Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 18 listopada, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




Kanada

Zrzucił 300 kilogramów
Anna Głowacka
Nov 18, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Stephen Walker całymi latami zmagał się z podstawowymi czynnościami. Problemem było dla niego siadanie w fotelu, zawiązywanie sznurowadeł, a nawet skrzyżowanie nóg.


Mieszkaniec Saint John w Nowym Brunszwiku ważył wtedy około 400 kilogramów i był przykuty do wózka inwalidzkiego.

"Tkwiłem w nim prawie dziewięć lat", powiedział Walker telewizji CTV. "Trzeba było przebudować dom pod kątem moich warunków".

Sytuacja była okropna. Mężczyzna miał ograniczoną przestrzeń życiową, podczas snu musiał być podłączony do aparatu tlenowego i każdego dnia łykał 35 tabletek w związku z komplikacjami zdrowotnymi spowodowanymi gigantyczną nadwagą.

Zdecydował, że czas to zmienić, po spędzeniu pięciu dni w szpitalu, dokąd trafił w stanie przedzawałowym.

Półtora roku później Stephen Walker stracił na wadze 300 kilogramów. Jego rozmiar w pasie skurczył się z 84 do 44 cali. Jak mówi, już nigdy nie dopuści do takiej nadwagi.

"Walczyłem ze swoją wagą przez całe życie. Stosowałem diety, ale pomagały na krótką metę. Tym razem będzie inaczej", powiedział Walker.

Setki kilogramów stracił dzięki połączeniu udoskonalonej diety oraz ćwiczeń na siłowni i basenie. Najpierw wyrzucił z jadłospisu kilka potraw, a kiedy zaobserwował pierwsze zmiany, udał się do dietetyka po poradę.

Walker zrezygnował między innymi z jedzenia lodów, ziemniaków, margaryny i chleba. I zaczął dużo ćwiczyć.

"Sądzę, że w znacznym stopniu pomogły mi zajęcia ruchowe i konsekwencja w ich stosowaniu", podkreślił mężczyzna. Jak dodał, przyjaciele i rodzina mocno go wspierali podczas pracy nad sobą.

Trenerzy i obsługa ośrodka sportowego także podtrzymywali go na duchu. "Zaprzyjaźniłem się z nimi. Potrafią świetnie zmotywować człowieka", powiedział Stephen Walker. "W historii mojej walki z nadwagą odegrali bardzo ważną rolę".

Jedną z instruktorek była Janice Davidson. W wywiadzie dla CTV Atlantic powiedziała, że Walker zaimponował obsłudze ośrodka sportowego swoją determinacją i zaangażowaniem.
"Jestem z niego bardzo dumna", dodała kobieta. "Może być wzorem dla każdego, kto do nas przychodzi".

Walker opowiadał, że "największym wyzwaniem" było oswojenie się ze sprzętem na siłowni. "Nic o tym nie wiedziałem. Nie miałem pojęcia o urządzeniach i technikach ćwiczeń".

Kiedy z instruktorami i trenerami przypadli sobie do gustu, mężczyzna zaangażował się w walkę o odzyskanie normalnej wagi - i o swoje zdrowie.

Dziś Stephen Walker waży 120 kilogramów - prawie cztery razy mniej niż dawniej, a jego ulubionym zajęciem jest udział w zajęciach aerobiku. Dla tych, którzy chcą pójść w jego ślady ma prostą radę: "Ustalcie sobie plan, trzymajcie się go i ciężko pracujcie".


© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



Kanada
Co tam w ekonomii?
Kanadyjczyk gubernatorem w Kandaharze
Lód przyczyną horroru na wyciągu
Znalazca zwrócił worek z 80 tys. dol.
Kosztowne podróże parlamentarzystów
Czas na pracę komisji ds. szkół dla Indian
Podróbki są nie do przyjęcia
Order of Canada dla słynnego "ojca hokeja"
Polegli są już w Kanadzie
Najlepszy byłby jeden "drug plan"