Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 17 listopada, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH

Podróż i już w Egipcie - Projekt 9000 (cz. 3)
Ekipa Projektu 9000
Nov 17, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem



  


Pod niebo i w głąb oceanu

O projekcie


Wtorek, 11.11.2008

WAW 7.30, zbiórka Agata i Krzysiek
WRO 9.45, zbiórka Boguś, Romek, Marek, Andrzej, Gosia i Gosia

Rozpoczęliśmy wyjazd od wewnętrznej rywalizacji, m.in. o największy nadbagaż w kategorii bagażu głównego. Dopuszczalne: 15 kg,...and the Winner is.... Andrzej! 46 kg!

W kategorii bagaż podręczny (dopuszczalne 5 kg) wygrał niepodważalnie Boguś - 34kg!

Odprawę przeszliśmy bez żadnej dopłaty!!! Co więcej, dzięki skrzynkom PELI sam lot bagaże przetrwały nietknięte, mimo śladów usiłowań dostania się do ich wnętrza.
DAHAB 19.00, zbiórka Planet Divers, Cała Ekipa łącznie z bagażem, wszyscy się odliczyli, zaczynamy snuć plany na jutro. Czy zacząć od biegów czy skończyć? Jak sportowcy to sportowcy! Trzeba trzymać formę!

Spotkanie przy kolacji, dziś jeszcze relaks, możemy pozwolić sobie na luźne snucie rozmów o tym co ma nastąpić w przeciągu najbliższych dwóch tygodni. Bez spięcia, miło spędzamy wieczór w Nemo Restaurant zajadając się przepysznym seafood i stekami. Na miękkich dywanach i poduchach adaptujemy powoli organizmy do klimatu nadmorskiego... 26 stopni, lekka bryza od strony wody. Ze zniecierpliwieniem czekamy na to, co przyniesie jutrzejszy, a właściwie to kolejne dni.

Okazało się, że poza planami nurkowymi każdy nadrobi zaległości szkolne w literatur... Przede wszystkim należy wspomnieć zakup na lotnisku - postanowiliśmy z literaturą Faktu nie rozstać się ani na chwilę... A na poważnie, w naszych zbiorach znalazły się: Skarżyński "Maraton", Bułhakow "Mistrz i Małgorzata", Eugeniusz Dębski "Wydrwiząb", Waldemar Łysiak "Salon"... to wygląda prawie jak zjazd polonistów! Rozdzielenie zadań postanowiliśmy zostawić na jutro, gdyż dokładne ustalenie za co każdy ma odpowiadać łatwe nie jest. I nie chodzi o to, że nie chcemy podjąć się zadań, ale jak je zdefiniować? Jutro będzie odpowiedni moment.

Na razie jeszcze atmosfera jest swobodna i wesoła, ale tylko dzisiaj. Od rana już wszystko na serio. 100% zaangażowania! Choć dziś niektórzy zakończyli dzień bieganiem...


12.11.2008, środa

Budzik wyrwał mnie ze snu o 7.00. Na palcach wyszłam z pokoju, założyłam kostium i biegiem na plażę, do morza... 2 miesiące w Polsce i nie ma mocnych żeby nie wskoczyć do wody o poranku! Nie byłam jedyna, Krzyś właśnie wychodził z wody.

Już o 8.00 spotkaliśmy się wszyscy na śniadaniu, od 9.00 zaczęliśmy klarować sprzęt. 4 godziny... Tyle właśnie zajęło nam złożenie twinów (zestawów dwubutlowych). Krzyś i Boguś wzięli 2x20 l, reszta 2x15 lub 2x12 l. Dalej konfiguracja sprzętu – automaty, bojki dekompresyjne, latarki itd.... Zajęliśmy całe "podwórko" w bazie, sprzęt był wszędzie! O 13.00 udało się w końcu obrać kierunek ku morzu. W czerwonych equesowych piankach (pełny opis skafandra znajdziesz w zakładce Eksperci na stronie www.projekt9000.pl) z pewnością wyróżnialiśmy się wśród pozostałych na czarno ubranych nurków. Znak kciuk w dół i zanurzamy się. Po chwili wszelkie odgłosy świata cichną, "atmosfera" staje się gęściejsza, jakby szmaragdowa... Zaczęło się. 50 minut praktyki: prawidłowe wyważenie, sprzęt - czy sprawnie działa, a dalej przeszliśmy do ćwiczeń sprawnościowych – zakręcanie butli, wymiana stage’y (dodatkowych butli doczepianych po prawej i lewej stronie nurka, koniecznych podczas długich dekompresji) w toni, pływanie bez płetw, symulacja utraty gazu... a wszystko to w otoczeniu błękitu. Na koniec jeszcze strzelanie bojek i wychodzimy. Ekipa uśmiechnięta, "check-dive" (nurkowanie testowe) poszedł świetnie. Rozkładamy sprzęt, płuczemy słodką wodą, rozwieszamy do wyschnięcia. Omawiamy plany na jutro.

Po 16.00 słońce powoli zaczęło chylić się ku zachodowi. Dahab położony jest tuż przy paśmie górskim, które odcina je od pozostałej części Synaju. Po wschodniej stronie mamy Morze Czerwone i w oddaleniu kilkunastu kilometrów tajemnicze i dzikie wybrzeże Arabii Saudyjskiej. Od zachodu zaś ciągnie się bariera w postaci gór, za które chowa się słońce. O tej porze już gwarno na głównym deptaku. Liczni nurkowie i surferzy zmierzają na obiadokolację po dniu spędzonym w lub na wodzie. To przypomniało mi, że my też poza śniadaniem nic w ustach nie mieliśmy, więc pora skrzyknąć chłopaków i usiąść w jakiejś knajpie, posilić się i ustalić co dalej. Ale, jeszcze chwilka, kolacja nie ucieknie. Parę ujęć. Szybko zapadł zmrok, brzeg morza zapłonął wstęgą ciepłych świateł padających z ciągnących się wzdłuż niego miejscowych arabskich i beduińskich restauracji. A tu jeszcze wieczorne rozbieganie.




13.11.2008, czwartek

Dzień ćwiczeń nie tylko nurkowych. Od rana (czyli 5:30) Krzyś, korzystając z silnego wiatru, zaliczył kiteing w lagunie; ja, korzystając z "urwania" się Krzyśka, sama zawagarowałam - freedivingując w Kanionie. Reszta ekipy od samego rana ostro zabrała się za szykowanie "ciężkiego" sprzętu, który niezbędny będzie podczas kolejnych dni, szczególnie w dniu rekordu. Od 12:00 Marek i Andrzej zajęli się składaniem tzw. deko baru. Jest to pewnego rodzaju konstrukcja składająca się z poprzecznych plastikowych rurek połączonych ze sobą linami. Rozłożone są w taki sposób, aby po umieszczeniu ich w wodzie znalazły się na głębokościach wyznaczających najdłuższe przystanki dekompresyjne, tj. na 9, 6 i 3 metrach. Dzięki temu nurek wykonuje dekompresję pozostając idealnie na danych głębokościach i w komfortowej pozycji. Co więcej, dodatkowe gazy, zabezpieczające prawidłowy przebieg dekompresji, czekają na niego w butlach, przyczepione w miejscach, gdzie może je użyć.



Baza Planet Divers, z której gościnności korzystamy podczas realizacji projektu, była świadkiem prac konstrukcyjnych, które znów zajęły praktycznie całe podwórko. Korzystamy z tego samego sprzętu, którego używał Nuno Gomes bijąc rekord świata w nurkowaniu głębokim w 2005 roku. Bardzo pomaga nam w przygotowaniach obsługa bazy, poczynając od osób zarządzających poprzez blenderów oraz wszystkich pozostałych pracowników różnych narodowości.

Około godziny 14:00 przetransportowaliśmy deko bar i sprzęt na plażę. Krzysiek zanurzył się jako pierwszy, aby przygotować kamerę i "czatować" na pojawienie się pozostałych. Boguś z Romkiem weszli do wody zaraz po nim i przystąpili do ćwiczeń z docelową liczbą butli, z jakimi przyjdzie im nurkować w dniu rekordu. My wzięliśmy się za umieszczenie deko baru w wodzie i zawieszenie na nim butli. Później już pozostało filmowanie, ćwiczenia w wymianie butli, pozostawania na przystankach dekompresyjnych (również bez płetw), reagowanie w przypadkach wystąpienia awarii (np. utraty gazu podczas dekompresji, zaplątanie się w linę itp.). Zajęło nam to półtorej godziny. Boguś i Romek wyszli zachwyceni, nowe pianki od Equesa sprawdziły się w 100%! Podsumowaniem dnia była analiza prawidłowości wykonanych zadań nagranych na wideo przez Krzyśka. Przy kolacji toczyliśmy burzliwą dyskusję na temat teorii dekompresji i zastosowań najnowszych algorytmów dekompresyjnych.

Nadszedł czas na ułożenie scenariusza na czekające nas jutro - niezwykle piękne i emocjonujące, aczkolwiek dość trudne nurkowanie w Kanionie. Jest to miejsce, w którym dno morza tworzy szczelinę, z dnem opadającym ku "Wielkiemu błękitowi". Główne wejście do Kanionu jest dość szerokie i znajduje się na około 20 metrach. Po wpłynięciu do wnętrza, można opaść na dno, opłynąć "komnatę" wokół i wypłynąć nieco mniejszym "oknem" na 16 metrach. Dla zaawansowanych nurków technicznych przewidziane są atrakcje znajdujące się w przeciwnym kierunku. Ciągnie się tam dość wąski korytarz, zasklepiający się u góry, którego dno opada do około 50 metrów. Wyjściem jest mały otwór w skale, za którym rafa opada stromo w dół. Wynurzając się wzdłuż zbocza trafiamy na piaszczyste dno sprzyjające nawet długiej dekompresji.

Pozdrawiamy jak zwykle niezwykle serdecznie!

•••

Skafander mokry
model Ulti-Flex firmy Eques

Skafander mokry model Ulti-Flex składa się z dwóch części, tj. overalla i kamizelki docieplającej z zintegrowanym kapturem. Do zestawu dołączony jest dodatkowo osobny kaptur. Overall i kamizelka są trójkolorowe.

Overall w zasadniczej części jest wykonany z neoprenu o grubości 7 mm, do wewnątrz wyścielonego frotą. Na wysokości stawów łokciowych w rękawach i stawów kolanowych w nogawkach wstawiono cieńszy 3,5 mm materiał o specjalnym profilowaniu, zapewniającym bardzo dużą rozciągliwość i tym samym większą manewrowość overalla. Zamek główny na plecach oraz dodatkowe zamki krótkie w rękawach i nogawkach ułatwiają nakładanie i zdejmowanie overalla. Ponadto, w rękawach i nogawkach overalla znajdują się wewnętrzne manszety neoprenowe, które skutecznie ograniczają przepływ wody do środka skafandra. Na nogawkach overalla umieszczono łaty łaty kolanowe nowego typu, które oprócz swej podstawowej funkcji ochronnej posiadają zwiększoną rozciągliwość, wpływającą znacznie na komfort użytkowania.

Kamizelka docieplająca jest wykonana w neoprenu o grubości 7 mm wyścielanego do wewnątrz frotą. Kamizelka posiada jeden zamek umieszczony pionowo z przodu, dodatkowo od wewnątrz zamek jest zabezpieczony listwą neoprenową. Krój kamizelki charakteryzują krótkie rękawki oraz zintegrowany kaptur, który jest dodatkowo wyposażony w system zaworów labiryntowych, umożliwiających szybkie odprowadzenie nadmiaru powietrza.

Linia kroju w skafandrze Ulti-Flex zapewnia dużą elastyczność oraz komfort w trakcie użytkowania. Konfiguracja skafandra, tj. overall i kurtka o grubości 7 mm umożliwiają nurkowanie również w chłodniejszych wodach, zgodnie z posiadaną przez skafander klasą termiczności.


© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
Konsul odwołany do Polski
Falstart nowego konsula
Deniwelacja 9000 metrów osiągnięta
REKORD USTANOWIONY!!!
Tuż, tuż przed metą
Podróż i już w Egipcie - Projekt 9000 (cz. 3)
Pod niebo i w głąb oceanu - Projekt 9000 (cz. 2)
PROJEKT 9000 - cz.1
Ważne dla byłych internowanych!
Nowe kłopoty księdza Zaleskiego