Jak pisaliśmy, Toronto ma problem w postaci gigantycznych zaległości w rozpatrywaniu dysput na temat mandatów za parkowanie.
Obecnie na rozpatrzenie oczekuje 300.000 takich spraw.
Bywają przypadki, że ludzie muszą czekać do trzech lat, aby móc przedstawić sprawę w sądzie.
Aby zmniejszyć te zaległości władze Toronto postanowiły stworzyć sześć dodatkowych sal sądowych. Zdaniem władz, to powinno załatwić sprawę i zakończyć zaległości.
Zaległości oznaczają także utratę dochodów dla miasta.
Owe sześć nowych sal sądowych to dwie nowe, które zostaną dobudowane w istniejących już budynkach, a także cztery nowe, które zostaną wynajęte w gmachu sądowym przy University Avenue.
Według szacunków władz miejskich, dodatkowe 125.000 mandatów, które zostaną załatwione, przyniesie miastu około 1 miliona dolarów.
Szef budżetu Toronto Shelly Carroll ostrzega, że torontończycy nie powinni liczyć na to, że im się "upiecze" - a nie chodzi głównie o pieniądze, ale o to, aby ludzie nie łamali prawa.
Carroll mówi, że w planie jest uruchomienie tych sal sądowych na wiosnę.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.