Olimpiada, która już wkrótce odbędzie się w Vancouver, będzie miała duży wpływ na sytuację tego miasta, stawiając je w tym roku w czołówce metropolii kanadyjskich.
Takie prognozy zawiera raport Conference Board of Canada, w którym przewiduje się, że trzecie co do wielko,ci kanadyjskie miasto będzie się rozwijało na poziomie 4,5 proc. W 2009 roku doszło do spadku rozwoju gospodarczego o 1,8 proc.
W 2010 roku sytuacja ekonomiczna Vancouver przewyższy Toronto, którego wzrost w 2010 roku ma wynosić 3,5 proc. i Kitchener - 3,3 proc.
Na sytuację Vancouver ma wpływ nie tylko olimpiada, ale także budowy i wydatki mieszkańców, które wyraźnie zwyżkują.
Jak prognozuje Bank of Canada, kanadyjski PKB ma wzrosnąć w tym roku o 2,9 proc. W 2009 roku spadł on o 2,5 proc.
W ubiegłym roku tylko cztery kanadyjskie miasta nie zanotowały kurczenia się ich ekonomii. Były to Halifax, Saint John w Nowym Brunszwiku, Winnipeg i Regina, podaje Conference Board.
Najgorsza natomiast sytuacja miała miejsce w ontaryjskim mieście Windsor. Ekonomia skurczyła się tam aż o 6 proc., czyli dwa razy więcej niż średnia krajowa.
W 2010 roku wszystkie miasta będą się miały lepiej, nawet Windsor, gdzie wzrost przewidywany jest na poziomie 2,6 proc. według prognoz Conference Board.
Cztery miasta - Ottawa-Gatineau, Oshawa, Saskatoon i Edmonton - mają zanotować wzrost o 3,2 proc.
Najsłabiej z 27 objętych badaniami miast ma wyglądać sytuacja gospodarcza Thunder Bay, gdzie wzrost był minusowy przez cztery lata z rzędu. Po raz pierwszy od czterech lat ma wystąpi wzrost, lecz zaledwie o 0,8 proc.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.