We wtorek Kanadyjczycy wybierali posłów Parlementu 40. kadecji z 308 okręgów wyborczych w całej Kanadzie. Na szali stał los konserwatystów, którzy, jak przewidywały sondaże, wygrali wybory, ale nie udało im się zdobyć większości w Izbie Gmin. Po raz drugi stworzą więc rząd mniejszościowy.
Premier Stephen Harper z żoną Laureen, córką Rachel i synem Benem przybywa do lokalu wyborczego w Calgary Southwest. PAP/EPA/MIKE STURK
Pierwszy rząd mniejszościowy w historii Kanady powstał w 1921 roku kiedy premierem był liberał MacKenzie King. Później w latach 1950. i 1960., rządziły cztery mniejszościowe gabinety pod rząd. Konserwatysta John Diefenbaker nie zdobył większości w wyborach w 1957 i 1962 roku.
Liberał Lester Pearson wygrał wybory w 1963 roku, lecz także nie zdobył większości, podobnie jak w roku 1965. Pearson był jedynym dotychczasowym premierem Kanady, który nigdy nie stał na czele rządu większościowego.
•••
Izba Gmin w Parlamencie 39. kadencji:
• Partia Konserwatywna - 127,
• Partia Liberalna - 95,
• NDP - 30
• Bloc Quebecois - 48
• Niezależni - 3
• Partia Zielonych - 1 (początkowo wybrany jako liberał)
• 4 miejsca nieobsadzone.
•••
Izba Gmin w Parlamencie 40. kadencji:
• Partia Konserwatywna - 143,
• Partia Liberalna - 76,
• NDP - 37
• Bloc Quebecois - 50
• Niezależni - 2
• Partia Zielonych - 0.
•••
Oto jaki procent wszystkich głosów oddano na poszczególne partie polityczne (w nawiasach podana jest różnica w stosunku do wyników z 2006 roku):
Konserwatyści 38% (+1%)
Liberałowie 26% (-4%)
NDP 18% (+1%)
Bloc Quebecois 10% (0%)
Partia Zielonych 7% (+2%)
Inni 1% (+1%)
•••
Wybory zostały ogłoszone 7 września. Po 37-dniowej kampanii wyborczej we wtorek odbyły się przyspieszone wybory federalne. Była to jedna z najkrótszych możliwych według prawa kadencji rządu.
Jako ostatnie zamknięto lokale wyborcze w Kolumbii Brytyjskiej - o godz. 19.00 lokalnego czasu, czyli o godz. 22.00.
Liderzy partii federalnych - NDP Jack Layton, Bloc Quebecois Gilles Duceppe i Partii Zielonych Elizabeth May oddali głosy we wtorek w godzinach porannych.
Lider torysów i premier Kanady Stephen Harper głosował w lokalu wyborczym w szkole średniej w swoim okręgu wyborczym w Calgary Southwest, a lider liberałów Stephane Dion w swoim okręgu St-Laurent-Cartierville w Montrealu.
W wyborach wcześniejszych wzięło udział 1,5 miliona Kanadyjczyków.
Przed rozwiązaniem Parlamentu w 308-osobowej Izbie Gmin zasiadło 127 konserwatystów. W Ontario torysi mieli 41 okręgi, 11 w Quebecu i wszystkie 28 w Albercie.
Liberałowie mieli większość mandatów w Ontario - 51 na 106. W Quebecu mieli tyle samo posłów co torysi - 11.
NDP miała 12 reprezentantów w Ontario i 10 w Kolumbii Brytyjskiej, gdzie partia ta jest silna i jest główną opozycją w stosunku do torysów.
W Izbie Gmin zasiadało 48 posłów Bloc Quebecois, na 75 wszystkich osłów z tej prowincji.
W obecnych wyborach znacznie poprawiła się pozycja konserwatystów, a liberałowie stracili sporo ze swoich mandatów.
W Quebecu po raz kolejny większość mandatów zdobyła partia Bloc Quebecois. Konserwatyści wygrali w 10 okręgach - jest to o jeden mniej mandat niż poprzednio. Jak podkreślił lider BQ Gilles Duceppe, jest to duży sukces, gdyż BQ uzyskała po raz szósty z rzędu większość mandatów w tej prowincji.
Jeden z ministrów rządu Harpera nie dostał się z powrotem do Izby Gmin. Minister Michael Fortier w swoim okręgu Vaudreuil-Soulanges w rejonie Montrealu został pokonany przez dotychczasowego posła z ramienia Bloc Quebecois Meili Faille.
Były minister spraw zagranicznych, otoczony skandalami Maxime Bernier utrzymał swój mandat z okręgu Beauce w Quebecu. Bernier zrezygnował ze stanowiska ministerialnego, kiedy okazało się, że zostawił ważne dokumenty rządowe w domu swojej ówczesnej partnerki Julie Couillard, która w dodatku miała powiązania z gangami przestępczymi. Tuż przed wyborami ukazała się sensacyjna książka autobiograficzna Julie Couillard, w której opisuje ona wiele pikantnych szczegółów, między innymi jak były minister narzekał na premiera Harpera i jego rządy.
Innym niespodziewanym wynikiem była przegrana liberała Gartha Turnera na rzecz kandydatki torysów Lisy Raitt w okręgu Halton. Jak powiedział, jego partia - Partia Liberalna - nie potrafiła znaleźć odpowiedzi na zagrażający Kanadzie kryzys ekonomiczny i dlatego poniosła tak duże straty.
Dość znaczne zwycięstwo konserwatystów było spowodowane dużym postępem w Ontario, gdzie torysi zyskali 9 dodatkowych mandatów.
Wybrany ponownie w Toronto z ramienia Partii Liberalnej Bob Rae zwrócił jednak uwagę na to, że premier Harper poniósł porażkę, ponieważ chciał zdobyć rząd większościowy i umocnić swoją pozycję w Izbie Gmin. Do tego nie doszło. To oznacza, że przegrał.
W Kolumbii Brytyjskiej torysi wygrali w 20 okręgach, w tym w okręgu, gdzie zwycięstwo odniosła Dona Cadman, żona zmarłego posła niezależnego posła Chucka Cadmana.
W Atlantyckiej Kanadzie liberałowie utrzymali mniej więcej swoją dotychczasową liczbę mandatów. W Nowej Fundlandii, gdzie premier Danny Williams wytoczył ostrą wojnę konserwatystom, odnieśli zdecydowane zwycięstwo. Williams prowadził kampanię pod hasełem "Anything But Conservative", mając pretensje do premiera Harpera o kwestię dochodów z wydobycia ropy naftowej u wybrzeży prowincji i zasady przyznawania dotacji wyrównawczych przez Ottawę.
W Nowym Brunszwiku torysi zdobyli nowe okręgi.
Konserwatyści stracili wszystkie swoje dotychczasowe mandaty w Nowej Fundlandii i Labradorze.
W bacznie obserwowanej walce w okręgu Central Nova w Nowej Szkocji, dotychczasowy poseł, minister Peter MacKay wygrał z liderką Partii Zielonych Elizabeth May, która nie dostała się do Izby Gmin.
Jest ona jednymi przywódcą partii federalnej, który nie zdobył mandatu w tych wyborach.
Partia Zielonych nie zdobyła znowu ani jednego mandatu w Izbie Gmin. Sukcesem jednak można określić to, że partia ta powiększyła procent głosujących na nią wyborców z 5 w 2006 roku do 7.
W Nowym Brunszwiku torysi pokonali liberałów w dwóch okręgach Fredericton i Miramichi.
W obecnych wyborach odnotowano także najniższą z dotychczasowym frekwencję wyborczą. Głosy oddało tylko 58 proc. uprawnionych do głosowania. W 2006 roku głosowało 64 proc.
Po ogłoszeniu wyników wyborów przywódcy głównych partii zadeklarowali współpracę.
"Niezależnie od tego, jakie wyzwania ekonomiczne zza granicy stoją przed nami, to jest kraj, gdzie ludzie z każdego zakątku globu przyjechali, by wspólnie budować pokojowy i dostatni kraj nie dający się porównać z żadnych innym", powiedział Stephen Harper przemawiając po zwycięstwie z Calgary.
W swoim przemówieniu lider Partii Liberalnej Stephane Dion zadeklarował, że jego partia będzie zachowywała się odpowiedzialnie i współpracując z rządem, pomagając, by Kanada oparła się kryzysowi ekonomicznemu.
Podobną deklarację złożył lider NDP Jack Layton, zwracając uwagę, że nie posiadając większości rząd Stephena Harpera musi współpracować z opozycją. Czas odłożyć na bok konflikty z czasów kampanii wyborczej i współdziałać dla dobra narodu.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.