? Na pewno był swego rodzaju autorytetem w okolicach rodzinnej wsi Smarżowa (Pogórze Strzyżowskie). Jako przynależny do najuboższej warstwy społecznej, wspierał dążenia poprawy bytu chłopów. Podobnie jak współziomkowie doświadczał bezkarnej niesprawiedliwości ze strony posiadaczy ziemskich. Po wieloletnich sporach stał się zagorzałym wrogiem miejscowego dziedzica Bogusza i jego rodziny. Pod koniec zimy 1846 roku jako jeden z pierwszych wykorzystał przyzwolenie austriackich władz powiatowych do wszczęcia prywatnej zemsty na Boguszach i okolicznych posiadaczach ziemskich i urzędnikach. Ale mało prawdopodobne, aby brał wtedy pod uwagę wydarzenia w odległym Krakowie, w którym nigdy nie był. Pierwsze wyroki, jakie zlecił wykonać w okolicach Pilzna i Jasła, miały wybitnie charakter zemsty osobistej. Propaganda austriacka wykorzystała Szelę jako regionalnego działacza chłopskiego i wykreowała go na przywódcę całego ruchu chłopskiego w tym okresie. Emisariusze władz Galicji podżegając chłopów przeciwko powstańcom powoływali się na Jakuba Szelę. Sam Jakub Szela zasadniczo w okresie zawieruchy z 1846 roku przebywał w okolicach Smarżowa, a już od kwietnia praktycznie był uwięziony w Tarnowie. Już wtedy zdawał sobie sprawę, że początkowo ideologiczny ruch chłopski przerodził się zwyczajne grabieże i niepotrzebne morderstwa, a cała odpowiedzialność spocznie na nim.
Władze po stłumieniu Powstania Krakowskiego i później Rabacji Chłopskiej nie mogły skazać Jakuba Szeli za współudział, czy organizację zabójstw i grabieży w Galicji. Tak samo nie mogły przyzwolić, aby wrócił do rodziny w Smarżowej. Około dwóch lat przebywał pod nadzorem w Tarnowie. Dopiero 6 lutego 1848 roku Austriacy ogłosili, że w nagrodę za przysługi dla Cesarstwa Austro-Węgier Jakub Szela został odznaczony "Orderem za Zasługi ze Wstęgą" (co nie było prawdą) i dodatkowo dostał ok. 30 morgów ziemi na własność na Bukowinie, do której został przesiedlony wraz z rodziną. Tylko jego najstarszy syn pozostał na "ojcowiźnie" w Smarżowej. W ten sposób władze Galicji rozwiązały kłopotliwy problem Jakuba Szeli jako ideologicznego przywódcy ruchów chłopskich. Tutaj trzeba zaznaczyć, że Bukowina w XIX wieku była uważana za "Syberię Austriacką", gdzie w dużej mierze była deportowana przymusowo wielonarodowościowa ludność z obszarów kontrolowanych przez mocarstwo Austrii.
Jakub Szela zamieszkał w trudnodostępnym górzystym obszarze Bukowiny w okolicach miejscowości Solec. Tam spędził resztę życia pod bardziej dyskretnym niż w Tarnowie nadzorem policji. Zmarł śmiercią naturalną 1866 roku w wieku 79 lat. Został pochowany w sąsiedniej miejscowości. Jego grób ponoć zachował się do obecnych czasów - według rozbieżnych informacji w miejscowości Clit lub Wikszany (polska nazwa Ruda). Obecnie Bukowina stanowi obszar Rumunii.
© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.
Powrót na początek strony
|
|
 |
|