Pomóżmy innym
Pomagaj, ale z daleka
Jerzy Szlachetka
Jan 28, 2010 |
> Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem |
|
Jeśli chcesz pomóc ofiarom trzęsienia ziemi na Haiti, udziel pomocy finansowej. Nie wybieraj się tam jednak, aby nieść pomoc osobiście, bo możesz stracić życie - ostrzega Barry Slauenwhite z organizacji o nazwie Compassion Canada, który spotkał się z niosącymi pomoc osobami z pobliskiej Dominikany.
|
Barry Slauenwhite, przewodniczący londońskiego oddziału tej organizacji, powiedział, że sam nieomal nie postradał życia, dlatego, chociaż pomoc jest konieczna, nie namawia nikogo do wyjazdu w charakterze wolontariusza. Zdesperowani mieszkańcy terenów dotkniętych tragedią, pozbawieni wody i żywności, gotowi są zabić niosącego pomoc, by zdobyć coś do jedzenia i picia. Lepiej zatem pozostawić niesienie pomocy organizacjom profesjonalnym, niż wybierać się na Haiti osobiście.
Pan Slauenwhite był w drodze do hotelu, gdy nastąpiło trzęsienie ziemi i twierdzi, że opóźnienie uratowało mu życie. To, co dzieje się po tej tragedii jest jeszcze bardziej tragiczne. Zdesperowani ludzie atakują nawet samochody ONZ wiozące transporty wody i żywności. Kierowcom zabroniono więc kategorycznie zatrzymywania się podczas jazdy, nawet w celu udzielenia pomocy rannym, lub jeśli ludzie blokują przejazd i nie mają zamiaru ustąpić z drogi.
Wszelka ewakuacja cudzoziemców odbywa się pod eskortą wojska i dowództwo nakazało opuszczenie Haiti wszystkim, którzy nie są bezpośrednio zaangażowani w poszukiwanie zaginionych, opiekę nad rannymi lub inne konkretne działania.
Barry Slauenwhite musiał opuścić Haiti wraz z grupą innych osób pracujących w tym kraju, mimo iż zdawał sobie sprawę, że pomoc takich jak on osób jest potrzebna. Wiedział jednak, że bez narzędzi i bez przygotowania niewiele może zdziałać. Swoją obecnością przesz-kadzał jedynie specjalnym służbom, posiadającym odpowiednie środki i przygotowanie. Gdyby pozostał, musiałby odrywać żołnierzy od ich zadań, ponieważ jego osoba wymagałaby ochrony.
Zdawał sobie sprawę, że więcej może zdziałać organizując pomoc w London, więc, choć z ciężkim sercem, powrócił do domu. Prosi on gorąco wszystkich gotowych udać się na Haiti z zamiarem niesienia pomocy, by tego nie czynili. Jeśli miłe jest im życie, a pragną skutecznie pomóc, niech pozostaną w Kanadzie i zabiegają o pomoc finansową dla ofiar trzęsienia ziemi. Na Haiti przebywa ponad tysiąc członków ekip specjalnych, oraz 2 tysiące zorganizowanych, przeszkolonych ochotników, i prowadzenie akcji pomocy na terenie Haiti im należy pozostawić.
© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.
Powrót na początek strony
|