Dzisiaj rzadko się o tym mówi, ale to dzięki rozpoczęciu uprawy zboża narodziła się, licząca obecnie około dziewięć tysięcy lat, nasza cywilizacja. Uprawę pszenicy zapoczątkowano na terenie nazywanym obszarem "płodnego półksiężyca". Zatacza on sierpowaty łuk obejmujący takie kraje jak Izrael, Jordania, Syria, Turcja i Irak. Paradoksem jest przy tym fakt, że większość tego żyznego kiedyś obszaru to obecnie pozbawione roślinności pustynie.
Pierwszym uprawianym przez ludzi zbożem była prawdopodobnie samopsza (łac. Triticum monococcum). Ma ona długie i cienkie łodygi oraz małe, trudne do wymłócenia kłosy i ziarna. Ten najstarszy gatunek pszenicy uprawiany jest wciąż w kilku regionach Turcji jako pasza dla zwierząt. Inna odmiana pszenicy, płaskurka (łatc Triticum dicoccum) była natomiast ważnym zbożem dla starożytnych Greków i Rzymian.
Milowym krokiem w rozwoju uprawy pszenicy było skrzyżowanie płaskurki z dziką trawą ościcem (łac. Aegilops). W wyniku hybrydyzacji powstało opisywane dzisiaj zboże - orkisz (łac. Triticum spelta).
Orkisz (ang. spelt) jest zatem jednym z podgatunków dobrze nam znanej pszenicy (łac. Triticum). Ponieważ ma on, w porównaniu do współczesnych jej odmian luźny kłos i łamliwą osadkę, a także silnie przylegającą do ziarna łuskę, nie nadaje się za dobrze do młócenia. To właśnie zboże powszechnie uprawiane było w starożytności. Na Bliskim Wschodzie, co potwierdzają biblijne zapisy, znali go Izraelici. Natomiast w Europie żywili się nim starożytni Rzymianie oraz Germanie. Orkisz stanowił ważną strawę w jadłospisie gladiatorów. Określali go oni słowem "Farrum", uważając, że obdarza ich szczególnym zdrowiem. Orkisz daje mniejsze plony aniżeli obecnie uprawiane odmiany pszenicy. Dlatego w Europie, począwszy od jedenastego wieku, jego uprawa stopniowo zanikała. Pod koniec dziewiętnastego stulecia znano go jeszcze tylko na niewielkim obszarze w górskich rejonach Niemiec i Szwajcarii - orkisz stał się zatem typową rośliną reliktową.
Dobroczynne właściwości orkiszu, w które tak mocno wierzyli kiedyś rzymscy gladiatorzy, ludzkość odkrywa dla siebie dzisiaj od nowa. Powrócił więc orkisz do łask i to z dużym impetem, a to dzięki potwierdzonym przez naukowców swoim nadzwyczajnym zdrowotnym zaletom. Systematyczne stosowanie orkiszowej diety wzmacnia bowiem i regeneruje wszystkie narządy oraz układy ludzkiego ciała - jednym słowem zboże to jest w stanie przywrócić nam po prostu zdrowie.
Orkisz jest bardzo przydatny w leczeniu wielu schorzeń. Szczególnie wskazany jest dla chorych po zawale serca. Wzmacnia również narządy zmysłów spowalniając przy tym procesy ich starzenia. Stanowi doskonale pożywienie dla wyczerpanych i niedożywionych. Dlatego poleca się go do żywienia chorowitych niemowląt oraz wcześniaków. Obecność w orkiszu hormonu rodanidu sprawia, że wzmacnia on układ odpor-nościowy, wspomaga procesy krwiotwórcze, a w przypadku dzieci przyspiesza przyrost ich ciała. Natomiast u osób dorosłych orkiszowa dieta powoduje spadek poziomu cholesterolu. Z kolei spożywający ziarno orkiszu diabetycy mogą, po konsultacji z lekarzem, zażywać znacznie mniejsze dawki insuliny.
Swoje właściwości lecznicze orkisz zawdzięcza zawartym w nim cennym składnikom. Ma około 56% skrobi, 11% białka, 3% tłuszczów oraz 2% składników mineralnych. Obok sporej zawartości białka, są w nim również spore ilości nienasyconych kwasów tłuszczowych, które znane są z korzystnego wpływu na nasz układ krążenia. Ze względu na dużą ilość błonnika orkiszowe produkty poprawiają motorykę przewodu pokarmowego. To słodkawo-orzechowe w swoim smaku ziarno jest również zasobne w witaminy z grupy B, PP oraz takie składniki mineralne jak żelazo, potas, wapień i cynk. Orkisz zawiera znaczne ilości kwasu krzemowego, a jego obecność ważna jest dla utrzymywania dobrego stanu skóry, włosów i paznokci.
Orkisz szczególnie cenny jest dla osób, które wykazują trudności w tolerancji glutenu - specyficznego białka występującego w ziarnach wszystkich pszenic. Co prawda zawiera on również gluten, ale jest to jego najbardziej łagodna forma. Dlatego znacznie lepiej od innych zbóż tolerowany jest on przez tak zwanych bezglutenowców. A że liczba osób uczulonych na ten składnik pożywienia z roku na rok powiększa się, wzrasta też zainteresowanie tym właśnie zbożem. Inną, mniej znaną zaletą orkiszu to zapobieganie kamicy żółciowej. Natomiast bezkofeinowa kawa uzyskana z prażonych ziaren orkiszu działa lekko przeczyszczająco, co poprawia trawienie.
W leczeniu metodami naturalnymi wykorzystuje się nawet łuski ziaren orkiszu. Stanowią one doskonałe źródło błonnika. Kąpiel w orkiszowych plewkach pomaga przy wielu dolegliwościach skórnych.
Swoje odrodzenie orkisz zawdzięcza niewątpliwie stopniowemu przestawianiu się całego świata w kierunku produkcji bardziej ekologicznej. Należy on bowiem do zbóż najmniej wymagających. Jest przy tym niezwykle odporny na niekorzystne warunki pogodowe, szczególnie na coraz częściej występujące wszędzie susze. Może być zatem uprawiany na stosunkowo ubogich glebach i nie wymaga stosowania dużych ilości nawozów sztucznych. Przeciwnie, przy intensywnym nawożeniu pszenica ta wyrasta zbyt wysoko, wylega i daje nawet mniejsze plony - jest to zatem typowe zboże ekstensywne. W gospodarstwach ekologicznych jego wydajność natomiast w przypadku stosowania naturalnego kompostu wzrasta.
Dzisiaj w większości sklepów, i to dosłownie w każdym zakątku naszego globu, w działach ze zdrową żywnością oferowana jest szeroka gama orkiszowych produktów. Można zatem kupić czyste orkiszowe ziarno, ale również i mąkę, kaszę, pieczywo, makaron, płatki, otręby, oraz wspomnianą już wyżej bezkofeinowa kawę. Z orkiszowej mąki przyrządzać natomiast w domu można kluski, naleśniki, pizze, zasmażki, sosy, słodycze, oraz zupy. W Polsce przemysł spirytusowy postarał się nawet o zaskakującą ofertę - to wódka uzyskana z czystego orkiszu o adekwatnej nazwie ORKISZ. Cena tego alkoholowego cacka jest jednak dosyć wysoka, bo przekracza sto złotych. Na rynku dostępne jest również orkiszowe piwo, które w smaku przypomina do złudzenia zwykle dobrze nam znane "małe jasne". A zatem nawet pijąc piwo również można się w pewnym sensie leczyć!
Warto wiedzieć jak prawidłowo przyrządzać orkiszowe potrawy. Unikać należy raczej aluminiowych, a także wykonanych z tworzyw sztucznych naczyń. Gotowanych potraw nie poleca się też odcedzać, ponieważ pozbywamy się wówczas wielu najcenniejszych składników. Ważne jest, aby produkty orkiszowe stosowane w celach leczniczych nie zawierały w swoim składzie domieszek ziaren innych zbóż. Wówczas tracą one bowiem swoje zdrowotne właściwości.
Orkisz to z pewnością wiarygodna alternatywa dla osób, które chcą zadbać o swoje zdrowie. Jest to bowiem zboże znacznie bardziej delikatne niż inne. W jakiejkolwiek postaci spożywa go człowiek: czy to w chlebie, czy też w innych potrawach, jest dla naszego organizmu dobry bo niezwykle łagodny. Na dodatek jego mocną przylegającą do ziarna łuską skutecznie zabezpiecza go przed skażeniem zanieczyszczeniami z atmosfery. Natomiast dla osób zmagających się z nadwagą kolejna dobra wiadomość: orkisz po zjedzeniu pozostawia na długo uczucie nasycenia. Przede wszystkim jednak produkty z tego na nowo przecież odkrytego zboża mają jedną wielka zaletę - są po prostu smaczne. Charakteryzuje je bowiem przyjemny lekko orzechowy posmak. Orkisz może pełnić też podobnie jak naturalne pierze, funkcje doskonałego wypełniacza poduszek i materacy. Spanie na nim poprawia bowiem krążenie krwi, obniża napięcie nerwowe, a także likwiduje bóle reumatyczne, eliminując zatem problemy związane z brakiem snu.
Na zakończenie warto przypomnieć, że już w dwunastym wieku dobroczynne właściwości orkiszu propagowała wizjonerka i uzdrowicielka, przeorysza położonego w Niemczech nad Renem klasztoru Benedyktynów, Hildegarda z Bingen (1098-1179). A była to niezwykle mądra kobieta. Chociaż do dzisiaj nie kanonizowana, ale tylko beatyfikowana, przez wielu uważana jest jednak za świętą. Jej wielka mądrość potwierdza fakt, że w wielu sprawach konsultowali się z nią nie tylko biskupi, czy też królowie, a nawet sami papieże. Zwolennicy orkiszu często powołują się na jej metody leczenia orkiszem. Mniszka to uważała bowiem, że działa on rozgrzewająco i natłuszczająco, a przede wszystkim jest znacznie bardziej wartościowy aniżeli jakiekolwiek inne zboża. "Orkisz prowadzi nas do dobrej krwi, daje rozluźniony charakter i cnotę zadowolenia" - w jednej z swoich licznych książek zanotowała z przekonaniem ta mądra przeorysza. Pozostaje nam zatem jedynie zastosować się do jej roztropnych porad.
•••
Przepis na babeczki (ang. muffins) z orkiszu
~ 60 ml suchych albo świeżych owoców
~ 500 ml orkiszowej mąki
~ 2 łyżeczki proszku do pieczenia
~ szczypta soli
~ pół łyżeczki cynamonu
~ ubite jajko
~ 250 ml mleka
~ 4 łyżki oleju
~ 4 łyżki miodu albo klonowego syropu
W miseczce wymieszaj suche składniki, następnie dodaj składniki płynne.
Używając dużej stołowej łyżki rozłóż na płycie do foremek na babeczki.
Piecz w piekarniku przez 25 minut w temperaturze 400 st. F.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.