"Rewolucją w Watykanie" nazywa we wtorek "La Repubblica" zapowiedź zaostrzenia od nowego roku kontroli godzin pracy urzędników Kurii Rzymskiej.
Gazeta informuje o niezadowoleniu niektórych świeckich i duchownych pracowników watykańskich instytucji z powodu wprowadzenia kart zegarowych.
Zwolnieni z ich "podbijania" będą jedynie prałaci, biskupi i kardynałowie.
Po roku eksperymentalnego działania systemu kontroli w instytucjach za Spiżową Bramą, każdy pracownik otrzyma w nowym roku kartę elektroniczną, przy pomocy której rejestrowane będą godziny rozpoczęcia i zakończenia pracy oraz wszystkie wyjścia z terenu Watykanu.
Zatrudnionym, łamiącym regulamin i uchylającym się od obowiązków, grozić będzie nawet zwolnienie. Analiza kart będzie także narzędziem oceny pracowników oraz podstawą do wyróżniania ich premiami.
Podkreśla się, że celem tych zmian jest podniesienie jakości i wydajności pracy w Watykanie, gdzie zatrudnionych jest ponad 2700 osób, w tym 1200 świeckich. Ich podstawowe pensje wahają się od 1300 do 2300 euro miesięcznie.
Nie brakuje opinii, że zaostrzenie kontroli wśród watykańskich pracowników ma swą inspirację w polityce włoskiego ministra administracji publicznej Renato Brunetty, który kilkoma rozporządzeniami wypowiedział wojnę pladze lenistwa i niewydolności urzędów oraz fikcyjnych zwolnień.
Sam minister ogłosił nawet z dumą: "Także w Watykanie moje pomysły torują sobie drogę".
Nie wszyscy są zadowoleni z nowych zasad - zauważa dziennik, informując o obawach duchownych, że kontrole nie będą uwzględniać ich duszpasterskich obowiązków poza Watykanem.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.