We wtorek odbyło się pierwsze posiedzenie Parlamentu 40. kadencji, wyłonionego w drodze wyborów powszechnych w październiku.
Liberalny poseł Peter Milliken po raz kolejny, na kolejną kadencję został wybrany na marszałka Izby Gmin, zwyciężając z siedmioma innymi kandydatami po pięciu turach tajnego głosowania.
Zgodnie z tradycją, Milliken był ciągnięty na swoje miejsce przez dwóch posłów - lidera Partii Liberalnej Stephane'a Diona i premiera Stephena Harpera.
Tradycja bierze się z historii - kiedy w Anglii stanowisko marszałka było bardzo niebezpieczne. Groziła mu egzekucja, gdyby miał on przynieść królowi złe wiadomości.
Dion pogratulował Millikenowi, który piastuje to stanowisko od 2001 roku. Milliken znany jest z tego, że jest dość miękki jako arbiter sporów.
Ostatnio posłowie zobowiązali się do tego, że w nowej sesji będą zachowywać się bardziej spokojnie i mniej agresywnie.
Jedyny konkurent Millikena z ramienia NDP Joe Comartin wypadł z wyścigu po czwartej rundzie głosowania. Milliken pozostał wtedy na ringu z Konserwatystami Andrew Scheerem i Mervinem Tweedem w ostatniej, piątej turze.
Oto kandydaci:
• Milliken, z okręgu Kingston and the Islands
• Liberał Mauril Belanger (Ottawa-Vanier)
• Konserwatysta Barry Devolin
• Konserwatysta Andrew Scheer (Regina-Qu'Appelle)
• Konserwatysta Merv Tweed (Brandon-Souris)
• Konserwatysta Rob Anders (Calgary West)
• Konserwatysta Royal Galipeau (Ottawa-Orleans)
• Joe Comartin - NDP (Windsor-Tecumseh).
Marszałkowi Izby Gmin przysługuje:
• dom w Gatineau
• mieszkanie opłacane przez Parlament
• samochód z kierowcą
• duży budżet na podróże.
Po wybraniu marszałka Izby Gmin, Parlament był gotowy do pracy. W tej kadencji priorytetem jest ekonomia kraju, który znajduje się o krok od recesji.
Aby efektywnie walczyć z kryzysem ekonomicznym premier Stephen Harper postanowił sięgnąć po pomoc do innych partii, by działać wspólnie. Przeprowadził spotkania z liderami partii opozycyjnych - Partii Liberalnej
Stephane'em Dionem, NDP - Jackiem Laytonem i Gilles'em Duceppe z Bloc Quebecois.
Harper wyraźnie zmierza do zgody i wspólnego działania zamiast prowadzenia konfrontacyjnej i pełnej walk polityki partyjnej, jak czynił w pierwszej kadencji. Taka zmiana jest jedyną sensowną reakcją na kryzys ekonomiczny.
Do spotkań ponad podziałami partyjnymi doszło także na poziomie szefów klubów parlamentarnych. Jay Hill, szef klubu Konserwatystów, spotkał się ze swoimi kolegami z innych partii sprawującymi taką funkcję, przed rozpoczęciem się posiedzenia Izby Gmin. Oni także uzgodnili, że z wielką powagą i odpowiedzialnością mają zamiar podejść do zadania, jakie ich czeka, czyli do doprowadzenia do poprawy kondycji kanadyjskiej gospodarki w obliczu globalnego kryzysu.
Układ sił w obecnej sesji Parlamentu będzie inny niż ostatnio. Dotychczasowy lider Liberałów Stephane Dion nie będzie odgrywał silnej roli jako lider opozycji, ponieważ wiadomo już z jego w własnej deklaracji, że ustępuje ze stanowiska przywódcy Liberałów. Już trwa kampania wyborcza kandydatów na jego stanowisko.
Wiadomo więc, że w klimacie wyścigu o pozycję lidera opozycja nie będzie stawiała oporu i nie będzie dążyła do obalenia mniejszościowego rządu Stephena Harpera.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.