Premier Stephen Harper doprowadził do stworzenia w Senacie większości dla konserwatystów - mianował pięciu nowych senatorów.
Jednym z nowych senatorów jest obecny poseł ontaryjski Bob Runciman, a pozostałymi Pierre-Hugues Boisvenu z Quebecu, Vim Kochhar z Ontario, Elizabeth Marshall z Nowej Fundlandii i Labradoru oraz Rose-May Poirier z Nowego Brunszwiku.
Premier uzasadnił to potrzebą doprowadzenia do realizacji rządowego projektu zaostrzenia walki z przestępczością oraz, jak to nazwał, respektowania woli demokratycznie wybranej Izby Gmin. Podkreślił, że liberałowie nadużywali swojej większości w Senacie, utrudniając przeprowadzanie pracy ustawodawczej posłom.
Mianowanie nowych senatorów wzbudziło natychmiast ostre reakcje ze strony opozycji, która przypomniała Harperowi, że nie tak dawno nawoływał do wprowadzenia wyborów do Senatu. To hipokryzja, podkreślał lider Partii Liberalnej Michael Ignatieff, stojąc przed zamkniętą salą gdzie obradują zwykle posłowie - zamiast 25 stycznia Izba Gmin wznawia obrady dopiero w marcu, jak postanowił premier Harper zawieszając Parlament.
Ignatieff krytykuje premiera za to, że twierdzi on, iż chce doprowadzić do szybkiego przyjęcia ustawy walki z przestępczością, a jednocześnie zdecydował o zawieszeniu prac Izby Gmin, co spowodowało wypadnięcie 26 projektów ustaw. Jego zdaniem, to brak szacunku rządu dla publicznych instytucji i obywateli.
Liberałowie, deklaruje Ignatieff, przeprowadziliby publiczne konsultacje w sprawie reformy Senatu.
67-letni Runciman, poseł prowincyjny ze wschodniego Ontario, który zasiada w legislaturze Ontario od 29 lat, piastował szereg stanowisk w rządzie, w tym ministra więziennictwa i ministra bezpieczeństwa publicznego.
Dwie córki Runcimana są w policji, a on sam jest znany z tego, że prezentuje twarde stanowisko w sprawach walki z przestępczością.
Runciman od lat optował za reformą Senatu, domagając się, aby w Ontario wybierano senatorów. Proponował też, by posłowie zasiadający w Izbie Gmin nie mogli startować w tych wyborach.
Boisvenu jest aktywistą na rzecz walki z przestępczością i praw ofiar. Jego córka została zamordowana w 2002 roku. Jest biznesmanem urodzonym w Indiach i prezesem Canadian Paralympic Association.
Marshall jest byłym audytorem generalnym Nowej Fundlandii i posłem tej prowincji od 2003 roku.
Poirier to biznesman i były minister rządu Nowego Brunszwiku.
Harper uzasadnia mianowanie nowych senatorów tym, że wszyscy są oddani sprawie bezpieczeństwa publicznego i sprawiedliwości dla ofiar zbrodni.
Nowomianowani senatorzy zobowiązali się do popierania mniejszościowego rządu Harpera, starając się sprawić, jak to ujęli, aby Senat stawał się coraz bardziej demokratyczny.
Nowi senatorzy obejmą swoje nowe stanowiska w trybie natychmiastowym, z wyjątkiem Poiriera.
Mianowanie nowych senatorów kończy wieloletnią dominację liberałów w izbie wyższej Parlamentu.
Od początku 2009 roku premier Harper mianował 32 nowych senatorów - jest to rekordowa liczba, zwraca uwagę opozycja.
Opozycja krytykuje Harper jako premiera mniejszościowego rządu, który uważa, że ma prawo do kontroli większościowej nad Senatem.
Wielu posłów jest zdania, że Senat w takiej formie to farsa i że lepiej, aby w ogóle nie istniał, bo jest to marnowanie pieniędzy podatnika.
Ironią, jak podkreślają krytycy nowej decyzji premiera, jest to, że mianowanie nowych senatorów przeprowadzane jest przez Harpera - tego samego, który w czasach gdy sam był w opozycji domagał się wybieralnego Senatu.
Federalni torysi mają zamiar doprowadzić podobno do reformy Senatu, np. ograniczyć kadencję senatorów do 8-13 lat. W chwili obecnej zdarza się, że senatorowie zasiadają w Senacie nawet do 45 lat.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.