Koreański koncern naftowy Korea National Oil Corp (KNOC), dysponujący obecnie olbrzymią ilością gotówki, obiera Kanadę jako swój nowy obszar ekspansji. Ten państwowy koncern chce zwiększyć produkcję ropy i nadrobić dystans dzielący go do azjatyckich rywali na rynku naftowym.
Seul poinformował w styczniu, że dysponujący sporymi zapasami gotówki koncern KNOC wyda w 2010 roku na fuzje i przejęcia 6,5 miliarda dolarów. W ten sposób władze Korei Południowej chcą zredukować prawie całkowite uzależnienie swojego kraju od importu ropy naftowej. Jednakże wyznaczenie takiego celu oznacza, że KNOC znajdzie się w bezpośredniej konkurencji z innymi azjatyckimi gigantami energetycznymi, takimi jak PetroChina, Petronas (z Malezji) czy ONGC (z Indii).
Jak poinformował w niedawnym raporcie bank UBS, na celowniku KNOC mogą znaleźć się aktywa oferowane przez kanadyjskie spółki, takie jak Suncor Energy (czołowy kanadyjski koncern naftowy), EnCana Corp (drugi największy niezależny producent ropy naftowej w Kanadzie) czy Talisman Energy (trzeci największa w Kanadzie niezależna firma zajmująca się poszukiwaniem ropy).
Dodatkowo na liście potencjalnych celów w planach przejęć KNOC znalazły się dwie kanadyjskie spółki zajmujące się piaskami roponośnymi w Kanadzie: Opti Canada oraz Nexen Inc. Kursy akcji tych dwóch firm zaczęły zwyżkować pod koniec ubiegłego roku, co związane było z przypuszczeniami, że oferty przejęć tych dwóch spółek złożyć mogą chińskie koncerny energetyczne. Dotychczas jednak ofert takich nie przedstawiono.
Piaski roponośne w kanadyjskiej prowincji Alberta to największe na świecie złoża ropy naftowej położone poza regionem Bliskiego Wschodu. Jednakże produkcja ropy z piasków może być trudna i dość kosztowna.
Kanada nie jest dla KNOC nieznanym, zupełnie nowym rynkiem. W październiku 2009 roku koncern przejął za 1,7 miliarda dolarów kanadyjską spółkę Harvest Energy.
"Kanada utrzymuje bardzo otwarte środowisko dla przejęć przez zagranicznych inwestorów. Z całą pewnością jest to atrakcyjny kraj dla inwestorów. Zwłaszcza, że obecnie mamy tu do czynienia z bardzo dużą liczbą tanio wycenionych projektów z wykorzystaniem kanadyjskich piasków roponośnych,” wyjaśnia Gordon Kwan, szef badań ds. regionalnych rynków energetycznych w Mirae Asset Securities.
Chińskie koncerny energetyczne zdążyły już zdobyć solidne przyczółki w kanadyjskim sektorze piasków roponośnych. Analitycy spodziewają się, że w 2010 roku chińskie firmy będą chciały zawierać kolejne tego typu umowy. W sierpniu koncern PetroChina zgodził się zapłacić 1,9 miliarda kanadyjskich dolarów za wykupienie pakietu większościowego w projektach zaplanowanych przez firmę Athabasca Oil Sands Corp w prowincji Alberta.
Firma KNOC weszła do tego sektora w 2006 roku, przejmując od spółki Newmont Mining Corp grunty z piaskami roponośnymi w Kanadzie.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.