Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Wyszukiwarka | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 21 lipca, 2010
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

W naszej GAZECIE:

Current news
about Poland

ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
Katyń 2010
Powódź 2010
LISTY OD CZYTELNIKÓW
IMPREZY
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Jan Paweł II
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

 

 



Film

Francja kochała zawsze Wajdę
Na podst. PAP
Feb 10, 2010
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


W obecności Andrzeja Wajdy rozpoczęła się we wtorek retrospektywa jego twórczości w Filmotece Narodowej w Paryżu. Pierwszego wieczoru paryscy widzowie obejrzeli film "Tatarak", który za tydzień wejdzie do francuskich kin.


Jak podkreśla główny organizator cyklu paryska Filmoteka Narodowa, to pierwszy we Francji przegląd niemal całego dorobku Andrzeja Wajdy. Do 21 marca paryscy widzowie będą mogli zobaczyć ponad 40 jego filmów fabularnych, a także kilka zrealizowanych przez niego dokumentów.

We wtorek wieczorem w szczelnie wypełnionej sali Filmoteki wyświetlono najnowszy film polskiego reżysera "Tatarak", wyróżniony w ubiegłym roku na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie - Berlinale nagrodą im. Alfreda Bauera. Obraz ten od 17 lutego będzie wyświetlany we francuskich kinach.

Specjalny pokaz otworzyli znany reżyser i prezes Filmoteki Narodowej Costa-Gavras oraz ambasador RP w Paryżu Tomasz Orłowski. Po nich głos zabrał sam Andrzej Wajda.

- Nigdy się nie spodziewałem, że po tylu latach będę mógł pokazać moje filmy we francuskiej Filmotece Narodowej - powiedział. Przypomniał o swoich związkach z Francją i wyróżnieniach dla jego filmów na festiwalu w Cannes.

- Tu się zaczęła moja kariera, dzięki Francji świat zwrócił na mnie uwagę - zaznaczył, poprawiając się po chwili: "świat to może za dużo, raczej Europa", co wzbudziło na sali śmiech.

Mówiąc o swoim ostatnim dziele, "Tataraku", Wajda zauważył, że był to dla niego szczególnie osobisty film.

- (Robiąc go) poczułem się człowiekiem, który może zrobić coś niespodziewanego dla siebie samego. Cieszę się, że się na to odważyłem - dodał, nawiązując do wątku "Tataraku", złożonego z autobiograficznych wyznań Krystyny Jandy po nagłej śmierci jej męża Edwarda Kłosińskiego.

- Oceńcie sami, czy wolno robić takie rzeczy w filmie - zwrócił się do widzów, zapraszając ich na pokaz.

Po projekcji publiczność zgotowała polskiemu reżyserowi gorącą owację.

Główny twórca programu przeglądu Jean-Francois Rauger z francuskiej Filmoteki Narodowej powiedział, że chciałby przyciągnąć na filmy Wajdy także młodych francuskich widzów.

- To prawda, że począwszy od lat 80. Wajda jest we Francji nieco zapomniany. Ale ostatnio znowu zaczęło być o nim głośno najpierw z powodu "Katynia" , a potem po sukcesie "Tataraku" na Berlinale w ubiegłym roku - podkreślił Rauger.

W jego opinii Francuzi, którzy jeszcze nie znają twórczości Wajdy, mogą odnaleźć w jego filmach wiele interesujących ich tematów, jak np. analizę komunistycznej dyktatury, relacje niezależnych artystów i władzy czy problem społecznej pamięci o czasach wojny.

W czasie półtoramiesięcznego cyklu oprócz klasycznych już pozycji polskiego reżysera - w tym "Kanału", "Ziemi obiecanej", "Człowieka z żelaza", "Panien z Wilka" - w Paryżu pokazane zostaną inne, dużo mniej znane filmy. Wśród nich znajdą się francuskie "Biesy" z 1988 roku (według powieści Fiodora Dostojewskiego z rolą Isabelle Huppert), niemiecko-francuska "Miłość w Niemczech" z 1983 roku i "Smuga cienia" z 1976 roku. Dla znawców twórczości polskiego reżysera dużą atrakcją będzie pokaz krótkometrażowej etiudy studenckiej Wajdy z łódzkiej filmówki - 6-minutowego "Złego chłopca" z 1951 roku.

Swój udział w paryskich projekcjach zapowiedziały francuskie osobistości: kompozytor muzyki filmowej Michel Legrand i reżyser Costa-Gavras, a także polscy aktorzy Wajdy: Andrzej Seweryn i Wojciech Pszoniak. Ten ostatni ma prezentować w ramach przeglądu film "Korczak", w którym sam zagrał tytułową rolę.

Współorganizatorem retrospektywy, obok paryskiej Filmoteki Narodowej, jest Instytut Polski w Paryżu.


© Copyright 2003 - 2010 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 


Film
Polska sztuka plakatu filmowego - Wystawa "Plakat: Światowe Kino Oczami Polskich Grafików"
Peerelowskie wakacje w filmie
Już niedługo festiwal filmowy w Toronto
Polski plakat filmowy w Toronto
Filmowe niespodzianki
Filmowy wieczór dla nowego filmu
Klejnoty filmowe z całego świata
Laury dla studenckiego dokumentu
W drodze do mojego miejsca
Gala na musicalowo