Dziennik Polonii w Kanadzie
   
Strona główna | Ogłoszenia | Księgarnie | Redakcja | O nas | About us
Uaktualnione: 30 pazdziernika, 2008
 
 
GAZETA - dziennik poloni kanadyjskiej
   

 

Front Page 
ARCHIWUM SPRAW NAJCIEKAWSZYCH
LISTY OD CZYTELNIKÓW
Robert Dziekański
Komentarze, opinie
Polska
Europa
Świat
Kanada
Ontario
Toronto
USA
Polonia
Pomóżmy innym
Historia mało znana
Biznes
Finanse
Kultura
Film
List oceaniczny - dodatek kulturalny
Dobre rady
Prawo
W krzywym zwierciadle
Polonia Przyszłości
Zdrowe ciało, zdrowy duch
Różności
Nauka i technika
Kółka (4 albo 2)
Sport
Kabaret pod Bańką

Komentarze i pytania

merytoryczne
do redaktora:

Małgorzata Bonikowska
webedytor@gazetagazeta.com

techniczne
do webmastera:

Tomek Kniat
webmaster@gazetagazeta.com

W 2006 roku odwiedziło nasze strony 226,426 czytelników!

196,877 w 2005

122,542 w 2004.




Film

Film "Anonyma" łamie kolejne historyczne tabu
Na podst. PAP
Oct 30, 2008
  > Wersja do drukowania
> Wyślij e-mailem


Film "Anonyma - kobieta w Berlinie" opowiadający o cierpieniach niemieckich kobiet, gwałconych pod koniec II wojny światowej przez żołnierzy Armii Czerwonej, wszedł na ekrany niemieckich kin.


Zdaniem krytyków obraz w reżyserii Maxa Faerberboecka, pokazując temat długo ignorowany i bolesny, jest próbą złamania kolejnego tabu związanego z historią Niemiec.

Scenariusz oparto na pamiętnikach dziennikarki Marty Hillers, która zmarła w 2001 roku w wieku 90 lat. Gdy w latach 50. po raz pierwszy opublikowała swe wspomnienia jako anonimowa autorka, książka pozostała w Niemczech niezauważona.

"Jednym z powodów była ówczesna tęsknota za zapomnieniem. Chętniej czytano wtedy o słońcu Capri niż o Auschwitz" - napisał dziennik "Die Welt".

Tom powrócił na półki pół wieku później i stał się bestsellerem, ale dopiero film Faerberboecka wywołał debatę o losie kobiet takich jak Hillers.

"Bądź co bądź film podejmuje temat, który dotyka pewnych tabu i drażliwych punktów historycznych rozliczeń. Trauma powojennej historii Niemiec rzadko kiedy pokazywana jest tak wyraziście" - napisał dziennik "Sueddeutsche Zeitung", chwaląc reżysera i producenta za odwagę.

Niemiecki poseł i przewodniczący grupy roboczej "Wypędzeni, uchodźcy i przesiedleńcy" w ramach klubu parlamentarnego CDU/CSU Jochen Fromme oświadczył, że dzięki filmowi 63 lata po wojnie "niemiecka opinia publiczna pozna los i wstyd setek tysięcy kobiet", które padły ofiarą masowych gwałtów dokonywanych przez żołnierzy Armii Czerwonej.

"W sowieckiej strefie okupacyjnej gwałty były codziennością aż do 1947 roku. Historycy mówią nawet o 2 milionach ofiar, wśród których były dzieci i staruszki" - napisał Fromme w oświadczeniu przesłanym PAP.

© Copyright 2003, 2004, 2005, 2006 by www.gazetagazeta.com

Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy kierowac pod adres listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze do ich skracania.

Powrót na początek strony

 



Film
Północnoamerykańska podróż "Battle for Warsaw '04"
"Katyń" zdobył nagrodę publiczności
Władysław Ślesicki nie żyje
Nowa filmowa nagroda w T.O.
Bugajski kończy film o Emilu Fieldorfie
"Battle for Warsaw'44" - film ważny i potrzebny
Film "Anonyma" łamie kolejne historyczne tabu
Prawda o Metysach
Projekcja filmu "Battle for Warsaw" w Mississaudze
Kanadyjski reżyser w Warszawie