Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 20 listopada, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




Kanada

Recesja a dobroczynność
Anna Głowacka
Nov 20, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Organizacje niedochodowe w Kanadzie znalazły się w trudnej sytuacji w związku z kryzysem finansowym. Przyczyną są mniejsze datki i darowizny. Tymczasem w kraju rośnie zapotrzebowanie na usługi socjalne.


Paul Taylor, dyrektor ds. inwestycji w BMO Harris mówi, że wiele fundacji charytatywnych straciło na swoich inwestycjach, w związku z negatywnymi tendencjami na światowych giełdach.

"Wpłaty od darczyńców drastycznie się zmniejszają, bo konsumenci zaczynają odczuwać tzw. efekt majątkowy. Wskutek zmiany stóp procentowych zmienia się wielkość konsumpcji. Dotychczasowi darczyńcy rezygnują z datków, ale jednocześnie rośnie zapotrzebowanie na usługi socjalne. Taka sytuacja dla organizacji to jak kataklizm", wyjaśnia Taylor.

Na barkach fundacji spoczywa ogromny ciężar, uważa Tommy Kulczyk z Sun Youth. Montrealska organizacja pomaga rodzinom o niskich dochodach. W ciągu ostatnich miesięcy wzrosła liczba osób, które zgłosiły się po pomoc, mówi Kulczyk.

Ośrodek w Montrealu normalnie rozprowadza miesięcznie ponad tysiąc koszy z żywnością wśród mieszkańców. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy organizacji przybyło około 250 podopiecznych. Wielu z nich padło ofiarą obecnego kryzysu finansowego. "Z jednej strony mieliśmy więcej próśb o pomoc, a z drugiej - mniej wpłat od darczyńców", wyjaśnia Tommy Kulczyk.

Tyle pracy nasz ośrodek nie miał od 50 lat, dodaje pracownik Sun Youth. Według niego prawdziwy problem zacznie się wtedy, gdy osobom, które ostatnio straciły pracę skończy się prawo do ubezpieczenia i będą potrzebować większej pomocy.

To nie jest jednostkowy problem, uważa Faye Wightman, prezes Vancouver Foundation, która organizuje fundusze dla instytucji dobroczynnych. Z danych Statistics Canada wynika, że w 2007 roku liczba darczyńców w Kanadzie spadła o 0,9 proc. do 5,7 mln osób. Łączna kwota wpłat wzrosła jednak o 1,4 proc. w stosunku do roku 2006 i wyniosła 8,6 mld dol.

W Stanach Zjednoczonych badania magazynu "Consumer Reports" pokazały, że 76 proc. konsumentów nosi się z zamiarem ograniczenia wydatków w okresie świątecznym. Zawierają się w tym także wpłaty na rzecz organizacji charytatywnych.

"Zarówno my, jak i inne fundacje używają zysków z inwestycji by dofinansować instytucje dobroczynne", mówi Faye Wightman. "Wskutek kryzysu gospodarczego nasze inwestycje ucierpiały, mamy więc mniej pieniędzy, które możemy przekazać potrzebującym".

W ostatnim czasie w centrum uwagi były tarapaty przedsiębiorstw, na których odbił się kryzys finansowy. Tymczasem równie dotkliwie, a może nawet bardziej, odczuli go zwykli obywatele, uważa Monica Patten, prezes Community Foundations of Canada, reprezentującej 164 fundacje, które zorganizowały w 2007 roku około 176 mln dol. na potrzeby działalności charytatywnej.

"W ciężkich czasach Kanadyjczycy, bardziej niż kiedykolwiek, będą polegać na instytucjach dobroczynnych", dodaje Patten.

W obliczu nadchodzącego okresu świątecznego i zbliżającej się zimy, niektóre z mniejszych grup pomocowych będą miały poważne problemy ze spełnieniem oczekiwań swoich podopiecznych, zaznacza Faye Wightman.

To jest kryzys, a nie etap cyklu biznesowego, mówi Paul Taylor z BMO Harris. Jego zdaniem organizacje społeczne będą się musiały wykazać większą kreatywnością.

Jak czytamy na stronie internetowej Community Foundations of Canada, fundacje sięgają po środki rezerwowe, by móc nadal przekazywać pieniądze organizacjom charytatywnym.

"To niezwykle ważne, by w tak ciężkich czasach wspólnie określać priorytetowe cele", uważa Rahul Bhardwaj, dyrektor Toronto Community Foundation. "Musimy wybiec dalej w przyszłość, poza obecną sytuację".

Długoterminowe planowanie i strategie działania pomogą organizacjom dobroczynnym przetrwać trudne czasy, mówi Richard Frost, szef Winnipeg Foundation.

Ale także rząd Kanady powinien wkroczyć i wesprzeć instytucje niedochodowe, by były w stanie nieprzerwanie świadczyć najważniejsze usługi socjalne, dodaje Faye Wightman.


© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



Kanada
Co tam w ekonomii?
Kanadyjczyk gubernatorem w Kandaharze
Lód przyczyną horroru na wyciągu
Znalazca zwrócił worek z 80 tys. dol.
Kosztowne podróże parlamentarzystów
Czas na pracę komisji ds. szkół dla Indian
Podróbki są nie do przyjęcia
Order of Canada dla słynnego "ojca hokeja"
Polegli są już w Kanadzie
Najlepszy byłby jeden "drug plan"