Liczba domów, które w ubiegłym miesiącu zmieniły właściciela na terenie GTA spadła o 35 proc. w stosunku do ubiegłego roku, podaje Toronto Real Estate Board.
Spadła także przeciętna cena domu - o 10,6 proc. - do 352.974 (z 394.646 dol.).
Stwierdzono także, że w centrum miasta ceny spadły o 13 proc. - przeciętna cena wynosi 376.896 dol.
Na przedmieściach natomiast (w tzw. regionie 905) za przeciętny dom płaci się obecnie 336.049 dol.
Więcej jest także ofert na rynku - o 32 proc. w porównaniu z okresem rok temu.
Jak stwierdzają eksperci, sytuacja na rynku nieruchomości odzwierciedla sytuację ekonomiczną.
Dyrektor naczelny Toronto Real Estate Board Maureen O'Neill podkreśla, że nadal jednak nieruchomości są najlepszą formą długoterminowego inwestowania.
O’Neill pociesza, że stosunek do sprawy jest wynikiem doniesień mediów na temat rynku amerykańskiego i budowanych przez te media nastrojom społecznym.
Buduje się mniej domów
Buduje się w Ontario, ale głównie są to budynki niemieszkalne, jak widać na podstawie analizy wydawanych zezwoleń na budowę przeprowadzonej przez Statistics Canada.
W Ontario, liczba wydanych zezwoleń na budowę wzrosła o 17,9 proc. we wrześniu w porównaniu z sierpniem. Jeżeli chodzi o budowy gmachów niemieszkalnych, wartość wydawanych zezwoleń wzrosła o 62,5 proc., podczas gdy w przypadku domów mieszkalnych spadła o 12,4 proc.
W skali całej Kanady największy spadek zezwoleń na budowy domów mieszkalnych zanotowano w Ontario i Kolumbii Brytyjskiej.
Największy spadek w Ontario zanotowano w Peterborough (75 proc.), w Barrie (53,1 proc.), w Kitchener (33,8 proc.) i w Guelph (47,1 proc.).
Więcej buduje się natomiast w St. Catharines-Niagara (35,8 proc.), w Oshawie (18,1 proc.) i w Hamilton (10,1 proc.).
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.