W krzywym zwierciadle
Chciałem zamówić dla żony tort urodzinowy.
- Ile świeczek?
- 26, jak zwykle.
***
Po pierwszym roku studiów córka przyjeżdża do domu i od progu woła:
- Mamo, mam chłopaka!
- Świetnie córeczko, co on studiuje?
- Ależ mamo, on ma dopiero 2 miesiące!
***
- Jak panu smakował kotlecik? - pyta kelener
- Zwierzę z którego pochodziło to mięso, musiało być niezwykle zdrowe.
- Skąd pan wie?
- Skoro dożyło tak sędziwego wieku...
Z uczniowskich kajetów:
Na święta kupiliśmy półtora żywego karpia.
***
Wielu poetów w swoich dziełach otwiera swoje wnętrze i pokazuje czytelnikom.
***
Matka ze znachorką wsadziły Rozalkę do pieca, a ona zamiast im pomóc, umarła.
***
Był to krzyk młodego poety Goethego przeciwko bolesnym stosunkom.
***
Do kotletów jest sałata, którą mamusia skrapia potem.
© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.
Powrót na początek strony
|