Łatwiej pisać książki niż scenariusze filmowe - powiedział pisarz Wojciech Kuczok. Jego najnowsza powieść "Senność", napisana na podstawie scenariusza do filmu Magdaleny Piekorz o tym samym tytule, powstała z tęsknoty za jego bohaterami - wyznał pisarz.
Jak podkreślił podczas wtorkowej konferencji prasowej przed premierą filmu w Katowicach, w przypadku książki może brać odpowiedzialność za każde słowo, a w przypadku scenariusza musi oddać historię innym artystom. Między innymi dlatego pisanie dla kina uważa jedynie za przygodę.
Wojciech Kuczok zaznaczył, że pisząc myśli jednak obrazami, co może ułatwiać przekładanie jego prozy na język kina. Wyznał też, że z reguły jest niezadowolony z tego, co napisał.
"To pomaga w pracy nad tekstem literackim, ponieważ dokonuje się kilka etapów pierwszej, autorskiej redakcji, jakiejś autocenzury, która powoduje, że w moim przekonaniu tekst jest bliski tego, co ja bym uznał za własny, autorski ideał. Natomiast ze scenariuszem jest tak, że gdzieś się trzeba poddać i czegokolwiek bym nie myślał, jak bym nie był z siebie zadowolony, to już potem to żyje własnym życiem" - dodał.
Powieść "Senność" narodziła się w nietypowy sposób - ze scenariusza filmowego, choć zwykle to film jest adaptacją książki.
"Zazdrościłem Magdzie, że może żyć z tymi postaciami, że ci bohaterowie z papieru nagle stali się żywymi postaciami. Z tęsknoty właśnie do tych bohaterów, do tej historii, napisałem powieść, bo tak bardzo nie chciałem się rozstać z tym tekstem, że postanowiłem zrobić swoją wersję literacką" - powiedział Kuczok.
Wojciech Kuczok - prozaik, scenarzysta, eseista - jest autorem zbiorów opowiadań oraz powieści "Gnój", uhonorowanej m.in. nagrodą "Nike" 2004, która stała się podstawą fabularnego debiutu Piekorz - filmu "Pręgi". Jego książki przełożono już na kilkanaście języków.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.