W krzywym zwierciadle
John i Bob grają w golfa. Przed nimi grają dwie początkujące kobiety, którym bardzo wolno idzie gra. John prosi Boba: Idź do nich i zapytaj się, czy możemy je wyprzedzić?
Bob idzie, ale w połowie drogi zatrzymuje się i pośpiesznie wraca.
- Co się stało? - pyta John
- Słuchaj, ty musisz iść, bo jedna z nich to moja żona, a druga to moja przyjaciółka! Nie mogę się z nimi równocześnie zobaczyć!
- OK, rozumiem, jasne. W takim razie, pójdę ja - mówi John.
Pokonawszy połowę odległości, zatrzymał się i też szybko zawrócił.
- No, co jest? - pyta zdziwiony Bob.
- Jaki ten świat jest mały!...
***
- Karolinko, czemu płaczesz?
- Aaaa, bo wujek spadł z drabiny...
- I co, stało się mu coś?
- Nieeee...
- To dlaczego tak szlochasz?
- Bo mój brat to widział, a ja nieeeeeee...
***
Dwaj koledzy idą ulicą:
Popatrz! Ale ekstra babka!
- Troje dzieci...
- Co ty, ona ma już troje dzieci?!
- Nie ona. TY!
Z uczniowskich kajetów:
Król Staś podejmował na obiadach czwartkowych różnych chudych literatów, bo inaczej pomarliby z głodu.
***
Jego trzyletni przyjaciel po ukończeniu studiów popełnił małżeństwo.
***
Tytuł dzieła Żeromskiego "Siłaczka" świadczy o kulturystycznych zamiłowaniach autora.
© Copyright 2003 - 2011 by www.gazetagazeta.com
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.
Powrót na początek strony
|