W czwartek opublikowano długo oczekiwany raport podający koszt misji kanadyjskiej w Afganistanie. Oszacowano go na około 18,1 mld dol. (do 2011 roku).
Wywołało to ostre reakcje wyborców i dziennikarzy, którzy zarzucili pytaniami lidera konserwatystów premiera Stephena Harpera w czasie jego wizyty w Vancouver.
Harper wyjaśnił, że Kanada zobowiązała się do usunięcia rządu talibańskiego, ponieważ zagrażał on bezpieczeństwu międzynarodowemu, a teraz jest odpowiedzialna za ten kraj, jego ludność, bezpieczeństwo i rozwój.
Przyznał, że koszty są wysokie, ale przypomniał, że Kanada wycofuje się z Afganistanmu w 2011 roku.
Lider opozycji Stephane Dion zarzuca Harperowi, że przez długi czas nie ujawniał kosztów misji w Afganistanie.
Z kolei przywódca NDP Jack Layton krytykował Partię Liberalną za to, że to właśnie ona popierała ideę pozostania w Afaganistanie do 2011 roku. Główne uwagi krytyczne jednakże skierował do Harpera i jego partii za tak ogromne koszty.
Koszt kanadyjskiej misji w Afganistanie wynosił, w przeliczeniu na rodzinę, 1500 dol.
Raport został przedstawiony przez szefa ds. budżetu w Parlamencie Kanady Kevina Page'a.
Page zwrócił uwagę, że jest to dopiero pierwsza próba wyceny kosztów kanadyjskiej misji wojskowej w Afganistanie.
Koszty te to:
• koszt prowadzenia działań wojskowych w Afganistanie,
• koszt akcji pomocy i odbudowy,
• długoterminowy koszt opieki nad weteranami.
Raport miał zostać przedstawiony wcześniej, ale ustalono, że będzie przeszkadzał w kampanii wyborczej. W końcu jednak uznano, że Kanadyjczycy mają prawo znać prawdę o cenie misji kanadyjskiej w Afganistanie zanim ruszą do urn wyborczych.
Do chwili obecnej koszt misji wynosi między 7,66 a 10,47 mld dol. (różnice wynikają z różnych metod kalkulacji).
Oto przykładowe kwoty:
• renty i świadczenia dla weteranów z Afganistanu, w tym świadczenia dla rodzin poległych, wynosić będą między 838 mln a 2 mld dol.
• w tym roku koszt utrzymania jednego żołnierza w Afganistanie wynosi od 675.541 do 764.807 dol.
Page narzekał na brak dokładnych danych z różnych wydziałów rządowych i wojskowych, co utrudniło mu dokonywanie precyzyjnych obliczeń.
Uwagi i komentarze na temat tego tekstu prosimy
kierowac pod adres
listy@gazetagazeta.com
Zastrzegamy sobie prawo do publikacji nadeslanych listów, a takze
do ich skracania.