W USA nasilają się masowe redukcje zatrudnienia, podobnie jak przejmowanie domów przez banki w wyniku niespłacenia długów hipotecznych przez ich właścicieli.
We wrześniu - jak poinformowało Ministerstwo Pracy - masowe zwolnienia pracowników (co najmniej 50 za jednym razem) miały miejsce w większej liczbie przedsiębiorstw niż w jakimkolwiek miesiącu od września 2001 roku, kiedy gospodarka została dotknięta kryzysem po atakach terrorystycznych z 11 września.
Z najbardziej znanych firm, redukcje nastąpiły w koncernie farmaceutyczny Merck (7200 pracowników), w PepsiCo (3300), General Motors (1600) i Yahoo (1500). Panuje przekonanie, że to dopiero początek.
Spadek zatrudnienia to kolejny sygnał recesji, wywołanej kryzysem finansowym, który zaczął się od krachu na rynku mieszkaniowym. Na rynku tym nadal trwa przejmowanie domów przez banki od niewypłacalnych dłużników. W trzecim kwartale liczba właścicieli domów odebranych przez banki wzrosła o 70 procent w porównaniu z analogicznym okresem w 2007 r.
Prawie 766 tys. właścicieli otrzymało od lipca do września włącznie tzw. foreclosure notice, czyli listy wzywające do spłacenia zaległych długów hipotecznych pod groźbą eksmisji. Z tej liczby, 250 tys. domów zostało w tym okresie przejętych przez banki; procedura odbierania domów trwa zwykle kilka miesięcy.
Zjawisko to występuje na największą skalę w takich stanach jak Kalifornia, Floryda, Arizona, Michigan, Ohio i Nevada.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.