Dziennik Polonii w Kanadzie      
  GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej      

W naszej GAZECIE:
Polonium
POLONIUM
News about Poland

Ale piękny jest ten świat
Antykwariat
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
CHUDNIESZ - WYGRYWASZ ZDROWIE
Dobre rady
Europa
Film
Finanse
Fotka dnia
Historia mało znana
IMPREZY
Kabaret pod Bańką
Kanada
Komentarze, opinie
Kultura
List oceaniczny - dodatek kulturalny
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Nauka i technika
Ontario
Polonia
Polonia Przyszłości
Polska
Pomóżmy innym
Powódź 2010
Prawo
Robert Dziekański
Różności
Smoleńsk 2010
Toronto
USA
W krzywym zwierciadle
Wybory federalne 2011
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Świat

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

 

 



Robert Dziekański

Tragiczna prawda o śmierci Dziekańskiego
Na podst. PAP i CP
Dec 10, 2009
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Użycie tasera wobec Roberta Dziekańskiego dwa lata temu na lotnisku w Vancouver było "przedwczesne i nieadekwatne" - powiedział w Vancouver Paul Kennedy, szef niezależnej komisji, która sporządziła raport w sprawie działania czterech oficerów policji.


208-stronicowy raport zawiera 23 wnioski i 16 rekomendacji. Kennedy powiedział na transmitowanej przez telewizję CBS konferencji prasowej, w czasie której przedstawiał raport, że szef Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej (Royal Canadian Mounted Police - RCMP) William Elliott był przeciwny publikacji dokumentu. Jednak Kennedy uznał, że w interesie publicznym leży prezentacja ustaleń prac komisji do spraw skarg przeciwko policji.

Komisja uznała, że reakcja policjantów nie była właściwa, ponieważ nie próbowali oni załagodzić sytuacji, a Dziekańskiego nie ostrzeżono, zanim użyto tasera. W dodatku ta broń została użyta wielokrotnie bez potrzeby. Kennedy wskazał też, że policjanci powinni udzielić Dziekańskiemu pierwszej pomocy.

Podczas przesłuchań oficerów RCMP ich wersja wydarzeń została uznana za niewiarygodną. Komisja wskazała też, że RCMP nie powinna sama przesłuchiwać swoich funkcjonariuszy, uczestniczących w wydarzeniach na lotnisku w Vancouver.
Kennedy podkreślił, że RCMP powinna była przekazywać mediom więcej informacji.

W zaleceniach raportu znalazło się m.in. wskazanie, by RCMP zrewidowała programy treningu użycia tasera oraz przeszkoliła policjantów w zasadach postępowania z osobami, które mają problemy z komunikowaniem się.

W pierwszych komentarzach po oświadczeniu Kennedy'ego dziennikarze telewizji CBC wskazywali na ostry ton raportu komisji.

Dochodzenie niezależnej komisji zajmującej się uczestniczącymi w wydarzeniach w Vancouver czterema "Mounties" trwało dwa lata. Kennedy powiedział we wtorek, że komisja otrzymała ponad 100 formalnych skarg na działanie policji wobec Dziekańskiego.

Komisja, jak wyjaśniała CBC, ma prawo zaproponować środki dyscyplinarne wobec policjantów, jednak większość sporządzanych przez nią raportów zajmuje się analizą procedur stosowanych przez policję. Rekomendacje nie są wiążące ani dla RCMP, ani dla rządu federalnego.

W przyszłym roku ma też zostać przedstawiony raport z dochodzenia zarządzonego przez rząd prowincji Kolumbia Brytyjska i prowadzonego w Vancouver, który będzie zawierał rekomendacje zmian w procedurach, by zapobiec w przyszłości takim nieszczęśliwym przypadkom, jak sprawa Roberta Dziekańskiego. Szef RCMP sugerował Kennedy'emu wstrzymanie publikacji raportu komisji właśnie do czasu przedstawienia tego równoległego raportu.

W Vancouver trwa ponadto proces wytoczony przez matkę Dziekańskiego, Zofię Cisowską, policjantom, władzom lotniska w Vancouver oraz władzom prowincji Kolumbia Brytyjska i władzom federalnym. Tydzień temu, jak podaliśmy, władze lotniska uchyliły się od wszelkiej odpowiedzialności za śmierć Dziekańskiego. Jego matka zarzuca pracownikom lotniska, że nie pomogli Dziekańskiemu znaleźć drogi ze strefy przylotów do wyjścia, że nie postarali się znaleźć tłumacza, a także że nie wezwali pierwszej pomocy po rażeniu taserem. Jednak władze lotniska w oświadczeniu przekazanym sądowi twierdzą, że jego pracownicy działali właściwie, a nie można było przewidzieć tego, co się wydarzyło.

Niemniej, jak wynika z dokumentów opisywanych przez kanadyjskie media, na lotnisku w Vancouver wiele się zmieniło po śmierci Dziekańskiego, na przykład ułatwiono dostęp do tłumacza czy zwiększono liczbę pracowników, których zadaniem jest pomóc osobom znajdującym się w dużym stresie. Znacznie więcej jest też napisów w różnych językach.

Kennedy opuszcza stanowisko na koniec roku. Nie przedłużono mu kontraktu.


© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 

Robert Dziekański
Śledztwo w Gliwicach umorzone
Proces w sprawie Dziekańskiego znowu opóźniony
Proces policjantów dopiero w sierpniu
Początek procesu policjantów w sprawie Dziekańskiego
Co dalej w sprawie Dziekańskiego
Kolejna odsłona sprawy Dziekańskiego
Zmiany w użyciu taserów
"Nowe" zasady użycia taserów
Minister Radosław Sikorski spotkał się z matką Dziekańskiego
Adwokat odznaczony w Polsce